Załoga statku wycieczkowego MV Hondius poinformowała, że dwóch członków załogi wymaga pilnej pomocy medycznej, a jeden z pasażerów ma łagodne objawy infekcji. Brytyjski pasażer ewakuowany wcześniej ze statku przebywa w stanie ciężkim na oddziale intensywnej terapii w RPA.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wskazuje, że choć wirus najczęściej przenosi się z gryzoni na ludzi, możliwe jest ograniczone zakażenie między ludźmi w wyniku bliskiego kontaktu.
– Uważamy, że może dochodzić do transmisji między bardzo bliskimi kontaktami – małżonkami czy osobami dzielącymi kabiny – powiedziała Maria Van Kerkhove z WHO.
Hiszpania zgodziła się wpuścić do portu MV Hondius
Jednostka, która wcześniej znajdowała się u wybrzeży Republiki Zielonego Przylądka, nie mogła tam zawinąć – lokalna infrastruktura nie była przygotowana na przyjęcie 147 osób na pokładzie.
Hiszpańskie Ministerstwo Zdrowia podkreśliło, że archipelag Wysp Kanaryjskich to „najbliższe miejsce dysponujące odpowiednimi możliwościami”. W komunikacie zaznaczono również, że „Hiszpania ma moralny i prawny obowiązek udzielenia pomocy tym osobom, wśród których są także obywatele Hiszpanii”.
Plan zakłada najpierw ewakuację najciężej chorych, w tym lekarza pokładowego, a następnie dopłynięcie statku na Teneryfę lub Gran Canarię w ciągu trzech dni.
Czytaj więcej
Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że na statku wycieczkowym na Oceanie Atlantyckim zmarły trzy osoby, a co najmniej trzy kolejne zachorow...
Sprzeciw władz Wysp Kanaryjskich
Decyzja rządu centralnego wywołała jednak sprzeciw władz regionalnych. Szef rządu Wysp Kanaryjskich Fernando Clavijo otwarcie ją skrytykował.
– Ta decyzja nie opiera się na żadnych kryteriach technicznych i nie ma wystarczających informacji, które uspokoiłyby społeczeństwo lub zagwarantowały jego bezpieczeństwo – powiedział w radiu COPE.
Clavijo zażądał pilnego spotkania z premierem Pedro Sánchezem. Spór ma również wymiar polityczny – regionalny rząd współtworzy Partia Ludowa, główna opozycja wobec socjalistów.
Ewakuacja pasażerów
Po dopłynięciu na Wyspy Kanaryjskie pasażerowie i załoga mają zostać przebadani, leczeni i odesłani do swoich krajów. Operacja będzie koordynowana z Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób oraz WHO.
Władze zapewniają, że zastosowane zostaną ścisłe środki bezpieczeństwa. Transport i opieka medyczna mają odbywać się w specjalnie przygotowanych warunkach, aby uniknąć kontaktu z lokalną ludnością.
Według WHO źródłem zakażenia mogły być wcześniejsze podróże pasażerów. Holenderska para najprawdopodobniej zakaziła się jeszcze w Argentynie przed wejściem na pokład. Inne przypadki mogą być związane z wycieczkami ornitologicznymi na odległe wyspy, gdzie występują zarówno ptaki, jak i gryzonie – naturalni nosiciele wirusa. Eksperci podkreślają, że na samym statku nie stwierdzono obecności szczurów, co dodatkowo komplikuje ustalenie źródła zakażenia.
Czytaj więcej
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała w najnowszym komunikacie, że na pokładzie statku wycieczkowego, na którym wybuchła epidemia hantaw...
Hantawirus na pokładzie ekskluzywnego wycieczkowca
Rejs MV Hondius rozpoczął się pod koniec marca w Argentynie jako ekskluzywna wyprawa przyrodnicza na Antarktydę. Ceny miejsc sięgały od 14 do 22 tys. euro.
Na pokładzie znajdowało się 88 pasażerów i 59 członków załogi z 23 krajów. Trasa obejmowała jedne z najbardziej odległych miejsc na świecie – od Półwyspu Antarktycznego po Tristan da Cunha.