W wyniku ataku w mieście wybuchły pożary - poinformowała agencja Interfax Ukraina, cytując mera ukraińskiej stolicy Witalija Kliczko.
Nocny atak Rosji na Ukrainę. Alarm w wielu obwodach
Kliczko relacjonuje, że w lewobrzeżnej części Kijowa w wyniku uderzenia rakiety zapaliły się magazyny w rejonie desniańskim. Z kolei w rejonie swiatoszyńskim pożar wybuchł w budynku niemieszkalnym.
W niektórych dzielnicach Kijowa, w wyniku ataku, miało dojść do przerw w dostawach prądu i wody.
„Wróg atakuje stolicę pociskami balistycznymi. Pozostańcie w schronach!”- zaapelował do mieszkańców we wpisie na Telegramie Kliczko. W wyniku ataku ucierpieć miały dwie osoby.
Z kolei nad ranem Kijów miał być atakowany przez rosyjskie drony. W stolicy Ukrainy ponownie ogłoszono alarm powietrzny, rozległy się też eksplozje.
Jak donoszą media, alarm lotniczy został ogłoszony tej nocy również w obwodach winnickim, dniepropietrowskim, żytomierskim, kijowskim, kirowohradzkim, odeskim, połtawskim, sumskim, charkowskim, czerkaskim i czernihowskim.
Rosjanie zaatakowali Odessę pociskiem balistycznym z głowicą kasetową. Są ranni
Wieczorem 7 lipca, w wyniku uderzenia na Odessę rosyjskiej rakiety balistycznej z głowicą kasetową dziewięć osób zostało rannych. Atak wywołał pożar budynku na terenie zakładu produkcyjnego, spłonęło też kilka samochodów – poinformował szef odeskiej obwodowej administracji wojskowej Ołeh Kiper.
Więcej informacji wkrótce