Krajowa Administracja Skarbowa zakończyła szczegółowy audyt w dawnej flagowej instytucji kulturalnej rządu Prawa i Sprawiedliwości. Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, liczące 257 stron sprawozdanie z kontroli jednoznacznie wskazuje na bezcelowe i niezgodne z umowami wydatkowanie środków publicznych w latach 2020–2023. W tym okresie na czele Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego stał prof. Jan Żaryn.

Z przeanalizowanych przez kontrolerów 42,2 mln zł dotacji budżetowej, nieprawidłowościami obciążono kwotę aż 39,7 mln zł. Stanowi to blisko 95 proc. wszystkich przyznanych Instytutowi funduszy.

Muzeum, które nie powstało

Największa część zakwestionowanych funduszy dotyczy planowanego Muzeum Dziedzictwa Chrześcijańsko-Narodowego w Polsce. Choć ówczesny szef resortu kultury Piotr Gliński zatwierdził statut placówki na trzy dni przed zakończeniem swojego urzędowania w listopadzie 2023 r., projekt nie wyszedł poza fazę wstępną. Mimo to, instytucja wydała miliony złotych.

Z budżetu państwa przeznaczono 17,6 mln zł na zakup nieruchomości przy ul. Powsińskiej 64a w Warszawie oraz kolejne 10,8 mln zł na jej adaptację. Audytorzy KAS podkreślili, że „planowana adaptacja do funkcji muzeum nie została zrealizowana”, a kluczowe kondygnacje budynku nie przeszły przebudowy. Kolejne 3,5 mln zł, które miały posłużyć na zakup innego lokalu kulturalnego, również wydano niezgodnie z celem umowy.

Czytaj więcej

Afera billboardowa polityczek PiS. Kancelaria Premiera żąda zwrotu 3,4 mln zł

Rzekomy fortepian Paderewskiego

Kolejny rażący przypadek dotyczy zakupu kolekcji rzekomych pamiątek po Ignacym Janie Paderewskim za kwotę 60 tys. franków szwajcarskich (około 289 tys. zł). Wirtualna Polska już wcześniej ujawniła, że flagowy element zbioru – fortepian marki Bösendorfer – nie miał związku z wybitnym pianistą, a jego wartość renowatorzy wyceniali na zaledwie 10–15 tys. zł.

Audyt KAS potwierdził te ustalenia. Dołączona do raportu ekspertyza wskazuje, że większości pamiątek, jak np. luźnych kart w języku niemieckim czy fotografii mającej przedstawiać muzyka w dzieciństwie, nie da się powiązać z Paderewskim. Dodatkowo w dokumentacji brakuje podpisanego przez obie strony protokołu odbioru. Decyzję o zakupie bez uprzedniej weryfikacji autentyczności podjął jednoosobowo Jan Żaryn. Były dyrektor zapytany przez WP o komentarz odmówił rozmowy.

Czytaj więcej

„Fortepian Paderewskiego” za 300 tys. złotych to falsyfikat? Coraz więcej dowodów

Chaos z siedzibami i dotacjami

Kontrola wykazała również poważny chaos w zarządzaniu nieruchomościami. W pewnym momencie Instytut opłacał jednocześnie trzy różne adresy w Warszawie. Na zakup nowej siedziby przy ul. Słowiczej wydano 6,1 mln zł, naruszając przy tym warunki dofinansowania, które nakazywały utrzymanie celu inwestycji przez określone lata. Budynek służył Instytutowi zaledwie przez rok. Obecnie jest podnajmowany, a placówka ponosi koszty wynajmu kolejnego lokalu w centrum miasta.

Pod lupą KAS znalazły się także mniejsze projekty. W ramach Funduszu Patriotycznego urzędnicy zakwestionowali blisko 684 tys. zł wydanych niecelowo lub bez potwierdzeń zapłaty, wskazując też na przyznawanie dotacji podmiotom z negatywną oceną ekspercką. Z kolei kwotę 300 tys. zł darowizny od Fundacji ORLEN na cele wydawnicze uznano za niewłaściwie rozliczoną, ponieważ publikacje nie ukazały się w wymaganym umową terminie.

Czytaj więcej

Szwajcarska nieruchomość Instytutu Pileckiego. Co stoi na przeszkodzie sprzedaży hotelu Szwanen

Nowe kierownictwo instytutu podejmuje kroki prawne

W kwietniu 2024 r. stery w instytucji, która obecnie nosi nazwę Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza, przejął prof. Adam Leszczyński. Nowe kierownictwo odcina się od działań poprzedników. W rozmowie z Wirtualną Polską prof. Leszczyński potwierdził, że dotychczasowe kontrole „potwierdzają wielką skalę nadużyć”.

Instytut skierował już do prokuratury siedem zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa i wdraża procedury odzyskiwania nieprawidłowo przekazanych dotacji. Planowane muzeum ostatecznie nie powstanie, a budynek przy ul. Powsińskiej zostanie przekazany innej instytucji kultury. Czas na wdrożenie zaleceń poaudytowych mija 31 lipca 2026 r.. Sprawa instytutu stanowi element szerszych działań KAS, która objęła audytem 166 podmiotów publicznych, wykrywając nieprawidłowości na łączną kwotę ponad 119 miliardów złotych.