Tak zwany Łuk Trumpa ma upamiętnić w przyszłym roku 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych i miałby być finansowany ze środków prywatnych przez zwolenników obecnego prezydenta. Łuk miałby być symbolicznym powitaniem odwiedzających, przybywających do Waszyngtonu przez Memorial Bridge od strony cmentarza Arlington.

Trump, z zawodu deweloper, zapowiedział w zeszłym tygodniu swoje plany, prezentując wizualizacje konstrukcji podczas spotkania w Gabinecie Owalnym.  Powiedział, że istnieją trzy wersje łuku – mała, średnia i duża – ale najbardziej podoba mu się ta największa.

Donald Trump zaprowadza zmiany w Białym Domu.  „Koszmar pozłacanego rokoka”

Do innych inwestycji Trumpa w drugiej kadencji należą: złocona metamorfoza Białego Domu, wybrukowanie Ogrodu Różanego i budowa sali balowej za 250 milionów dolarów, a także oczyszczenie miasta z obozowisk bezdomnych.

Według portalu Axios, Trump zlecił wykonanie modeli i dioram dla projektów, które rozważa, a także wskazał, gdzie w Białym Domu zostaną położone nowe marmurowe podłogi.

We wrześniu odsłonił „Prezydencką Aleję Gwiazd” wzdłuż kolumnady West Wing, eksponując w złotych ramach portrety – swój i 44 innych prezydentów.  Zamiast zdjęcia byłego prezydenta Joe Bidena, Trump powiesił zdjęcie automatycznego podpisu. Ten ruch zdawał się nawiązywać do twierdzenia Trumpa, że ​​użycie automatycznego podpisu przez Bidena sygnalizowało jego upadek pod koniec prezydentury, chociaż prezydenci USA często używają takiego narzędzia.

Czytaj więcej

Donald Trump idzie na wojnę z modernizmem w architekturze. Wydał rozporządzenie

Sala balowa prezydenckim konikiem

Kolejnym projektem Donalda Trumpa jest wystawna sala balowa, o wartości 250 mln dolarów, która, jak zapewniał prezydent USA,  jest w pełni sfinansowana i pomieści 999 osób, choć Biały Dom pierwotnie podawał, że będzie mogła pomieścić około 650 osób. 

Modele sali balowej zostały wydrukowane w 3D na dioramie Białego Domu, a Trump bawi się nią w jadalni podczas posiłków.

Im bardziej napięta jest sytuacja, tym częściej przesuwa elementy dioramy  w wolnym czasie lub robi sobie przerwę i myśli o marmurze, który chce mieć, lub kolumnach, niezależnie od tego, czy będą korynckie, czy nie – powiedział urzędnik Białego Domu.  Zapytany, czy Trump lubi kolumny doryckie, czy jońskie, urzędnik odpowiedział: - Bardziej skłania się ku korynckim.

Czytaj więcej

Donald Trump wyjaśnia kontrowersyjną grafikę w stroju papieża: nie mam z nią nic wspólnego

Prezydenckie wycieczki po Białym Domu

Trump zabrał światowych przywódców, w tym prezydenta Finlandii Alexandra Stubba, premiera Izraela Benjamina Netanjahu i delegację parlamentarzystów z Florydy, na wycieczki po Białym Domu, aby pokazać im zmiany, z których część nawiązuje do estetyki jego posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie.

Krytycy, w tym gościnny eseista „New York Timesa”, nazwali przebudowę Gabinetu Owalnego „koszmarem pozłacanego rokoka”.

Wspomniany już portal Axios zauważa, że zmiany, które Trump chce zaprowadzić w prezydenckiej rezydencki, spowodują, że jego piętno będzie tam widoczne przez lata, i to w niespotykanym dotąd zakresie i skali

- Prezydent George W. Bush lubił malować. Trump lubi budować i projektować. To jego artystyczna emisja – powiedział jeden z doradców Białego Domu, opisując „perfekcjonistyczne” tendencje głównego lokatora.To Biały Dom Trumpa – dodał.