- Sąd Najwyższy uznał, że zarządzenie, jakie zostało wydane przez ministra sprawiedliwości, nie ma uzasadnionych podstaw – powiedział sędzia Marek Siwek, przewodniczący składu orzekającego w sprawie. Dodał, że zarządzenie to nie spełniło również w ocenie SN przesłanek przewidzianych w Prawie o ustroju sądów powszechnych.

Czytaj więcej

Minister Żurek odsunął sędziego Piebiaka od czynności służbowych

SN: zbyt dawne sprawy, by odsuwać Piebiaka natychmiast

Sędzia stwierdził, że jeżeli interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia sędziego od wykonywania obowiązków służbowych, to „jasnym jest”, że pojęcie „natychmiastowości” należy łączyć „z tym, że został popełniony czyn, który wymaga natychmiastowej reakcji, która nie może być podjęta w dodatku w żadnym innym trybie”. Podkreślił, że „żadne okoliczności, o których minister sprawiedliwości pisze w uzasadnieniu swojej decyzji, nie należą do tej kategorii”. Zauważył, że obie przytoczone przez szefa MS sprawy miały miejsce „wiele lat temu”. Wobec tego w ocenie SN nie ma między nimi „relacji natychmiastowości”.

Odsunięcie z powodu podejrzeń o postawę etyczną i prawną Piebiaka

O natychmiastowym odsunięciu Piebiaka od czynności służbowych na miesiąc minister sprawiedliwości zadecydował 15 czerwca. Swoje postanowienie argumentował dwoma postępowaniami prowadzonymi przez prokuraturę, dotyczącymi sędziego. Chodzi o tzw. aferę hejterską z 2019 r. w resorcie sprawiedliwości oraz o podejrzenie posłużenia się przez sędziego fałszywym testamentem ciotki – w tej sprawie wniosek o uchylenie immunitetu prokuratura złożyła w grudniu 2025 r. „Zebrany w nich (postępowaniach) materiał dowodowy rzuca poważne podejrzenia na postawę etyczną i prawną sędziego” - uzasadniał Żurek.

W maju tego roku Piebiak, jako jeden z 15 sędziów, został wybrany przez Sejm do Krajowej Rady Sądownictwa; jego kandydaturę zgłosił klub parlamentarny PiS. Wcześniej był m.in. wiceszefem MS, gdy resortem kierował Zbigniew Ziobro. 

Czytaj więcej

Co z Łukaszem Piebiakiem w KRS? Rada czeka na opinie prawne

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zdecydował o natychmiastowym odsunięciu sędziego Łukasza Piebiaka od czynności służbowych w połowie czerwca. Jak przekazał Żurek decyzja zapadła z powodu „nadzwyczajnego ciężaru zarzutów, o których popełnienie jest on podejrzewany”.

Chodziło o materiał dowodowy „rzucający poważne podejrzenia na postawę etyczną i prawną sędziego”, a zebrany w dwóch postępowaniach prokuratorskich. Pierwsze dotyczy udziału Piebiaka w aferze hejterskiej. Drugie - usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do m.st. Warszawy, wartego 475 tys. zł.   

Sędzia Łukasz Piebiak z warszawskiego sądu rejonowego to były wiceminister sprawiedliwości z czasów kierowania resortem przez Zbigniewa Ziobrę. W 2019 r. był wiązany przez media z tzw. aferą hejterską w resorcie sprawiedliwości. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji. Oświadczał jednocześnie, że „informacje dotyczące rzekomej afery hejterskiej (...) są nieprawdziwe i zmanipulowane”.