Wirtualna Polska pod koniec września ustaliła, że kosztujący 300 tysięcy złotych „Fortepian Paderewskiego”, który sprowadzony został ze Szwajcarii przez Jana Żaryna do Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej, może być falsyfikatem. Urzędnicy mieli nie sprawdzić, co kupują, a instrument – jak podaje WP - jest wart najwyżej kilkanaście tysięcy. „Ignacy Jan Paderewski przy tym fortepianie nawet nie stał, o graniu nie wspominając” – zaznaczał portal.
Mimo wielu przytoczonych dowodów były senator PiS Jan Żaryn – odpowiedzialny za sprowadzenie instrumentu do Polski – podkreślał, że „nikt nie jest w stanie podważyć dowodów przedstawionych przez właściciela fortepianu”. Teraz wyszły na jaw kolejne fakty. Przeczą one między innymi słowom Żaryna, który twierdził, że instrument natychmiast zniknąłby z rynku, gdyby nie kupił go IDMN.
Czytaj więcej
„Fortepian Paderewskiego” miał być perłą w koronie Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej. Za 300...
Nowe fakty w sprawie „Fortepianu Paderewskiego”. Jest więcej dowodów na to, że to falsyfikat
Wirtualna Polska z pytaniami dotyczącymi sprawy zwróciła się między innymi do Ministerstwa Spraw Zagranicznych – dużą rolę w transakcji odegrali bowiem urzędnicy ambasady RP w Bernie. Jan Żaryn wskazywał także, że informacje o pamiątkach po Paderewskim – w tym między innymi fortepianie – dostał od ambasadorki Iwony Kozłowskiej. Co więcej, sprawdzenia instrumentu dokonywać mieli osobiście urzędnicy ambasady, bądź ludzie działający na ich zlecenie.
W odpowiedzi na pytania Wirtualnej Polski resort podkreślił, że na fortepianie, który miał trafić do właściciela galerii sztuki Alfreda Gattlena, grała aż do swojej śmierci jego żona. Miała ona otrzymać instrument w 1954 roku od przedsiębiorcy Georges'a Filipinettiego w ramach rozliczeń za zorganizowanie aukcji pamiątek po Paderewskim. Po śmierci Alfreda Gattlena fortepian przejął jego syn, Jean-Claude Gattlen, od którego instrument kupił kierowany przez Jana Żaryna Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej. Zanim jednak doszło do transakcji, Jean-Claude przekazał instrument na przechowanie do magazynu stroiciela fortepianów w miejscowości Palezieux, gdzie stał on od 2019 roku.