Reklama

Marek Tatała: Europa musi pilnie wzmacniać konkurencyjność i produktywność

Irlandia objęła prezydencję w Radzie Unii Europejskiej z hasłem „Siła dzięki jedności”. Ważniejsze od samego hasła jest jednak coś innego: nacisk na przekładanie zapowiedzi na decyzje - pisze Marek Tatała, ekonomista, prezes Fundacji Wolności Gospodarczej.
Policjanci przed Zamkiem Dublińskim w pierwszym dniu prezydencji Irlandii w Radzie Unii Europejskiej

Policjanci przed Zamkiem Dublińskim w pierwszym dniu prezydencji Irlandii w Radzie Unii Europejskiej.

Foto: REUTERS/Damien Eagers

Europa nie potrzebuje kolejnych raportów o tym, że traci konkurencyjność. Nie potrzebuje też następnych strategii. Potrzebuje decyzji, które zmniejszą bariery, uproszczą przepisy i pozwolą europejskim gospodarkom szybciej rosnąć. A w konsekwencji „realnie poprawią codzienne życie Europejczyków”, o czym pisał w „Rzeczpospolitej” premier Micheál Martin.

Irlandia nie jest przypadkowym rzecznikiem tej agendy. To kraj, który dobrze zrozumiał znaczenie otwartej gospodarki, inwestycji, konkurencji, dostępu do jednolitego rynku i przyjaznego otoczenia dla firm. Nazywana niegdyś „celtyckim tygrysem” Irlandia ma za sobą okres szybkiego rozwoju, możliwy dzięki wolnościowym fundamentom. Irlandczycy powinni o tych lekcjach pamiętać, a Unia się nimi inspirować.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama