Reklama

Nic nie jest wieczne. Infantino zapomniał, że poparcie można kupić, ale wierności nie

Gianni Infantino zarobił dla FIFA mnóstwo pieniędzy, a obiecywał przynieść jeszcze więcej. Zapomniał jednak, że chociaż poparcie można kupić, to wierności już nie. Przykład Seppa Blattera, a nawet Joao Havelange’a powinien dać mu do myślenia.
Gianni Infantino

Gianni Infantino

Foto: REUTERS/Benoit Tessier

Szef FIFA Giann Infantino osiągnął to, co zamierzał, chociaż wielu wątpiło, czy jego pomysły mają sens. Powiększył mundial do niewidzianych wcześniej rozmiarów i sprawił, że w turnieju finałowym zagrała co piąta reprezentacja świata (Polakom się nie udało, ale to już odrębna historia). Z imprezy elitarnej, gdzie grali rzeczywiście najlepsi piłkarze, mundial stał się balem, na którym bogaci tańczą z biednymi i muszą od nowa uczyć się kroków.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama