Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego nabiści ogłosili się „prorokami” nowej sztuki i jak utorowali drogę dla awangardy XX wieku.
  • Jaki wpływ na ich twórczość miały idee Paula Gauguina oraz fascynacja japońskimi drzeworytami.
  • Jaką rolę w kształtowaniu polskiej sztuki odegrały idee nabistów i relacja Władysława Ślewińskiego z Gauguinem.
  • Jacy francuscy artyści uczestniczą w pierwszej wystawie nabistów w Polsce.

Większość wystawionych obrazów oglądamy po raz pierwszy. Tak dużego przeglądu twórczości nabistów jeszcze nie mieliśmy.

Nabiści tworzyli w latach 1889-1900 nie tyle szkołę, ile grupę przyjaciół – studentów prywatnej szkoły artystycznej Académie Julian w Paryżu, pragnących zerwać z akademizmem, którym jednocześnie nie wystarczała odnowa sztuki niesiona przez impresjonizm, gdyż dążąc do nowoczesności chcieli malować nie tylko to, co można zobaczyć, ale również uczucia i emocje.

Nazwa nabiści wywodzi się od słowa „Nabis”, które w językach hebrajskim i arabskim oznacza „proroków”. Młodzi artyści uważali się więc za proroków nowej sztuki i rzeczywiście dali początek różnorodnym awangardowym poszukiwaniom, które nabrały intensywności w XX wieku, jak np. fowizm czy kubizm. Uwolnili malarstwo od odwzorowywania rzeczywistości na rzecz subiektywizmu, a poprzez zwrot ku dekoracyjności włączyli je w życie codzienne.

Obrazy z Musée d'Orsay

Prezentowane prace pochodzą ze zbiorów wielu muzeów instytucji publicznych z Francji, Szwajcarii, Holandii i Węgier, a także Polski. Kilka obrazów przyjechało ze słynnego paryskiego Musée d'Orsay. Spośród nich szczególnie wyeksponowano „Słoneczną plamę na tarasie” Maurice'a Denisa jako ikoniczne dzieło nabizmu. Niemal abstrakcyjne, o uproszczonej formie, w którym dominują intensywne plamy czerwieni, oranżu i zieleni, a kontur ludzkich sylwetek prawie się w nich zaciera. Denis namalował ten obraz w 1890 r., kiedy to na łamach czasopisma „Art et Critique” opublikował artykuł-manifest nowego ruchu. Pisał w nim: – Obraz, zanim stanie się koniem bitewnym, nagą kobietą lub jakąkolwiek inną anegdotą, jest przede wszystkim powierzchnią płaską pokrytą farbami w określonym porządku.

Maurice Denis „Słoneczna plama na tarasie”, 1890, Musée de Orsay, Paryż

Maurice Denis „Słoneczna plama na tarasie”, 1890, Musée de Orsay, Paryż

Foto: Monika Kuc

Ze zbiorów Musée d'Orsay pochodzi też obraz „Piłka” (Zakątek parku z dzieckiem) Félixa Vallottona z 1889 r., który stał się zarazem znakiem wystawy, bo pojawia się na jej plakatach i na okładce katalogu. Parkowy pejzaż jest w nim rozpoznawalny, choć i tutaj jego fragmenty malowane są płaszczyznowo. Bujne drzewa tworzą pasmo chłodnej zieleni, kontrastującej z ozłoconym słońcem brązem szerokiej alei, a dziecko w dużym żółtym kapeluszu biegnie za czerwoną piłką. Scena pokazana została z góry, jakby z lotu ptaka, więc jej kompozycja jest dynamiczna, a plamy barwne różnicuje również gra światła i cienia.

Pod wpływem Paula Gauguina

Nabiści pozostawali pod silnym wpływem malarstwa i idei Paula Gauguina, co podkreśla początek pokazu, zatytułowany „Odkrycie Gauguina w Pont-Aven”. Tytułowe malownicze miasteczko w Bretanii, gdzie działała międzynarodowa grupa artystów skupiona wokół Gauguina, przyciągnęło m.in. Paula Sérusiera i Władysława Ślewińskiego.

Po odwiedzeniu Pont-Aven w 1888 r. Sérusier zrozumiał, że malarstwo ma prawo do autonomii i może wyzwolić się z naturalizmu i wtedy właśnie namalował „Talizman”, obraz, który dał początek poszukiwaniom nabistów.

