Reklama

Jacek Nizinkiewicz: Jarosław Kaczyński pokazał, że PiS ma coś, czego nie mają inne partie

PiS znowu chce narzucać ton debacie politycznej oraz skupić na sobie uwagę opinii publicznej, żeby wrócić do władzy w 2027 r. Krakowska konwencja pokazuje, że strategia partii może odnieść sukces, a Przemysław Czarnek, jako kandydat na premiera może odbić prawicowych wyborców.
Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

PiS ma coś, czego nie mają inne partie. Długą ławkę. Można z partią Jarosława Kaczyńskiego zgadzać się lub nie, popierać ją lub nie, ale odmówić jej pretendentów do najwyższych stanowisk w państwie nie sposób.

Zanim Jarosław Kaczyński rekomendował w krakowskiej Hali Sokoła Przemysława Czarnka, jako o kandydatach na premiera mówiło się o Zbigniewie Boguckim, Lucjuszu Nadbereżnym, Jakubie Banaszku. Lista była dłuższa, podobnie jak przed wyborami prezydenckimi, zanim poznaliśmy nazwisko Karola Nawrockiego. To pokazuje, że Jarosław Kaczyński ma wielu kandydatów do najwyższych urzędów w państwie. Czy podobną długą listą mogą pochwalić się inne partie? Gdy mówi się o ewentualnym kandydacie Koalicji Obywatelskiej na prezydenta lub premiera pojawia się tylko jedno nazwisko – Radosław Sikorski. Donald Tusk nie potrafi się posunąć, a Jarosław Kaczyński tak. Podobne problemy mają PSL czy Lewica. PiS potrafi zaryzykować i wygrać. W Hali Sokoła PiS już wskazywało kandydatów na prezydenta, którzy wygrali wybory, choć sondaże nie dawały im długo szans. Czy tym razem Jarosław Kaczyński znowu osiągnie sukces?

Czytaj więcej

Konwencja PiS w Krakowie. Jarosław Kaczyński ogłosił: kandydatem na premiera jest Przemysław Czarnek

Wybór Jarosława Kaczyńskiego to duże ryzyko, ale ten zawodnik potrafi się bić

Prezes PiS nie tylko potrafi czytać badania wewnętrzne i wyciągać z nich wnioski dobre dla partii, ale również zaryzykować. Postawienie na Czarnka to ryzyko. Czarnek ma olbrzymi elektorat negatywny, jest twarzą rządów PiS i stawia na polaryzację z KO. Afera "Willa Plus" jeszcze nie wybrzmiała. Część PiS chciała, żeby partia zmierzała w stronę bardziej centrową i umiarkowaną. Wyrazistość Czarnka i jego cięty język z umiarkowaniem niewiele mają wspólnego. Ale wiceprezes PiS ma coś, czego nie mają jego konkurenci. Były minister edukacji i nauki ma większe ambicje, niż tylko być kandydatem na premiera, a nawet premierem. Chciałby być liderem na prawicy, nie tylko PiS.

Dziś może się wydawać, że wystawienie Czarnka jako kandydata na premiera jest ryzykowne dla niego, na półtora roku przed wyborami. Jeśli w 2027 r. PiS przegra wybory parlamentarne, wina spadnie nie tylko na prezesa partii, ale również na lokomotywę wyborczą, jaką Czarnek teraz ma być. Wiceprezes PiS gra o życie, a ci, którzy go znają, wiedzą, że to silny zawodnik, który ma twardą skórę i potrafi się bić. Będzie bił się nie tylko o sukces PiS, ale również o swój własny. Kaczyński postawił na kandydata na premiera, który jest wyjątkowo mocno zmotywowany. A z partyjnego punktu widzenia, to sensowny ruch, z ważnego powodu.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Przemysław Czarnek dla „Rzeczpospolitej”: PiS nie wyklucza rządów z partią Grzegorza Brauna

Przemysław Czarnek to skręt PiS w prawo po wyborców Grzegorza Brauna

PiS dysponuje wewnętrznymi badaniami, które pokazują, że partia straciła i traci wyborców na rzecz nie tylko Konfederacji, ale głównie partii Grzegorza Brauna. Antyunijnym, antyukraińskim i homofobicznym wystąpieniem Przemysław Czarnek już przebił podczas krakowskiej konwencji Grzegorza Brauna. Marsz po wyborców PiS, którzy odpłynęli do Konfederacji Korony Polskiej już się rozpoczął.

