Reklama

Gazowa układanka sprzyjała Rosji. Nikt nie spodziewał się wielkiego wybuchu

Nord Stream 1 i 2 miały domknąć system, tworząc optymalne warunki do przeprowadzenia operacji przeciwko Ukrainie. Ich przepustowość zmieniała geografię przepływu gazu i miała urodzić na Zachodzie pokusę pozostawienia Ukrainy w rosyjskiej orbicie dla świętego spokoju.
Otwarcie Nord Stream 1, 8 listopada 2011 r. Poza Angelą Merkel, kanclerzem Niemiec i Dmitrijem Miedw

Otwarcie Nord Stream 1, 8 listopada 2011 r. Poza Angelą Merkel, kanclerzem Niemiec i Dmitrijem Miedwiediewem, prezydentem Rosji, w uroczystości uczestniczą (od lewej w pierwszym rzędzie): Gerhard Schröder, były kanclerz Niemiec, szef rady nadzorczej konsorcjum Nord Stream, François Fillon, premier Francji, Mark Rutte, premier Holandii, Günhter Oettinger z CDU, komisarz UE ds. energii i Erwin Sellering, premier Landu Meklemburgia-Pomorze Przednie

Foto: JOHN MACDOUGALL / AFP

Fragment książki Bartosza Bieliszczuka i Ernesta Wyciszkiewicza „Nord Stream za wszelką cenę. Anatomia gazowego przymierza”, która ukaże się we wrześniu nakładem wydawnictwa Prześwity, Warszawa 2026. Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

Równolegle do zabiegów o uruchomienie gazociągu Rosja przygotowywała grunt pod pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Kryzys gazowy z 2021 r. nie był jedynym sygnałem. Jesienią doszedł do niego wywołany przez Białoruś kryzys graniczny, w którym przywożonych z Afryki i Azji migrantów wykorzystywano do forsowania granicy z Litwą, Łotwą i Polską z zamiarem destabilizowania sytuacji społeczno–politycznej. Presja energetyczna, polityczna i operacje hybrydowe tworzyły jeden mechanizm oddziaływania.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama