„Podczas audycji padły wypowiedzi porównujące Armię Krajową do UPA oraz przypisujące Polakom odpowiedzialność za zbrodnie wołyńskie. Słowa te pozostały bez reakcji prowadzącego audycję Mateusza Dolatowskiego, a uczestnikowi próbującemu z nimi polemizować, dziennikarz nie pozwolił dojść do głosu” – czytamy w komunikacie.
Dodano, że przewodnicząca KRRiT Agnieszka Glapiak oczekuje wyjaśnień dotyczących sposobu prowadzenia dyskusji oraz realizacji przez publicznego nadawcę obowiązków w zakresie rzetelności, pluralizmu i odpowiedzialności za prezentowane treści.
„Należy podkreślić, że kwestie dotyczące pamięci narodowej i faktów historycznych wymagają szczególnej wrażliwości oraz staranności, której zabrakło w audycji TVP S.A. w likwidacji” – napisała KRRiT.
Kazimierz Wóycicki o wydarzeniach na Wołyniu
Jak informował portal Wirtualne Media, w programie „Kłamstwo nie przejdzie”, prowadzonym przez Mateusza Dolatowskiego, eksperci mają możliwość przerywania wypowiedzi gości i korygowania ich na bieżąco. W piątkowym wydaniu jednym z poruszanych tematów było pogorszenie relacji polsko-ukraińskich po tym, jak Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”.
Wśród zaproszonych gości znalazł się Michał Nieznański z Konfederacji. Rolę jednego z ekspertów pełnił natomiast Kazimierz Wóycicki – publicysta, historyk oraz od 10 lat wiceprzewodniczący Partii Demokratycznej – demokraci.pl. W trakcie programu Wóycicki dwukrotnie przerwał wypowiedź Nieznańskiego. Druga taka sytuacja miała miejsce w momencie, gdy polityk wyjaśniał stanowisko swojego ugrupowania wobec wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego. Chodziło o jego niedawną wypowiedź, w której stwierdził, że członkowie UPA byli „trochę takimi ukraińskimi żołnierzami niezłomnymi”.
Czytaj więcej
Spór o nadanie ukraińskiej jednostce imienia bohaterów UPA, zapowiedź odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego i niezagojona rana Woł...
Kazimierz Wóycicki ocenił, że polityka Konfederacji cechuje „haniebna niewiedza na temat Ukrainy”.
– Ja uważam, że w ogóle ta metafora Andrzeja Szeptyckiego jest za słaba. Ja uważam, że stosunki polsko-ukraińskie powinny być oparte na zrozumieniu, że AK i UPA to dwie narodowowyzwoleńcze armie i już w czasie wojny były spotkania, po wojnie 27 Dywizja Wołyńska spotykała się z weteranami UPA i podawano sobie rękę – powiedział.
– Myślę, że to jest zjawisko ludzi młodych, którzy nie wiedzą, co to jest walka, są zideologizowani, nie znają historii Ukrainy i dlatego nie potrafią zrozumieć tamtej strony. AK to jest UPA – dodał.
Czytaj więcej
– Nie ma szans na szybki pokój – mówi dr Kazimierz Wóycicki, wykładowca Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie. W podcaście „Rzecz w tym” przekonuje,...
– Nie rozumiem kogoś, kto nabijał kobiety na widły – stwierdził z kolei Nieznański.
W odpowiedzi Wóycicki powiedział: – Niech pan się dowie, że Polacy też nabijali na widły, właśnie na tym Wołyniu. Niech pan poczyta polskich historyków, Motyka i tak dalej. Trzeba się uczyć, panie pośle, uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć – podkreślił.
Wóycicki z zakazem w TVP. Nie będzie zapraszany „do żadnych programów”
Wirtualne Media poinformowały – powołując się na wicedyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jana Józefowskiego, odpowiadającego za TVP Info – że dziennikarze oraz wydawcy zostali poproszeni, aby Wóycickiego nie zapraszać „do żadnych programów, rozmów w jakiejkolwiek formule”.
Józefowski zaznaczył w rozmowie z portalem, że „zrównanie AK z UPA jest nie tylko historycznym kłamstwem i po prostu głupotą” ale i „tezą, która budzi jego sprzeciw, jako polskiego dziennikarza”.
Dorota Gawryluk o wicemistrze Szeptyckim
Do KRRiT trafiły też słowa Doroty Gawryluk. – Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy, jest wiceministrem w polskim rządzie. (...) W polskim rządzie powinni być polscy ministrowie, którzy reprezentują polską rację stanu i widzą historię, jaka ona była – mówiła Dorota Gawryluk na antenie Polsat News o wiceministrze nauki Andrzeju Szeptyckim.
Podkreśliła, że porównania UPA do żołnierzy niezłomnych dokonuje wiceminister nauki, który jest wykładowcą. – On jest Ukraińcem. To jest Ukrainiec ze Związku Ukraińców w Polsce. Zawsze sprzeciwiał się podnoszeniu kwestii Wołynia na poziom stosunków polsko-ukraińskich, gloryfikował UPA, podpisywał pod zdjęciami banderowskimi. Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy, jest wiceministrem w polskim rządzie – mówiła.
Czytaj więcej
„Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy, jest wiceministrem w polskim rządz...
Na wypowiedź dziennikarki Polsat News zareagowała Agnieszka Kublik z „Gazety Wyborczej”. „Dorota Gawryluk usiłowała polemizować z wiceministrem, wytykając mu pochodzenie. To wbrew ustawie medialnej. W art. 18 mówi ona bowiem, że »audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub przemocy lub dyskryminujących ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy, przynależność państwową, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną lub nawołujących do popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym«” – napisała Kublik zapowiadając skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.