Prezydent Rumunii zapewnił, że region, nad którym doszło do zestrzelenia bezzałogowca, nie jest zamieszkany.

Rumuński pilot F-16 strącił drona nieznanego pochodzenia

Z wpisu prezydenta Rumunii wynika, że za sterami myśliwca F-16, który strącił drona, siedział rumuński pilot. Podkreśla, że pilot, strącając drona, nie narażał nikogo na ziemi na niebezpieczeństwo. 

Czytaj więcej

Dron spadł w Rumunii, są zniszczenia. Ostre oświadczenie resortu obrony

„Obecnie zespoły z odpowiednich instytucji przeczesują teren, aby dostarczyć jak najwięcej szczegółów o tym incydencie” – podkreślił.

Komunikat pojawił się w momencie, gdy w Kijowie ogłoszono alarm powietrzny w związku z groźbą rosyjskiego ataku. W nocy z 23 na 24 lipca siły rosyjskie zaatakowały Ukrainę przy użyciu pięciu kierowanych rakiet lotniczych Ch-59/69 oraz 180 dronów. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła cztery pociski Ch-59/69 oraz 160 wrogich bezzałogowców typu Shahed, Gerbera, Itałmas i innych typów.

Rumunia po raz pierwszy poinformowała o przechwyceniu i strąceniu drona, który wleciał w przestrzeń powietrzną kraju. Incydent potwierdził p.o. minister obrony Radu Miruță.

Minister poinformował, że dron, którego pochodzenia nie ustalono, został wykryty ok. 9.40 czasu lokalnego przez radary, zanim wleciał w przestrzeń powietrzną Rumunii, co doprowadziło do aktywacji rumuńskiej obrony przeciwlotniczej i poderwania myśliwców dyżurnych. W powietrzu znalazły się dwa włoskie myśliwce Eurofighter Typhoon, które realizują obecnie misję Air Policing w Rumunii oraz dwa dyżurne rumuńskie myśliwce F-16. 

– Po wykryciu celu, rumuński F-16 zestrzelił drona nad niezamieszkanym terenem w okręgu Buzău (południowo wschodnia Rumunia) – oświadczył minister, który pogratulował rumuńskim pilotom „profesjonalizmu i szybkiej reakcji” na naruszenie przestrzeni powietrznej. 

Do zestrzelenia drona rakietą powietrze-powietrze miało dojść ok. 11.02 czasu lokalnego (10.02 czasu polskiego). Dron został zestrzelony w pobliżu wsi Padina. Strącił go pilot maszyny z 86. Bazy Sił Powietrznych. 

W maju rumuński myśliwiec F-16 strącił drona nad Estonią

Miruță zwrócił uwagę, że incydent podkreślił potrzebę dalszych inwestycji w rumuńską obronę przeciwlotniczą. 

– To dlatego stale przekonuję, że Rumunia musi inwestować w obronę przeciwlotniczą, zdolności w zakresie zwalczania dronów i modernizację sił zbrojnych. Dzisiejsze zagrożenia nie są już takie same, jak 10 lat temu, naszą odpowiedzialnością jest być przygotowanym, zanim zmienią się w kryzysy – podkreślił rumuński minister. 

Media rumuńskie przypominają, że w maju pilot rumuńskiego F-16, uczestniczący w misji Air Policing nad  państwami bałtyckimi, strącił drona, który wleciał w przestrzeń powietrzną Estonii. W 2025 roku w Rumunii przyjęto prawo, które tworzy ramy prawne dla zestrzeliwania i przejmowania bezzałogowców. Jak zauważyła AFP, przepisy te zostały po raz pierwszy zastosowane w piątek.

W przeszłości, w czasie ataków Rosji na Ukrainę, drony wlatywały już w przestrzeń powietrzną Rumunii, w czasie jednego z takich incydentów doszło nawet do uszkodzenia budynku mieszkalnego. Dotychczas jednak Rumunia nigdy nie strąciła naruszającego jej przestrzeń powietrzną bezzałogowego statku powietrznego. 

W nocy z 9 na 10 września ponad 20 rosyjskich dronów wleciało w polską przestrzeń powietrzną. W czasie tego incydentu trzy drony również zostały strącone przez poderwane wówczas pary dyżurne polskich F-16 i holenderskich F-35.