Janusz Krasoń został powołany na to stanowisko w czwartek decyzją Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Obejmie swój urząd 3 lipca.

Zmiana na stanowisku szefa PIP przed zmianą przepisów 

Podczas uroczystości w Sejmie Czarzasty podkreślił, że nominacja Krasonia następuje w przededniu wchodzącej w życie reformy, dającej Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. – Wierzę w to, że ta ustawa skutecznie zacznie działać dzięki współpracy pana Janusza Krasonia z resortem pracy i z Radą Ochrony Pracy – powiedział marszałek Sejmu.

Janusz Krasoń pełnił dotąd obowiązki dyrektora Ośrodka Szkolenia PIP we Wrocławiu. Był również dyrektorem tej placówki w latach 1990-2001, a następnie 2011-2018. Był też posłem na Sejm IV, V i VI kadencji najpierw z ramienia SLD, a potem Lewicy i Demokratów.

Czytaj więcej

Kandydat na szefa PIP: Nie będzie automatycznego zamieniania B2B na etaty

Janusz Krasoń, nowy szef PIP, zapowiada rozsądne kontrole 

Podczas środowego posiedzenia sejmowej komisji ds. kontroli państwowej Krasoń zapowiadał, że PIP pod jego kierownictwem będzie rozsądnie podchodziła do kontroli umów. – Nie będzie automatycznego zamieniania umów B2B na etaty. Za każdym razem będziemy analizowali stan faktyczny – obiecywał Janusz Krasoń.

Czytaj więcej

Kandydat na szefa PIP: Nie będzie automatycznego zamieniania B2B na etaty

Posłowie z tej komisji zarzucali Krasoniowi brak praktycznego doświadczenia kontrolerskiego. Przypomnieli, że kiedyś, jako aktywny polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej, otwarcie wspierał działania rządu Leszka Millera, zmierzające do liberalizacji rynku pracy.

– Dziś, po 20 latach od tamtego czasu jesteśmy dwudziestą gospodarką świata. Być może między innymi za sprawą tego, że zliberalizowaliśmy rynek pracy. Teraz mamy dojrzałą gospodarkę i powinniśmy tępić nadużycia na rynku pracy – ripostował Krasoń.

Zastrzeżenia do zmiany na stanowisku szefa PIP

Zarówno posłowie, jak też niektórzy członkowie Rady Ochrony Pracy otwarcie zauważali, że nominacja Krasonia w miejsce dotychczasowego szefa PIP Marcina Staneckiego ma polityczny charakter. Krasoń zapowiadał w Sejmie, że będzie się skupiał na merytorycznej pracy i korzystał z doświadczenia ekspertów PIP. – Nie zamierzam robić żadnych czystek kadrowych – obiecywał Krasoń. Wskazał jednak, że tej instytucji konieczne jest wzmocnienie kadr prawniczych wobec częstych sądowych konfrontacji inspektorów pracy z pracodawcami reprezentowanymi przez prawników z wielkich kancelarii prawnych.

Komisja ostatecznie nie wydała pozytywnej opinii w sprawie kandydatury Krasonia na nowego szefa PIP. Uzyskał on natomiast poparcie Rady Ochrony Pracy. Ustawa o PIP nakazuje marszałkowi Sejmu zasięgnięcie opinii tych dwóch gremiów, jednak nie są one wiążące przy podejmowaniu decyzji o powołaniu szefa PIP.