Reklama

Marek Kutarba: Dlaczego PiS i Karol Nawrocki tak bardzo boją się SAFE

W desperackiej próbie szukania przez prezydenta Karola Nawrockiego alternatywnego źródła finansowania dla unijnego programu SAFE musi być coś więcej niż tylko tradycyjna niechęć do zagrażającej polskiej suwerenności – jak twierdzi polska prawica – Unii Europejskiej.
Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

Foto: PAP

Całkiem niedawno instrument finansowy SAFE był popierany także przez polityków PiS, którzy dopiero w ostatnich tygodniach, już po ogłoszeniu przez rząd Donalda Tuska, że Polska dostanie z programu największe środki, wykonali polityczny zwrot: ze zwolenników przekształcając się w zaciekłych wrogów programu.

Program SAFE

Program SAFE

Foto: Infografika PAP

Zaskoczeń jest w tej sprawie przynajmniej kilka. Kilka jest też zapewne pełnoprawnych wyjaśnień, sprowadzają się one jednak wyłącznie do czysto politycznych pobudek, które bynajmniej nie wynikają z troski o bezpieczeństwo kraju.

Czy PiS boi się, że pieniądze z SAFE osłabią poparcie partii w jej bastionach?

Jestem przekonany, że SAFE jest dla PiS, Konfederacji i prezydenta Karola Nawrockiego groźny z zupełnie innych niż bezpieczeństwo i suwerenność, egoistycznie politycznych powodów. Projekty wpisane w rządową agendę (których szczegółów jeszcze nie znamy), związane ze środkami SAFE, szczególnie te niezwiązane bezpośrednio z zakupem uzbrojenia, w przeważającej części trafią do prawicowego matecznika na wschodzie i południu kraju, w tym do Stalowej Woli, którą rządzi młoda gwiazda prawicy Lucjusz Nadbereżny.

I tu pojawia się obawa, że to może – choć nie ma dowodów na to, że tak się stanie – w pewnym stopniu zmienić polityczną geografię kraju. Nie wierzę co prawda w jakiś gremialny odwrót od PiS, ale widoczna staje się obawa, że ubytek wiernych wyborców może być odczuwalny. Tak to już jest z poparciem wyborców głosujących portfelem, że ich serce zawsze jest bliżej miejsca, z którego pieniądze płyną. A o to, żeby płynęły właśnie w te części kraju, dbał przecież i sam PiS, kiedy jeszcze był u władzy. Teraz w niejednej głowie zrodziła się obawa, że za pieniądze z SAFE rząd znienawidzonego przez twardy elektorat obecnej opozycji Donalda Tuska może sobie kupić poparcie w regionach, które tradycyjnie popierały partie prawicowe.

Reklama
Reklama

Dlaczego prawica ma problem z unijnymi sukcesami rządu?

Prawica w ogóle ma problem z unijnymi sukcesami obecnego rządu. Nie dość, że ten udowodnił, iż bez utraty suwerenności można było odblokować środki z KPO, to jeszcze teraz wytargował w Brukseli olbrzymie pieniądze na obronność. Z punktu widzenia politycznych interesów prawicy nie wygląda to dobrze. Zakłóca bowiem narrację o rządach nieudaczników, których trzeba jak najszybciej odsunąć od władzy i zastąpić nowym, prawdziwie polskim, czyli niezależnym od rządzonej przez Niemców Brukseli rządem.

Komentarze
Estera Flieger: Mazurska Noc Kabaretowa Jarosława Kaczyńskiego i Przemysława Czarnka
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Komentarze
Jacek Nizinkiewicz: Jarosław Kaczyński pokazał, że PiS ma coś, czego nie mają inne partie
Komentarze
Estera Flieger: Na MAGA kłopoty SAFE 0 proc. Prezydent Karol Nawrocki ratuje PiS przed nim samym
Komentarze
Estera Flieger: Tym się różni demokracja od totalitaryzmu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama