15 czerwca minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zdecydował o natychmiastowym odsunięciu sędziego Łukasza Piebiaka od czynności służbowych. Decyzja zapadła – jak przekazał Żurek – z powodu „nadzwyczajnego ciężaru zarzutów” , o których popełnienie jest podejrzewany Łukasz Piebiak.

Następnego dnia Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa poinformowało o wstrzymaniu zasiadającemu w Radzie sędziemu Piebiakowi dostępu do wszystkich dokumentów zawierających prawnie chronione dane osobowe. Postanowienie Prezydium ma obowiązywać do czasu podjęcia przez KRS stanowiska ws. sędziego Piebiaka.

Czytaj więcej

Minister Żurek odsunął sędziego Piebiaka od czynności służbowych

KRS pyta, co w razie zawieszenia Piebiaka przez sąd dyscyplinarny

W związku ze sprawą Piebiaka Prezydium KRS powołało zespół, który miał ocenić możliwość wykonywania czynności służbowych przez sędziego w Radzie po decyzji ministra Żurka. Zespół zebrał się w ostatni czwartek. Natomiast na rozpoczętym we wtorek dwudniowym posiedzeniu plenarnym KRS miała podjąć decyzję dotyczącą tej kwestii.

We wtorek złożony został wniosek, aby zwrócić się o opinie prawne dotyczące statusu sędziego członka KRS, co do którego szef MSdla zarządził natychmiastową przerwę w wykonywaniu czynności służbowych. Opinie mają dotyczyć też sędziego KRS, co do którego sąd dyscyplinarny ewentualnie zadecydowałby o zawieszeniu w czynnościach służbowych – co jest możliwym następstwem zarządzenia szefa MS w sprawie przerwy.

Za tym wnioskiem opowiedziało się 13 z 18 biorących udział w posiedzeniu członków Rady, pięciu było przeciw.

Jak powiedział przewodniczący KRS Dariusz Zawistowski, w takiej sytuacji do czasu sporządzenia tych opinii KRS wstrzyma się z podjęciem decyzji w sprawie sędziego Piebiaka.

Czytaj więcej

Łukasz Piebiak: Minister Żurek zawiesił mnie bezprawnie

Łukasz Piebiak w poniedziałkowym piśmie do KRS, zamieszczonym na platformie X, zawnioskował m.in. o natychmiastowe przywrócenie mu dostępu do materiałów niezbędnych do wykonywania mandatu członka KRS. „Stanowczo sprzeciwiam się podejmowaniu jakichkolwiek czynności zmierzających do faktycznego odsunięcia mnie od wykonywania mandatu członka KRS” - napisał sędzia Piebiak.

Sędzia Łukasz Piebiak z warszawskiego sądu rejonowego to były wiceszef MS z czasów kierowania resortem przez Zbigniewa Ziobrę. W 2019 r. był wiązany przez media z tzw. aferą hejterską w resorcie sprawiedliwości. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji. Oświadczył jednocześnie, że „informacje dotyczące rzekomej afery hejterskiej (...) są nieprawdziwe i zmanipulowane”.

W maju br. Piebiak został wybrany przez Sejm do Krajowej Rady Sądownictwa jako jeden z 15 sędziów. Jego kandydaturę do Rady wskazał klub PiS.

Waldemar Żurek o aferze hejterskiej i podrobionym testamencie

Minister Żurek, argumentując decyzję o czasowym odsunięciu Piebiaka, wskazał na postępowania, które toczą się wobec sędziego - w tym dotyczącego tzw. afery hejterskiej, oraz na postępowanie dotyczące podrobionego testamentu ws. mieszkania. Jak uzasadniał, „prokuratura prowadzi dwa niezależne, wielowątkowe postępowania”, zaś „zebrany w nich materiał dowodowy rzuca poważne podejrzenia na postawę etyczną i prawną sędziego”.

W czerwcu 2024 r. prokurator regionalny z Wrocławia skierował do Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Piebiakowi w pierwszej z tych spraw. Natomiast w grudniu 2025 r. do SN trafił wniosek o uchylenie immunitetu Piebiakowi w drugiej sprawie. Oba wnioski nie zostały jeszcze rozpoznane w Sąd Najwyższy.

Czytaj więcej

Podrobiony testament ciotki? Jest wniosek do SN ws. sędziego Piebiaka

Zgodnie z przepisami decyzja szefa MS o natychmiastowej przerwie w czynnościach służbowych sędziego obowiązuje do czasu wydania stosownej uchwały przez sąd dyscyplinarny, jednak nie dłużej niż na okres jednego miesiąca. Następnie sędziowski sąd dyscyplinarny „niezwłocznie, nie później niż przed upływem terminu, na który przerwa została zarządzona, wydaje uchwałę o zawieszeniu sędziego w czynnościach służbowych albo uchyla zarządzenie o przerwie w wykonywaniu tych czynności”.

Decyzja Żurka o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych Piebiaka wpłynęła już do Sądu Najwyższego. Nie ma na razie terminu posiedzenia w tej sprawie.

„Prawnicy dla Polski” o decyzji Żurka: Próbę uciszenia człowieka, którego nie da się pokonać argumentami

Do decyzji Żurka odnosiło się też Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”, którego prezesem jest Piebiak. „W naszej ocenie rzeczywisty sens tej decyzji jest czytelny: chodzi o próbę uciszenia człowieka, którego nie da się pokonać argumentami. Chodzi o wywarcie presji na członka KRS, który nie milczy, nie udaje, że nie widzi, i nie przyjmuje do wiadomości, że władza wykonawcza może ręcznie sterować składem organu konstytucyjnego” - przekazało stowarzyszenie.

Jednocześnie stowarzyszenie podkreśliło, że „zarządzenie przerwy w czynnościach służbowych sędziego nie może obejmować czynności innych niż czynności służbowe wykonywane przez sędziego w sądzie”. „W szczególności nie może ono dotyczyć wykonywania mandatu członka KRS, pochodzącego z wyboru dokonanego przez Sejm” - podkreślono.