Czarnek jest idealnym kandydatem PiS na premiera, który będzie bił się o wyborców, którzy odpłynęli do Konfederacji Korony Polskiej. Jako jeden z niewielu w partii głośno powiedział, że PiS mógłby współpracować z Braunem.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” wykluczył tylko koalicję PiS z ugrupowaniem Donalda Tuska. Brauna również nigdy nie skrytykował Karol Nawrocki, ani przed wyborami prezydenckimi, ani później. Nawrocki nie mógłby zaryzykować utratą poparcia w elektoracie Brauna i m.in. dzięki wyborcom skrajnie prawicowym wygrał wybory prezydenckie. Dzisiaj PiS stawia na Czarnka po to, żeby odbić swoich wyborców od Brauna. Kandydat skrajnie prawicowy, konserwatywny, katolicki, bogobojny, retorycznie sprawny, który celowo potrafi przemawiać niczym biskup, ale też zniżać, modulować głos i wypowiadać się niczym Grzegorz Braun. To nie przypadek. 

Czytaj więcej

Grzegorz Braun rośnie w siłę. Czy dwie Konfederację będą w stanie rządzić samodzielnie?

I to jest pierwsze zadanie dla kandydata PiS na premiera. Czarnek będzie silną lokomotywą wyborczą, która w pierwszej kolejności dojdzie do wyborców Brauna, wsadzi ich do partyjnego pociągu i odwiezie ich pod Nowogrodzką.

Reklama
Reklama

PiS stawia na jedność, nie na podział. Co na to Mateusz Morawiecki?

Walka o skrajny elektorat wyborczy już zaczęła się na krakowskiej konwencji, kiedy Czarnek dał nie tylko pokaz jedności partii broniąc Mateusza Morawieckiego, Daniela Obajtka i komplementując Elżbietę Witek, ale również atakował Unię Europejską i Tuska.

Jarosław Kaczyński dzięki konwencji PiS chce umacniać własny elektorat, a Przemysław Czarnek zapowiedział marsz po władzę. Aplauz, jaki dostała Beata Szydło i nawoływanie prezesa do skandowania imienia Mateusza Morawieckiego pokazują, że Jarosław Kaczyński podziałów partii nie chce i zielonego światła do wypchnięcia byłego premiera z partii nie dał. A przynajmniej jeszcze nie teraz. 

Czytaj więcej

Sondaż: Zapytaliśmy Polaków o „harcerzy” i „maślarzy”. Komu przyznali rację?

Zjednoczony PiS to silny konkurent KO. Donald Tusk i rządząca koalicja nie powinni ignorować Przemysława Czarnka i konwencji PiS. A czy Czarnek będzie premierem? Czy nie odetnie PiS wyborców centrowych i umiarkowanych? Jarosław Kaczyński działa doraźnie i potrafi zmienić zdanie, żeby rządzić. Celem na dzisiaj PiS są skręt w prawo i odbicie wyborców partii, którzy odpłynęli do Grzegorza Brauna. W tym zadaniu Przemysław Czarnek ma szansę na sukces.  

Komentarze
Estera Flieger: Mazurska Noc Kabaretowa Jarosława Kaczyńskiego i Przemysława Czarnka
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Komentarze
Marek Kutarba: Dlaczego PiS i Karol Nawrocki tak bardzo boją się SAFE
Komentarze
Estera Flieger: Na MAGA kłopoty SAFE 0 proc. Prezydent Karol Nawrocki ratuje PiS przed nim samym
Komentarze
Estera Flieger: Tym się różni demokracja od totalitaryzmu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama