Rumuńska agencja reagowania kryzysowego poinformowała później o ewakuacji obszaru, w którym znaleziono fragmenty drona, ponieważ mogły one zawierać ładunek wybuchowy. Zostaną one zutylizowane w bezpiecznym miejscu – podano.
Rumunia, członek NATO i Unii Europejskiej, ma z Ukrainą granicę lądową o długości 650 km. Rosyjskie drony wielokrotnie naruszały jej przestrzeń powietrzną, gdy Moskwa atakowała ukraińskie porty po drugiej stronie Dunaju – przypomina Reuters. Chociaż odłamki dronów w przeszłości spadały w Rumunii, to pierwszy przypadek, gdy doszło tam do zniszczeń.
Czytaj więcej
Przez ok. trzy minuty w przestrzeni powietrznej należącej do NATO Rumunii mógł znajdować się rosyjski dron - informuje Ministerstwo Obrony Rumunii.
Rumuński resort obrony wydał oświadczenie w sprawie nocnego incydentu. „Ministerstwo Obrony stanowczo potępia nieodpowiedzialne działania Federacji Rosyjskiej i podkreśla, że stanowią one nowe wyzwanie dla regionalnego bezpieczeństwa i stabilności w regionie Morza Czarnego” – głosi dokument. „Takie incydenty świadczą o braku poszanowania przez Federację Rosyjską norm prawa międzynarodowego i zagrażają nie tylko bezpieczeństwu obywateli Rumunii, ale także zbiorowemu bezpieczeństwu NATO” – napisano.
Czytaj więcej
Rumuńskie systemy radarowe wykryły w czwartek mały obiekt latający, który naruszył krajową przestrzeń powietrzną. Prawdopodobnie był to dron.
Niespokojna noc w Rumunii
Jak poinformowało ministerstwo obrony w Bukareszcie, nocą radary wykryły drony znajdujące się w pobliżu rumuńskiej przestrzeni powietrznej, a o godz. 2:00 czasu lokalnego (godz. 1:00 czasu polskiego) w powietrze wzbiły się brytyjskie myśliwce wielozadaniowe Eurofighter Typhoon, będące częścią brytyjskiej misji patrolowania przestrzeni powietrznej w Rumunii. Kilkanaście minut później ostrzeżenie i komunikat o konieczności znalezienia schronienia otrzymali mieszkańcy sąsiedniego okręgu Tulcza
Stacjonujące w Rumunii maszyny RAF-u nawiązały kontakt z celem znajdującym się 1,5 km od ukraińskiego miasta Reni, jeszcze nad terytorium Ukrainy. Piloci otrzymali zgodę na zestrzelenie dronów, jednak nie zdecydowali się na taki krok. „Radary naziemne (...) śledziły grupę celów aż do rejonu miejscowości Reni w Ukrainie, gdzie odnotowano liczne eksplozje” – napisał w komunikacie rumuński resort obrony.
Czytaj więcej
Sytuacja, w której kolejny obiekt wleciał w polską przestrzeń powietrzną, jest na pewno niepokojący - mówił w rozmowie z Joanną Ćwiek-Świdecką gen....
Nieco później, o godz. 2:31, mieszkańcy miasta Gałacz zaczęli dzwonić na numer alarmowy, informując o „upadku obiektu”. Na miejsce natychmiast wysłano liczne służby. „Wstępne oceny wskazują, że uszkodzony został budynek gospodarczy na terenie posesji oraz słup energetyczny, jednak nie odnotowano poważnych zniszczeń” – poinformował rumuński resort obrony, zaznaczając, że nikt nie został ranny. W kilku miejscach znaleziono fragmenty rozbitego bezzałogowca – zostały one zabezpieczone przez wojsko i policję.
Jak przypomina Reuters, w ostatnich miesiącach na wschodniej flance Europy wzrosło napięcie po tym, jak rosyjskie drony naruszyły przestrzeń powietrzną kilku państw NATO. Rumuńskie prawo pozwala na zestrzeliwanie dronów w czasie pokoju, jeśli zagrożone jest życie lub mienie, ale do tej pory nie skorzystano z tej możliwości.
Myśliwce poderwane także w Polsce
W związku z nocnymi atakami również Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu polskich i sojuszniczych samolotów. W operacji w polskiej przestrzeni powietrznej uczestniczyły dyżurne myśliwce, samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości. W komunikacie Dowództwa Operacyjnego podkreślono, że działania te „miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów”.
„Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP” – poinformowano w komunikacie o odwołaniu operacji, wydanym ok. 6:00 w sobotę 25 kwietnia.
Akty dywersji i sabotażu w Europie