Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób Donald Trump wypowiedział się o żołnierzach NATO, biorących udział w misji w Afganistanie?
- Jak na słowa prezydenta USA zareagowali politycy z innych państw?
- Co o wypowiedzi Trumpa myśli gen. Roman Polko, były dowódca GROM-u?
- Ilu żołnierzy koalicji poległo w Afganistanie?
W czwartek w wywiadzie udzielonym telewizji Fox News prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump bagatelizująco wypowiedział się na temat żołnierzy państw sojuszniczych oraz wsparcia, na jakie USA mogłyby liczyć ze strony NATO.
– Zawsze mówiłem: „Czy udzielą nam wsparcia, gdybyśmy ich kiedykolwiek potrzebowali?”. To naprawdę ostateczny test. I nie jestem tego pewien – powiedział. – Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Tak naprawdę nigdy ich o nic nie prosiliśmy – dodał.
Czytaj więcej
Nie dziwi mnie, że te słowa spowodowały tak wielki ból. Gdybym ja w ten sposób się przejęzyczył albo wypowiedział takie słowa, z pewnością bym prze...
Donald Trump bagatelizuje wsparcie, jakiego NATO udzieliło Stanom Zjednoczonym
Podczas przeprowadzonej w Davos rozmowy Donald Trump stwierdził, że nie przekonuje go argument o tym, że europejscy sojusznicy wsparli Stany Zjednoczone podczas interwencji w Afganistanie. – Powiedzą, że wysłali trochę wojsk do Afganistanu, albo to, albo tamto. Zrobili to. Trzymali się trochę z tyłu, z dala od frontu – powiedział.
Tego samego dnia prezydent USA w należącym do niego serwisie Truth Social zakwestionował solidarność sojuszników z NATO. „Może powinniśmy przetestować NATO: przywołać artykuł 5 i zmusić NATO, aby przybyło tu i chroniło naszą południową granicę przed dalszą inwazją nielegalnych imigrantów, uwalniając dużą liczbę patroli straży granicznej do realizacji innych zadań” – napisał.
Po zamachach z 11 września 2001 r. Stany Zjednoczone jako pierwszy i jedyny do tej pory kraj odwołały się do artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego o kolektywnej obronie. Europejscy sojusznicy udzielili wówczas USA wsparcia i przyłączyli się do operacji wymierzonej w talibów w Afganistanie. W trwającym 20 lat konflikcie zginęło ponad 3500 żołnierzy NATO, najwięcej z USA (ponad 2,4 tys.) i Wielkiej Brytanii (ponad 450). W Afganistanie ginęli także Polacy – 43 żołnierzy i cywil. W 2008 r. Polska przejęła odpowiedzialność za bezpieczeństwo w prowincji Ghazni.
Czytaj więcej
Amerykański Departament Obrony zaprezentował Strategię Obrony Narodowej USA. W nowej wersji cyklicznie publikowanego dokumentu Chiny nie są już prz...
Fala krytyki po słowach Donalda Trumpa o wsparciu NATO w Afganistanie
Słowa Trumpa wywołały falę negatywnych komentarzy. – Uważam, że wypowiedzi prezydenta Trumpa są obraźliwe i, szczerze mówiąc, szokujące. Nie jestem zaskoczony, że wywołały tak wielki ból bliskich tych, którzy zginęli lub zostali ranni – powiedział w rozmowie z dziennikarzami premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Minister spraw zagranicznych Holandii David van Weel potępił słowa Trumpa na temat Afganistanu, nazywając je nieprawdziwymi i lekceważącymi.
Na wypowiedź prezydenta USA zareagowali też przedstawiciele polskich władz. „Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!” – napisał w serwisie X prezydent Karol Nawrocki.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że w Afganistanie poległo 43 polskich żołnierzy, a w Iraku 23. – Polska tym dowodem – krwią, życiem i zdrowiem swoich żołnierzy – dała dowód lojalności. Chciałbym, żeby wobec tego był powszechny szacunek, tak jak my szanujemy każdego żołnierza sojuszniczego na czele z żołnierzem amerykańskim stacjonującym w Polsce, żołnierzem amerykańskim, który oddaje życie w różnych miejscach, abyśmy byli bezpieczniejsi. Wielki szacunek dla wszystkich żołnierzy amerykańskich, wielki szacunek dla wszystkich żołnierzy natowskich, sojuszniczych – dodał, podkreślając, że Polska jest „żelaznym sojusznikiem”.
Czytaj więcej
„Nie ma wątpliwości, że polscy żołnierze to bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę” – napisał prezydent Karol Nawro...
Gen. Roman Polko o polskich żołnierzach w Afganistanie: Nie szukaliśmy łatwych misji
W sobotę w rozmowie z RMF FM krytycznie do zachowania Donalda Trumpa odniósł się gen. dyw. (rez.) Roman Polko, były dowódca Jednostki Wojskowej GROM, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. – Jak ktoś może opowiadać takie bzdury, które przeczą oczywistym faktom? To oburzające, bo za te misje kilkudziesięciu polskich żołnierzy zapłaciło krwią – powiedział. Zaznaczył, że polscy żołnierze otrzymują od amerykańskich podziękowania i wytworzyli wzajemne zaufanie i braterstwo broni. – Niedobrze jest, gdy politycy to psują – stwierdził.
Gen. Polko powiedział, że działając w prowincji Ghazni Polacy nie szukali łatwych misji. – Wchodziliśmy tam, gdzie było najbardziej niebezpiecznie. To było prawdziwe współdziałanie z Amerykanami. Czasem trudno było powiedzieć, czy to misja polska, czy amerykańska – podkreślił.
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Roman Polko
Były dowódca GROM-u wyraził pogląd, że słowa Donalda Trumpa mogą najmocniej dotknąć rodzin poległych i rannych. – To jest straszne. Te rodziny żyją z tą traumą całe życie. Osierocone dzieci, żony. A wielu żołnierzy wróciło ciężko okaleczonych. Nie można kłamać, bo obraża się honor tych ludzi – zaznaczył w rozmowie z RMF FM.