Irańskie media państwowe poinformowały, że w odpowiedzi na propozycję pokojową przekazaną przez USA Iran przedstawił własną kontrpropozycję. Przewidywała ona zakończenie wojny na wszystkich frontach, a więc również działań prowadzonych przez Izrael przeciwko Hezbollahowi w Libanie, wypłatę odszkodowań za zniszczenia wojenne Iranowi i uznanie irańskiej suwerenności nad cieśniną Ormuz. Teheran chciał także zakończenia trwającej od 13 kwietnia blokady irańskich portów przez marynarkę wojenną USA, gwarancji, że USA i Izrael nie wznowią agresji oraz zniesienia sankcji nałożonych na Iran przez USA, w tym embarga na handel irańską ropą.
„Nie podoba mi się” – podkreślił prezydent USA.
Donald Trump o Iranie: To nie koniec. Beniamin Netanjahu: Wojna się nie skończyła
Wcześniej serwis Axios i agencja Reutera informowały, że Stany Zjednoczone przekazały Iranowi propozycję ramowego porozumienia, która przewidywała zakończenie wojny przed rozstrzygnięciem najważniejszych punktów spornych, które miały być przedmiotem 30-dniowych negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem.
Wypowiadając się w niedzielę o Iranie Trump stwierdził, że kraj ten został pokonany przez USA. – Ale to nie znaczy, że to już koniec – dodał. Wcześniej Trump groził wznowieniem działań militarnych przeciwko Iranowi, jeśli Teheran nie zdecyduje się na podpisanie porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi.
Czytaj więcej
USA chcą jak najszybciej otwarcia Cieśniny Ormuz, Iran stara się o jak najbardziej korzystne porozumienie, a Izrael nie kryje rozczarowania wynikie...
Po tym, jak Trump poinformował o odrzuceniu propozycji pokojowej Iranu, cena baryłki ropy wzrosła o ok. 3 dolary Wcześniej, po pojawieniu się doniesień, że USA i Iran są bliskie podpisania porozumienia, przez pewien czas za baryłkę ropy Brent trzeba było płacić mniej niż 100 dolarów Wahania cen ropy są spowodowane niepewnością co do sytuacji w cieśninie Ormuz – przed wybuchem wojny przez cieśninę przechodziło nawet do 150 statków dziennie, a przez jej wody przechodziło ok. 20 proc. ropy transportowanej na świecie drogą morską i ok. 30 proc. gazu LNG transportowanego w ten sposób. Iran zablokował cieśninę Ormuz w odwecie za atak USA i Izraela. Od 13 kwietnia cieśninę – dla statków płynących do irańskich portów i wypływających z nich – blokują także Stany Zjednoczone.
Cieśnina Ormuz
Wzrost cen ropy będący konsekwencją blokady cieśniny Ormuz przełożył się na wzrost cen paliw na stacjach, co jest odczuwalne m.in. w USA, gdzie cena benzyny przekroczyła 4 dolary za galon (ok. 3,79 litra).
W rozpoczynającym się tygodniu Donald Trump uda się do Chin (jego wizyta w Pekinie rozpocznie się 13 maja). Rozmowy prezydenta USA i przywódcy Chin, Xi Jinpinga mają dotyczyć m.in. Iranu. Trump zabiegał już o to, by Chiny wykorzystały swój wpływ na Iran i skłoniły Teheran do podpisania porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. W ubiegłym tygodniu z wizytą w Chinach przebywał szef MSZ Iranu Abbas Araghczi.
Tymczasem premier Izraela Beniamin Netanjahu mówił w rozmowie z CBS News, że wojna się nie zakończyła, ponieważ wciąż niezbędne jest usunięcie z Iranu wzbogaconego uranu, posiadanego przez ten kraj (chodzi o ok. 400 kg wzbogaconego uranu), zlikwidowanie obiektów, w których uran jest wzbogacany i rozwiązanie kwestii związanych ze wsparciem Iranu dla organizacji zbrojnych na Bliskim Wschodzie oraz ograniczenie potencjału Iranu, jeśli chodzi o pociski balistyczne.
Netanjahu podkreślił, że najlepszym sposobem na doprowadzenie do usunięcia wzbogaconego uranu z Iranu byłaby dyplomacja, ale nie wykluczył siłowej realizacji tego celu. Premier Izraela przekonywał też, że zakończenie wojny z Iranem nie musi automatycznie oznaczać końca wojny w Libanie.
Masud Pezeszkian, prezydent Iranu, oświadczył w serwisie X, że jego kraj „nigdy nie ugnie karku przed wrogiem”.
Z Bliskiego Wschodu płyną doniesienia o kolejnych atakach
W ostatnich dniach napięcie na Bliskim Wschodzie znów rośnie, czego wyrazem jest m.in. wznowienie prowadzonych w ograniczonym zakresie ataków na państwa w regionie. 10 maja ZEA poinformowały o przechwyceniu dwóch irańskich dronów, z kolei Katar potępił atak na statek towarowy, który wypłynął z Abu Zabi, do którego doszło na katarskich wodach terytorialnych. O pojawieniu się dronów w swojej przestrzeni powietrznej informował też Kuwejt.
Mimo trwającego od 16 kwietnia zawieszenia broni w Libanie w kraju tym w ostatnich dniach dochodzi do regularnych starć między Izraelem a Hezbollahem.