Problem ten pojawił się w sprawie o zmianę stwierdzenia nabycia spadku, o co wystąpił wnuk spadkodawcy. Jak ustaliły sądy, spadkodawca zapisał udział ½ w nieruchomości zabudowanej domem jednorodzinnym swemu pasierbowi (synowi drugiej żony). W 1991 r. sąd rozpoznając sprawę o stwierdzenie nabycia spadku, uznał, że przedmiot ten wyczerpuje prawie cały spadek, dlatego też zgodnie z art. 961 kodeksu cywilnego uznał pasierba za powołanego do całego spadku. W postępowaniu tym uczestniczyła córka zmarłego, matka jego wnuka.

Czytaj więcej

Stulatek nieznany z miejsca pobytu bez kuratora. Ważna uchwała SN

Później okazało się, że spadkodawca miał jeszcze udziały w innych nieruchomościach, nabyte przez dziedziczenie, o czym nie wiedział w chwili sporządzania testamentu. Córka spadkodawcy z jego pierwszego małżeństwa (a matka wspomnianego wnuka) dowiedziała się o tych innych udziałach ojca najpóźniej do 2010 r., ponieważ podniosła te okoliczności we wniosku skierowanym wówczas do sądu. Także wnuk musiał już też mieć tę wiedzę, ponieważ był pełnomocnikiem matki.

Kiedy można żądać zmiany postanowienia o stwierdzenie nabycia spadku?

Zgodnie z art. 679 § 1 k.p.c., osoba, która była uczestnikiem postępowania o stwierdzenie nabycia spadku, może tylko wówczas żądać zmiany postanowienia, gdy żądanie swe opiera na podstawie, której nie mogła powołać w tamtym postępowaniu, a wniosek o zmianę składa przed upływem roku od dnia, w którym uzyskała tę wiedzę.

Sąd rejonowy oddalił wniosek wnuka, a Sąd Okręgowy w Krakowie jego apelację, wskazując, że jeszcze przed śmiercią jego matki w 2015 r. upłynął roczny termin do złożenia wniosku o uchylenie lub zmianę stwierdzenia nabycia spadku. Tym samym, choć jest następcą prawnym córki spadkodawcy, nie ma już legitymacji do złożenia takiego wniosku.

Czytaj więcej

Spadkobiercy bez pieniędzy, bo lokal nadal zajęty? Sąd pyta SN o warunki wypłaty

Sąd Najwyższy: Legitymacja do wzruszenia postanowienia w sprawie spadku wygasła

Wnuk zaskarżył ten werdykt skargą kasacyjną, ale Sąd Najwyższy nie przyjął jej do rozpoznania. SO wyczerpująco bowiem wyjaśnił, że spadkobierca uczestnika postępowania o stwierdzenie nabycia spadku ponosi wszelkie konsekwencje jego działań i zaniechań uczestnika. Najpóźniej w 2011 r. wygasła legitymacja matki skarżącego do złożenia wniosku o zmianę lub uchylenie stwierdzenia nabycia spadku. Po jej śmierci legitymacja ta nie zaczęła ponownie przysługiwać jej spadkobiercy, czyli wnukowi pierwotnego spadkodawcy.

Czytaj więcej

Nie trzeba pytać sąsiadów o zgodę na dostęp do rowu melioracyjnego

– Przyjęcie tezy skarżącego prowadziłoby do powstawania na nowo możliwości wzruszenia stwierdzenia nabycia spadku z chwilą śmierci każdego kolejnego następcy prawnego pierwotnego uczestnika postępowania o stwierdzenie nabycia spadku – wskazał w konkluzji uzasadnienia sędzia Dariusz Pawłyszcze.

Sygnatura akt: I CSK 2461/24

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

prof. Bogudar Kordasiewicz, radca prawny

Ograniczenie do roku terminu, w którym można wystąpić o zmianę stwierdzenia nabycia spadku jest wyrazem kompromisu legislacyjnego między dwiema będącymi w konflikcie wartościami: prawidłowym ustaleniem następstwa prawnego po spadkodawcy oraz stabilności stosunków prawnych związanej z dziedziczeniem. Stan faktyczny sprawy dobrze ilustruje ten dylemat, gdyż w grę wchodziło wzruszenie trzydziestoletnich stosunków własnościowych. Co do wnuka spadkodawcy, warto zwrócić uwagę, że odziedziczył on po matce jej sytuację prawną, a więc także uchybienie terminu do wznowienia postępowania. Zresztą, gdyby nawet do uchybienia terminu nie doszło, spadek w odpowiedniej części dziedziczyłaby córka spadkodawcy, czyli matka jego wnuka, a nie on sam.