Walka z wypychaniem pracowników i pracownic na pozorne umowy cywilnoprawne, które pozbawiają ich praw pracowniczych, to główny cel tej reformy. Tak deklaruje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wprowadzenie narzędzia pozwalającego sprawniej przekształcać umowy cywilnoprawne w umowy o pracę było też jednym z warunków uruchomienia dla Polski środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Najważniejsza zmiana, którą przynosi reforma – to prawo okręgowych inspektorów pracy do wydawania decyzji o przekształcaniu umów, które są niezgodne z prawem. Jeżeli dana osoba faktycznie świadczy pracę, ale ma np. umowę zlecenia, to okręgowy inspektor będzie mógł zamienić ją w umowę o pracę.
Czytaj więcej:
Pomimo że przepisy zaczną obowiązywać z początkiem lipca, to przez pierwsze 12 miesięcy przedsiębiorca, który sam zawrze umowę o pracę z osobą dotą...
Pro
Zmiany umów tylko po kontroli i analizie
Decyzje w tych sprawach mają być wydawane po analizie stanu faktycznego w konkretnych przypadkach. Tak przynajmniej deklarował w ubiegłym tygodniu w Sejmie nowy główny inspektor pracy, Janusz Krasoń. – Nie będzie automatycznego zamieniania umów cywilnoprawnych w etaty – obiecywał.
Takie podejście to nie tylko dobra wola nowego szefa Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Nowe przepisy chronią bowiem prawa wszystkich stron – pracodawców, ich pracowników i współpracowników, a także samej PIP. Inspektorzy mają wydawać decyzje dopiero po przeprowadzeniu kontroli. By do przekształcenia doszło, muszą zaistnieć warunki określone w przepisach.
Kontrole mogą wyglądać nieco inaczej, niż dotychczas. Nowe przepisy pozwalają na to, by rozmowa z kontrolującym odbywała się w formie wideokonferencji. Inspektor może zażądać przesłania mu dokumentów w formie elektronicznej. To wprowadza zupełnie nowe standardy w mocno „papierowej” dotychczas sferze dokumentacji pracowniczej.
Co do zasady, inspektor może przekształcić kontrakt cywilnoprawny, gdy spełnione są następujące warunki:
- praca jest wykonywana pod kierownictwem pracodawcy,
- w wyznaczonym miejscu i czasie,
- osobiście i w sposób ciągły.
Eksperci prawa pracy podkreślają jednak, że nie każda umowa o współpracy biznesowej (B2B) jest próbą obejścia prawa pracy. W wielu przypadkach taka forma współpracy jest dla jednoosobowego przedsiębiorcy realnie korzystniejsza niż etat, zarówno ze względu na elastyczność działania, jak i na aspekt finansowy. Dlatego ocena takich relacji nie może opierać się wyłącznie na założeniu, że tam, gdzie współpraca jest stała i długotrwała, powinien istnieć stosunek pracy.
Inspektor nie musi od razu wydawać decyzji. Tak jak dotychczas, ma prawo wydać swoiste ostrzeżenie, które w przepisach o PIP określono jako „polecenie usunięcia naruszeń”. Nawet jednak w takim przypadku, przed jego wydaniem każdy przypadek ma być zbadany pod kątem woli stron. Może się bowiem okazać, że umowa o biznesowej współpracy jest dla obu stron korzystniejsza, niż etat.
Czytaj więcej:
Zmiany, jakie zaszły w przepisach przyznających inspekcji pracy nowe kompetencje do przekształcania umów, są – zdaniem biznesu – kompromisem.
Pro
Pracodawca i pracownik będą mieli prawo głosu
Decyzja o przekształceniu będzie poprzedzona postępowaniem, podczas którego strony będą mogły się wypowiedzieć, a ich wola ma być respektowana. Ustawa zakłada przy tym, że ta wola stron nie może być sprzeczna z prawem, zasadami współżycia społecznego i nie zmierza do obejścia prawa.
Decyzja nie będzie działała wstecz. Wprawdzie w jednym z pierwszych projektów ustawy było takie założenie, ale ostatecznie z niego zrezygnowano. Oznacza to, że nie trzeba będzie korygować wstecznie rozliczeń z ZUS i urzędem skarbowym.
Decyzje inspektorów nie będą miały rygoru natychmiastowej wykonalności. Wyjątkiem będą sytuacje, w których decyzje będą dotyczyły osób szczególnie chronionych przed wypowiedzeniem.
Od decyzji przekształcającej umowę B2B będzie można odwołać się do głównego inspektora pracy. Jeśli decyzja taka nie będzie satysfakcjonowała adresata, można ją zaskarżyć do sądu. Sprawami tymi w pierwszej instancji będą się zajmowały sądy rejonowe, a w drugiej – okręgowe.
Interpretacje przepisów na wniosek
Nowością w ustawie są też interpretacje prawa dotyczące przekształceń umów. Przypominają one nieco istniejące już od dawna interpretacje prawa podatkowego, wydawane przez administrację skarbową na wniosek zainteresowanego podatnika. Interpretacje wydawane przez głównego inspektora pracy mają dotyczyć kwestii, czy dana umowa spełnia warunki umowy o pracę.
We wniosku o interpretację trzeba opisać stan faktyczny i przedstawić dokumenty, a oprócz tego zapłacić 40 zł za wydanie takiej interpretacji. Jednak taki „glejt”, choć będzie oficjalnym stanowiskiem władzy, nie uwalnia wnioskodawcy od ryzyka przeprowadzenia u niego kontroli.
Czytaj więcej
W czwartek Janusz Krasoń został powołany na stanowisko głównego inspektora pracy. Zastąpi Marcina Staneckiego.
Surowsze kary dla pracodawców za nadużycia
Przy okazji reformy kompetencji PIP zaostrzono też kary dla pracodawców działających niezgodnie z prawem. Na przykład za opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia czy też zaniżanie wypłat dotychczas należały się kary od 1 tys. do 30 tys. zł. Po zmianach to minimum i maksimum jest powiększone dwukrotnie: od 2 tys. do 60 tys. zł. Kto zaś wykorzysta okazję, aby zwolnić pracownika lub nawet go niekorzystnie traktować po przekształceniu umowy cywilnoprawnej w etat, zapłaci karę od 2 tys. do 60 tys. zł.
Ustawa przewiduje też abolicję dla pracodawców, którzy w ciągu 12 miesięcy od wejścia w życie ustawy dobrowolnie przekształcą umowę cywilnoprawną w umowę o pracę. Nie będą oni podlegali odpowiedzialności z tytułu zastąpienia umowy o pracę umową cywilnoprawną. Za takie działanie grozi kara grzywny od 2 tys. do 60 tys. zł.
Podstawa prawna: ustawa z 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (DzU z 2026 r. poz 473)
Czytaj więcej
Stanowisko głównego inspektora pracy w systemie prawa w Polsce nigdy nie było dane raz na zawsze, ani też na określoną w przepisach kadencję - mówi...