Rośnie społeczne przyzwolenie na naruszanie przez konsumentów standardów etycznych w finansach – wynika z najnowszej edycji badania „Moralność finansowa Polaków 2026” przygotowanego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych.
Indeks Akceptacji Nieetycznych Zachowań Finansowych (IANZF) za 2026 r. wzrósł po raz drugi od sześciu lat i wyniósł 42,0 pkt wobec 41,3 pkt przed rokiem. Oznacza to, że Polacy są skłonni usprawiedliwiać odstępstwa od zasad w ponad dwóch piątych badanych sytuacji.
Zdaniem Rafała Górskiego, prezesa Instytutu Spraw Obywatelskich, może to być społeczny sygnał osłabienia zaufania do całego systemu finansowego państwa.
– Ludzie obserwują kolejne afery gospodarcze, agresywną sprzedaż produktów finansowych, wykorzystywanie przewagi przez banki czy sytuacje, w których odpowiedzialność za błędy silniejszych uczestników rynku jest niewspółmiernie mniejsza niż odpowiedzialność zwykłych obywateli – zauważa w rozmowie z „Rz” Górski.
Czytaj więcej
Dwie instytucje odpowiedzialne za ochronę i respektowanie konstytucji, zawiązały coś na kształt politycznego spisku, aby tę konstytucję złamać - mó...
– Jeżeli społeczeństwo ma poczucie, że obowiązują różne standardy dla zwykłego klienta i dla największych graczy, łatwiej usprawiedliwia odstępstwa od zasad także we własnym postępowaniu. Moralność finansowa jest bowiem zawsze związana z poczuciem sprawiedliwości i równości wobec reguł – wyjaśnia.
Nie ma zgody na oszustwa
Najmniejszą społeczną akceptacją cieszą się zachowania będące jednoznacznym oszustwem – wyłudzanie pieniędzy za pomocą fałszywych dokumentów usprawiedliwia jedynie 10,1 proc. respondentów. To najniższy wynik spośród wszystkich analizowanych zachowań.
Większą pobłażliwość badani wykazują wobec działań, które również prowadzą do nieuprawnionych korzyści finansowych, ale są postrzegane jako mniej poważne. Niemniej i tu przeważają przeciwnicy takich praktyk. Jedynie co trzeci badany (31,4 proc.) akceptuje zawyżanie wartości poniesionych szkód w celu uzyskania wyższego odszkodowania, a niemal identyczny odsetek (31,8 proc.) nie widzi nic złego w zachowaniu osoby, która nie zwraca uwagi kasjerowi na pomyłkę skutkującą wydaniem zbyt wysokiej reszty.
W środkowej części rankingu znalazły się zachowania związane z finansami osobistymi. Zatajanie informacji, które mogłyby uniemożliwić uzyskanie kredytu, akceptuje 46,2 proc. Polaków. Niewiele więcej badanych usprawiedliwia częstą zmianę rachunków bankowych w celu uniknięcia zajęcia środków przez komornika (46,9 proc.), a 47,9 proc. nie potępia zaciągania kredytu bez wcześniejszego dokładnego zapoznania się z warunkami jego spłaty.
Czytaj więcej
Unijnego budżetu na lata 2028–2034 nie należy oceniać wyłącznie przez pryzmat skali transferów i tempa ich wydatkowania.
Rośnie akceptacja pracy na czarno i płatności pod stołem
Największe przyzwolenie społeczne dotyczy zachowań związanych z unikaniem spłaty zobowiązań i omijaniem obowiązków podatkowych. Ponad połowa respondentów (52,2 proc.) usprawiedliwia przepisywanie majątku na członków rodziny, aby uchronić go przed wierzycielami. Jeszcze więcej badanych (54,1 proc.) akceptuje płacenie gotówką bez rachunku w celu uniknięcia zapłaty VAT. To o 0,3 proc. wyższy odsetek niż w badaniu z 2025 r.
Najwyższy poziom społecznej akceptacji odnotowano jednak w przypadku podejmowania pracy na czarno po to, by uniknąć potrącania długów z wynagrodzenia. Takie postępowanie usprawiedliwia aż 58 proc. respondentów, co czyni je najbardziej tolerowanym spośród wszystkich zachowań uwzględnionych w badaniu. To o 1,3 pkt proc. więcej niż w badaniu sprzed roku.
Względem pomiarów zeszłorocznych wzrosła także akceptacja przepisywania majątku na rodzinę i ukrywania informacji, które uniemożliwiłyby wzięcie kredytu w banku.
Częściej oko przymykają młodzi
Z raportu przygotowanego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych wynika, że poziom przyzwolenia na nieetyczne zachowania finansowe wyraźnie różni się w zależności od wieku. Największą tolerancję dla nieuczciwych lub niemoralnych praktyk mają osoby młode, między 18. a 29. rokiem życia. Im starszy ankietowany, tym mniej chętnie przyzwala na omijanie reguł w polskim życiu gospodarczym.
Zdaniem autorów badania, może to wynikać zarówno z różnic pokoleniowych, jak i z naturalnego procesu moralnego rozwoju. Z kolei Rafał Górski z Instytutu Spraw Obywatelskich zauważa, że młode pokolenie niemal całkowicie wychowane jest w świecie cyfrowym.
Czytaj więcej
Są zmorą mikro, małych i średnich firm w Polsce, które przez zatory płatnicze tracą klientów, rynek, płynność finansową, a czasem bankrutują. W nie...
– Pieniądz coraz częściej jest jedynie zapisem na ekranie telefonu, a relacje z instytucjami finansowymi odbywają się za pośrednictwem aplikacji i algorytmów. Warto postawić pytanie, czy taka cyfryzacja nie zmienia również naszego stosunku do pieniędzy i odpowiedzialności za decyzje finansowe – mówi.
Kobiety są bardziej uczciwe
Cechą różnicującą badane osoby jest nie tylko wiek, ale także płeć. Wśród mężczyzn Indeks Akceptacji Nieetycznych Zachowań Finansowych osiągnął wartość 45,6 pkt, natomiast wśród kobiet – 38,8 pkt.
To o tyle ciekawy wątek, że według badania Krajowego Rejestru Długów to właśnie kobiety częściej mają napięty budżet: 26 proc. nie posiada żadnych oszczędności (wobec 15 proc. mężczyzn), a jedna trzecia jest w stanie regularnie opłacać zobowiązania tylko dzięki znacznemu ograniczaniu innych wydatków. Dlaczego więc mają one niższy poziom akceptacji nieetycznych zachowań finansowych niż mężczyźni?
– Częściej są gotowe opłacić wszystkie rachunki kosztem innych potrzeb, podczas gdy mężczyźni częściej dopuszczają regulowanie tylko wybranych należności albo płatność po terminie. Trudności finansowe nie wyjaśniają więc same w sobie większej pobłażliwości wobec nadużyć. Znaczenie mają również nawyki płatnicze, stosunek do zawartych umów i gotowość do ponoszenia konsekwencji własnych decyzji – tłumaczy Adam Łącki, prezes KRD.