Reklama

Ekspert wojskowy z Ukrainy: Znaleźliśmy piętę achillesową Rosji

Jesteśmy w kolejnym, a być może nawet najbardziej niebezpiecznym etapie eskalacji tego konfliktu – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Melnyk, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego z kijowskiego Centrum Razumkowa.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Kolejka samochodów przed stacją benzynową w Rostowie nad Donem

Kolejka samochodów przed stacją benzynową w Rostowie nad Donem

Foto: REUTERS

Reklama
Reklama
Reklama

Były dowódca armii ukraińskiej, a obecnie ambasador w Londynie gen. Wałerij Załużny studził ostatnio nastroje na łamach „The Telegraph” i ostrzegał, by nie zakładać, że „Rosja przegrała wojnę”. Stwierdził, że żadna ze stron trwającej już piąty rok wielkiej wojny nie jest w stanie zadać decydującego ciosu. Co pan o tym myśli?

Ołeksij Melnyk: Ukraińskie środowisko eksperckie podchodzi do tego z dużym krytycyzmem. Trudno jednoznacznie stwierdzić, na ile ten pesymizm wynika z obiektywnej oceny sytuacji i realiów międzynarodowych, a na ile jest efektem ambicji politycznych i londyńskiego klimatu. Główny zarzut wobec tego artykułu polega jednak na tym, że jeśli ktoś aspiruje do roli wykraczającej poza bycie byłym głównodowodzącym i potencjalnym kandydatem na najwyższy urząd w państwie, powinien przedstawiać nie tylko diagnozę problemów, ale także konkretne propozycje ich rozwiązania. Sama krytyczna ocena sytuacji jest cenna, jednak od osoby ubiegającej się o najwyższe stanowiska polityczne oczekuje się również przedstawienia własnej wizji i planu działania. Krytyka jest potrzebna, ale powinna iść w parze z konstruktywnymi propozycjami.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama