W sondażu SW Research dla rp.pl z kwietnia tego roku spytaliśmy czy gdyby Mateusz Morawiecki wraz ze swoimi zwolennikami wyszedł z PiS i założył własne ugrupowanie, rozważyliby głosowanie na taką partię? Sondaż przeprowadzono 31 marca-1 kwietnia po tym, gdy Mateusz Morawiecki zapowiedział budowanie swojego stowarzyszenia. Powstanie stowarzyszenia ogłoszono 15 kwietnia.
W sondażu z przełomu marca i kwietnia na pytanie czy respondenci rozważyliby głosowanie na partię Morawieckiego, gdyby ten wyszedł z PiS „tak” odpowiedziało 16,7 proc. respondentów. Odpowiedzi „nie” udzieliło 61,6 proc. respondentów. Zdania w tej kwestii nie ma 21,7 proc. ankietowanych.
– Gdyby Mateusz Morawiecki zdecydował się odejść z PiS i założyć własne ugrupowanie, zagłosowałoby na niego 16,7 proc. badanych. Co piąty mężczyzna oddałby na niego głos (21 proc.). Największe poparcie zdeklarowały osoby między 35 a 49 rokiem życia (22 proc.). Wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia malał odsetek osób, które byłyby skłonne poprzeć nowe ugrupowanie Mateusza Morawieckiego (podstawowe – 36 proc., zawodowe – 27 proc., średnie – 17 proc., wyższe – 13 proc.). Najwięcej potencjalnych wyborców znajduje się wśród mieszkańców wsi (21 proc.) oraz miast powyżej 500 tysięcy mieszkańców (18 proc.) – komentował wyniki tego badania Adam Jastrzębski, project manager w SW Research.
W niedawnym sondażu Opinia24 dla TVN24 ankietowanych zapytano o to, jak głosowaliby, gdyby w wyborach Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego wystartował jako oddzielna lista wyborcza. W tym scenariuszu Koalicja Obywatelska miałaby pierwsze miejsce z poparciem 30,9 proc., PiS byłby drugi, ale uzyskał jedynie 17,7 proc., czyli o ponad 5 pkt. proc. mniej niż w wariancie gdyby do podziału nie doszło. Z kolei stowarzyszenie Morawieckiego mogłoby liczyć w tym badaniu na 6,2 proc. poparcia.
Natomiast w sondażu United Surveys dla WP Rozwój Plus uzyskało 6,9 proc. poparcia. PiS w tym sondażu miał 18,9 proc., KO – 29 proc.
Czytaj więcej
KO prowadzi i utrzymuje wyraźną przewagę nad PiS - wynika z najnowszego sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Próg wyborczy przekr...
Stowarzyszenie Morawieckiego znajduje się poza Sejmem w sondażach Instytutu Pollster dla „Super Expressu”. W ostatnim takim sondażu potencjalna lista Morawieckiego uzyskała 2,33 proc. poparcia, a PiS - 23,8 proc.
24 lipca Jarosław Kaczyński ogłosił, że trzydziestu kilku posłów (w tym gronie jest Morawiecki), którzy nie podpisali wymaganej przez władze PiS deklaracji, znalazły się poza partią.
Kalendarium konfliktu w PiS. Partia stawia ultimatum Mateuszowi Morawieckiemu, były premier je odrzuca
W nocy z 23 na 24 lipca minął termin ultimatum, który władze PiS przedstawiły Mateuszowi Morawieckiemu i członkom stworzonego przez niego stowarzyszenia Rozwój Plus. 15 lipca Komitet Polityczny PiS przyjął uchwałę, w której zażądał od wszystkich parlamentarzystów partii, aby ci podpisali oświadczenie, w którym zobowiążą się do zakończenia działania w stowarzyszeniu pod groźbą wykluczenia z partii. Niemal natychmiast swoje stowarzyszenie Po Pierwsze Polska rozwiązał przeciwnik Morawieckiego w PiS, Jacek Sasin. Sam Morawiecki zapowiedział, że swojego stowarzyszenia nie rozwiążę.
17 lipca członkowie stowarzyszenia Morawieckiego – w liście skierowanym do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – podkreślili, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od partii. Podpisało go 45 polityków PiS – posłów, senatorów i europarlamentarzystów. Tego samego dnia doszło do spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim, które jednak nie doprowadziło do rozstrzygnięcia sprawy. Rzecznik partii przekazał wówczas, że decyzja o nakazie wystąpienia ze stowarzyszeń wciąż jest aktualna.
19 lipca Kaczyński zaapelował do polityków PiS o „chwilę oddechu i łyk zimnej wody”, podkreślając, że „wróg jest w innym miejscu”. 21 lipca rano w sieci pojawiło się oświadczenie, w którym wiceprezes PiS, były premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że jest w PiS i chce pozostać w obozie patriotycznym. – Tutaj jest moje miejsce – mówił. Podkreślił, że członkowie partii nie muszą mówić tym samym językiem i zaapelował o umiejętność odróżnienia rywalizacji od wojny domowej. – Jestem w PiS. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym – zaznaczył Morawiecki.
Przed upływem terminu ultimatum z członkami stowarzyszenia Rozwój Plus i sympatykami tego stowarzyszenia, rozmawiali szef klubu PiS Mariusz Błaszczak i sam prezes PiS Jarosław Kaczyński, których efektem było m.in. podpisanie wymaganego przez prezydium PiS oświadczenia przez Daniela Obajtka (należał do stowarzyszenia Rozwój Plus) i Anitę Czerwińską (nie należała do stowarzyszenia, ale podpisała się pod listem do Kaczyńskiego w obronie inicjatywy Morawieckiego).
„Każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie” - napisał 22 lipca w serwisie X rzecznik PiS Rafał Bochenek, powtarzając ultimatum wobec członków stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. „Decyzja kierownictwa PiS zapadła. Każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie. Brak tego dokumentu jest równoznaczny ze zrzeczeniem się członkostwa w partii i w klubie parlamentarnym. Wszyscy w partii mają takie same obowiązki i tego dotyczy uchwała Prezydium Komitetu Politycznego” – podkreślił Bochenek.
23 lipca na Nowogrodzkiej doszło do spotkania Mateusza Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim, w którym uczestniczył również Sasin. W czasie spotkania Morawiecki miał przedstawić propozycję kompromisu – m.in. rezygnację przez siebie z zajmowania stanowiska wiceprezesa PiS, ale 21 przedstawionych przez niego postulatów miało nie zostać przyjętych. Morawiecki odmówił podpisania oświadczenia, którego od parlamentarzystów PiS domagało się kierownictwo partii. Oświadczenie podpisał natomiast Jarosław Kaczyński.
Oprócz Morawieckiego oświadczenia nie podpisało – jak twierdzi były rzecznik rządu, członek stowarzyszenia Rozwój Plus Piotr Müller - 40 parlamentarzystów. – Lojalki nie chcę podpisywać, bo w latach 80. też mnie o to proszono – zadeklarował 24 lipca rano Mateusz Morawiecki, który dodał, że nie zamierza opuszczać PiS.