W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów na złożenie deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Brak dokumentu grozi wykluczeniem z partyjnych szeregów. Sprawa dotyczy członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył Mateusz Morawiecki.

Czytaj więcej

Mateusz Morawiecki: Nie chcę podpisywać lojalki. Proszono mnie już o to w latach 80-tych

Rozłam w PiS. Sasin odpowiada Morawieckiemu

Polityk odniósł się do spotkania z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim, na którym obecny był poseł Jacek Sasin. „Tak naprawdę, nasza partia stała się taką jedną, dużą, Solidarną Polską Jacka Sasina” – stwierdził Morawiecki w telewizji wPolsce24.

Na te słowa zareagował Jacek Sasin na platformie X. „Mateusz, ja nigdy nie byłem ani w Solidarnej Polsce, ani w żadnej innej partii niż Prawo i Sprawiedliwość” – napisał polityk w poście.

Sasin nawiązał również do przeszłości byłego premiera. „Ty za to byłeś doradcą Donalda Tuska w czasie, gdy wobec Prawa i Sprawiedliwości rozkręcano przemysł pogardy, a śp. Prezydent Lech Kaczyński był brutalnie atakowany” – oświadczył poseł na platformie X. Zarzucił też Morawieckiemu przedstawianie działaczy jako „ludzi zacofanych i nierozumiejących współczesności”.

Stanowisko wicerzecznika PiS i spór o program

Do stanowiska środowiska stowarzyszenia „Rozwój Plus” odniósł się także wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski. Odpowiedział na zarzuty dotyczące kampanii programowej prof. Przemysława Czarnka. „Kompletnie nie rozumiem narracji niektórych z naszych kolegów i koleżanek z Rozwoju Plus, o tym, że kampania programowa prof. Czarnka skupia się wyłącznie na radykalizmie” – zadeklarował.

Kurzejewski przypomniał propozycje złożone od marca przez kandydata na premiera, m.in. podwyższenie drugiego progu podatkowego do 180 tys. zł, zwolnienie z podatku pracujących seniorów, czy obniżenie rachunków za prąd i ceny paliwa.

„To są prorozwojowe, przemyślane i policzone propozycje. Zarzucanie naszej kampanii programowej wyłącznie działań »radykalnych« jest po prostu niesprawiedliwe” – zaznaczył Kurzejewski.