Morawiecki wyszedł z PiS ze względu na wewnętrzny konflikt w partii między skupionym wokół niego środowiskiem tzw. harcerzy, a przedstawicielami frakcji tzw. maślarzy – polityków skupionych wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Patryka Jakiego, Tobiasza Bocheńskiego. „Maślarze” są zwolennikami radykalnie prawicowego kursu PiS i walki o elektorat, który odpłynął z PiS do Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej. Morawiecki uważa z kolei, że partia powinna walczyć o centroprawicowego wyborcę.

Po tym, jak Jarosław Kaczyński zdecydował, że kandydatem PiS na premiera będzie przedstawiciel „maślarzy” Przemysław Czarnek, Morawiecki ogłosił, że zakłada stowarzyszenie Rozwój Plus. Jarosław Kaczyński zagroził wówczas, że dla członków stowarzyszenia, które postrzegał jako próbę budowy nowej partii politycznej, może zabraknąć miejsca na listach Prawa i Sprawiedliwości. Ostatecznie jednak, po spotkaniu Kaczyńskiego z Morawieckim w mieszkaniu europosła PiS Adama Bielana udało się zawrzeć kompromis – prezes PiS zapowiedział wówczas, że partia będzie mieć „dwa płuca”, co oznaczało akceptację istnienia w niej dwóch konkurujących ze sobą frakcji. W czerwcu Sasin, przedstawiciel frakcji „maślarzy” ogłosił, że środowisko to również tworzy stowarzyszenie (przyjęło ono nazwę Po Pierwsze Polska).

Ultimatum dla Mateusza Morawieckiego i członków jego stowarzyszenia i rozłam w PiS

Do eskalacji wewnętrznego konfliktu w PiS doszło w związku z zapowiedzianym przez Morawieckiego spotkaniem Rozwój Plus Wy w Warszawie (tzw. grill Morawieckiego). Spotkanie zaplanowano na 31 lipca, a tuż przed nim w PiS odbyła się próba sił, zakończona rozłamem w partii. 

15 lipca Komitet Polityczny PiS przyjął uchwałę, w której zażądał od wszystkich parlamentarzystów partii, aby ci podpisali oświadczenie, w którym zobowiążą się do zakończenia działania w stowarzyszeniu pod groźbą wykluczenia z partii. Niemal natychmiast swoje stowarzyszenie rozwiązał Sasin. Sam Morawiecki zapowiedział, że swojego stowarzyszenia nie rozwiąże. Oświadczenie, którego podpisania domagała się partia, członkowie stowarzyszenia Morawieckiego określali mianem „lojalki”, a żądanie Komitetu Politycznego uznali za upokarzające.

17 lipca członkowie stowarzyszenia Morawieckiego – w liście skierowanym do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – podkreślili, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od partii. Podpisało go 45 polityków PiS – posłów, senatorów i europarlamentarzystów (trzy osoby z tego grona – Daniel Obajtek, Grzegorz Lorek i Anita Czerwińska podpisały potem deklarację, której wymagały od nich władze PiS). Tego samego dnia doszło do spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim, które jednak nie doprowadziło do rozstrzygnięcia sprawy. Rzecznik partii przekazał wówczas, że decyzja o nakazie wystąpienia ze stowarzyszeń wciąż jest aktualna.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy nie chcą Mateusza Morawieckiego w przyszłym rządzie

19 lipca Kaczyński zaapelował do polityków PiS o „chwilę oddechu i łyk zimnej wody”, podkreślając, że „wróg jest w innym miejscu”. 21 lipca rano w sieci pojawiło się oświadczenie, w którym wiceprezes PiS, były premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że jest w PiS i chce pozostać w obozie patriotycznym. – Tutaj jest moje miejsce – mówił. Podkreślił, że członkowie partii nie muszą mówić tym samym językiem i zaapelował o umiejętność odróżnienia rywalizacji od wojny domowej. – Jestem w PiS. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym – zaznaczył Morawiecki.

„Każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie” – napisał 22 lipca w serwisie X rzecznik PiS Rafał Bochenek, powtarzając ultimatum wobec członków stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. „Decyzja kierownictwa PiS zapadła. Każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie. Brak tego dokumentu jest równoznaczny ze zrzeczeniem się członkostwa w partii i w klubie parlamentarnym. Wszyscy w partii mają takie same obowiązki i tego dotyczy uchwała Prezydium Komitetu Politycznego” – podkreślił Bochenek.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: PiS chce deportować Ukraińców. Jakizacja partii postępuje po rozłamie

23 lipca na Nowogrodzkiej doszło do spotkania Mateusza Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim, w którym uczestniczył również Sasin. W czasie spotkania Morawiecki miał przedstawić propozycję kompromisu – m.in. rezygnację przez siebie z zajmowania stanowiska wiceprezesa PiS, ale 21 przedstawionych przez niego postulatów miało nie zostać przyjętych. Morawiecki odmówił podpisania oświadczenia, którego od parlamentarzystów PiS domagało się kierownictwo partii. Oświadczenie podpisał natomiast Jarosław Kaczyński.

24 lipca Jarosław Kaczyński poinformował, że z PiS wykluczonych zostanie ponad trzydziestu parlamentarzystów, którzy nie podpisali zobowiązania do zaprzestania aktywności w stowarzyszeniach. Wszystkie te osoby działają w stowarzyszeniu Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Jednak Komitet Polityczny PiS, który zebrał się 28 lipca, nie podjął decyzji o wykluczeniu posłów, przekazując sprawę w ręce rzecznika dyscyplinarnego partii Karola Karskiego. Morawiecki po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS mówił jednak, że on i członkowie stowarzyszenia czują się wypchnięci z partii mimo braku formalnej decyzji. 

28 lipca Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w terminie wymaganego oświadczenia, że nie należą do stowarzyszeń o charakterze politycznym – w praktyce do stowarzyszenia Rozwój Plus – albo złożyły je na niewłaściwym formularzu. Sprawa została skierowana do rzecznika dyscypliny partyjnej w PiS Karola Karskiego. Ma on zajmować się każdym przypadkiem indywidualnie, by zakończyć procedurę statutową.

Dzień później Morawiecki i członkowie jego stowarzyszenia, nie czekając na formalne decyzje o ich wykluczeniu z PiS, powołali w Sejmie klub Rozwój Plus. 

Morawiecki już po wyjściu z PiS zaczął dystansować się od niektórych aspektów polityki swojego rządu wskazując np., że w kwestii reżimu sanitarnego w okresie epidemii COVID-19 zwolennikiem najbardziej radykalnych rozwiązań (przymusowych szczepień przeciw COVID-19) był Jarosław Kaczyński. Wywołało to reakcję prezesa PiS, który zarzucił Morawieckiemu, iż ten za głównego przeciwnika uważa obecnie prezesa PiS, a nie Donalda Tuska. „Co jakiś czas słyszę, że członkowie rozłamowego stowarzyszenia byli zapewniani przez Mateusza Morawieckiego, że i tak lista będzie wspólna… Po takich wypowiedziach ich szefa uwierzyć w to jest niezmiernie trudno” – napisał prezes PiS w serwisie X. 

Sondaż: Prawie 40 proc. Polaków uważa, że Mateusz Morawiecki nie wróci do PiS

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, czy – ich zdaniem – Mateusz Morawiecki w przyszłości wróci do PiS.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

„Tak” odpowiedziało 22,8 proc. badanych.

Odpowiedzi „nie” udzieliło 37,7 proc. respondentów.

39,5 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie. 

– W powrót Mateusza Morawieckiego do PiS częściej wątpią mężczyźni (43 proc.) niż kobiety (33 proc.). Takie zdanie podziela trzech na dziesięciu respondentów z wykształceniem zasadniczym zawodowym (29 proc.) i zbliżony odsetek badanych, których dochód przekracza 7000 zł netto (28 proc.). Częściej niż pozostali powrót byłego premiera do partii Jarosława Kaczyńskiego za niemożliwy uważają osoby z miast o wielkości od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców (31 proc.) – komentuje wyniki badania Piotr Zimolzak, wiceprezes agencji badawczej SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 4-5 sierpnia 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.