Nabiści uważali się za proroków nowej sztuki i dali początek różnorodnym awangardowym poszukiwaniom, które nabrały intensywności w XX wieku, jak np. fowizm, czy kubizm.

Artyści z kręgu nabistów podejmowali różne tematy. Pociągał ich nie tylko otaczający krajobraz, ale także „pejzaże wewnętrzne” – od matczynej czułości w obrazach rodzinnych Maurice’a Denisa do połączenia codziennych czynności ze zmysłowością, jak np. w scenie przedstawiającej poranną toaletę „Dziewczyny w czarnych pończochach” Pierre’a Bonnarda.

Pierre Bonnard „Dziewczyna w czarnych pończochach” 1893

Pierre Bonnard „Dziewczyna w czarnych pończochach” 1893

Foto: Monika Kuc

Często łączyli też swoje malarstwo z dekoracyjnością, odwołując się m.in. do drzeworytów japońskich. Swym japońskim fascynacjom dawali wyraz nawet w żartobliwych przydomkach. Bonnard chętnie nazywał się „Nabistą bardzo japonizującym”.

Władysław Ślewiński i inni polscy artyści

Przez całą wystawę przewija się wątek polskich twórców, którzy w poszukiwaniu nowoczesności czerpali inspiracje ze sztuki nabistów. Uwagę przykuwają wspaniałe dzieła Władysława Ślewińskiego, pochodzące przeważnie z Muzeum Narodowego w Warszawie i prywatnej kolekcji Marka Roeflera w Villi la Fleur.

Autoportret Ślewińskiego w słomkowym kapeluszu na błękitnym tle wskazuje na wpływy syntetycznego stylu Paula Gauguina, widoczne w tworzeniu kompozycji poprzez płasko kładziony kolor i obwiedzenie barwnych plam wyraźnym konturem.

Ślewiński i Gauguin przyjaźnili się, czego dowodem jest też wyświetlany na lightboxie melancholijny portret polskiego artysty, namalowany przez Gauguina w 1891 r., kolorystycznie skontrastowany ze stojącym obok bukietem kwiatów w jaskrawych barwach.

Syntetyzm szkoły Pont-Aven widoczny jest też wspaniałym kobiecym portrecie Ślewińskiego, przedstawiającym piękną rudowłosą - - żonę artysty Eugénie.

Natomiast „Martwa natura z jabłkami i świecznikiem” Władysława Ślewińskiego przywieziona została wprost z Musée de Pont-Aven.

Ale lista polskich twórców, dla których spotkanie z francuskimi nabistami – bezpośrednio w Paryżu lub pośrednio przez wystawy i publikacje w kraju – jest znacznie dłuższa, o czym przekonują prace m.in. Stanisława Wyspiańskiego, Witolda Wojtkiewicza, Edwarda Okunia, Bolesława Biegasa, Meli Muter, Henryka Haydena, Jan Rubczaka, Eugeniusza Zaka.

Czytaj więcej

Gotyk w Karpatach gości w Krakowie z „Madonną z Użhorodu” wypożyczoną z Luwru

Rozmowy nabistów

Wystawa ma żywą narrację, wzbogaconą cytatami z wypowiedzi artystów. „Marzę o malarstwie wolnym od dosłownego naśladowania natury” – ujawnia Felix Vallotton. „Natura to tylko słownik, z którego artysta wybiera słowa” – przekonuje Paul Sérusier. „Nie chodzi o malowanie życia, ale o uczynienie obrazu żywym” – dorzuca Pierre Bonnard.

Dialogi czasem nawet bywają ukryte wewnątrz obrazów. Jak w przypadku „Menuetu księżniczki Malene”, w którym Maurice Denis przedstawił swoją narzeczoną Marthe Meurier. Sportretował ją przy pianinie, gdy przerywa grę, poruszona historią miłości bohaterów dramatu Maurice'a Maeterlinka. Wskazuje na to leżący przed nią zeszyt z zapisem nutowym utworu (zaginionego), skomponowanego przez Pierre’a Hermanta do sztuki Maeterlincka z okładką projektu Denisa.

.

Wystawa „Nabiści. Prorocy nowej sztuki w Podchorążówce” w Muzeum Łazienek Królewskich jest czynna do 15 listopada. Kuratorzy: dr Ewa Bobrowska i Jean-René Saillard.

Czytaj więcej

Ze sztuką na wakacje. Polecamy najciekawsze wystawy lata