Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany odnotowuje się w uczestnictwie młodych ludzi w życiu Kościoła w Stanach Zjednoczonych.
- Które pokolenie szczególnie angażuje się w praktyki religijne.
- Jakie są główne przyczyny wzrostu zainteresowania młodych życiem duchowym i wspólnotowym.
- W jaki sposób kościoły i młodzi ludzie reagują na ten nowy trend.
- W jakich regionach USA to zjawisko jest najbardziej zauważalne i co je wyróżnia.
- Czy przedstawione tendencje dotyczą wyłącznie Kościoła katolickiego, czy mają szerszy zasięg.
Korespondencja z USA
Przychodzą sami albo w grupach. Młode kobiety sięgają do tradycji i zakrywają głowę podczas mszy, inne odmawiają różaniec, z którym, jak przyznają, po raz pierwszy zetknęły się dopiero jako dorosłe osoby. Po nabożeństwach gromadzą się przed kościołem, nawiązują kontakty i umawiają się na kolejne spotkania. Żeby wyjść naprzeciw swoim rówieśnikom poszukującym kontaktu ze środowiskiem religijnym, w Nowym Jorku grupa młodych katolików organizuje „Pizza to Pews” – spotkania przed mszą, z których wspólnie w grupie 100-200 osób idą do kościoła. – Lepiej iść do kościoła niż do baru i wydać 400 dol. w jeden wieczór – mówią bywalcy tych spotkań.– W Nowym Jorku na każdym kroku spotykasz nowych ludzi, ale i tak jesteś samotny. A nam chodzi też o to, żeby być wśród ludzi, którzy wierzą w te same wartości – mówi w wywiadzie dla „Wall Street Journal” 23-latka, która w Nowym Jorku organizuje „Holy Girl Walk”, czyli spotkania różańcowe w Central Parku.
W niedzielę przed kościołami Nowego Jorku pojawiają się kolejki
Odrodzenie religijności przekłada się też na randkowanie, bo dla wielu chodzenie do kościoła stało się sposobem na poznanie partnera lub partnerki. Pół roku temu ruszyła platforma matrymonialna SacredSpark dla katolików, a z jej danych wynika, że Nowy Jork stał się jednym z jej najszybciej rozwijających się ośrodków pod względem aktywności młodych katolików. Tam w niedziele świąteczne przed niektórymi kościołami, popularnymi wśród młodych ludzi, odnotowuje się długie kolejki. Kościoły w całym kraju się starają wykorzystać zwrot młodych do religii i organizują prelekcje oraz spotkania zachęcające do wstąpienia do lokalnej wspólnoty. Popularnością cieszą się też aplikacje na telefon, oferujące cyfrowe wsparcie dla praktyk katolickich. Przykładowo, aplikacja Exodus90 proponuje trwające trzy miesiące codzienne wyzwania, które mogą obejmować modlitwę, zimne prysznice oraz jałmużnę.
Czytaj więcej
Religijność Donalda Trumpa jest „cyniczna”, a jego siła wciąż opiera się na poparciu amerykańskich chrześcijan ewangelikalnych – mówi w podcaście „...
Frekwencja w kościołach katolickich w USA rośnie od kilku lat, a to stanowi odwrócenie wieloletniego trendu spadkowego. Początkowo wydawało się, że to krótkotrwała reakcja na lockdowny związane z pandemią, teraz uważa się, że to trwalszy zwrot kulturowy. – Dzieje się tak w całym kraju. Rośnie liczba osób przyjmujących chrzest i bierzmowanie – powiedział arcybiskup Bostonu Richard Henning w rozmowie z CBS News, zauważając, że to trend obejmujący młodych ludzi. – Myślę więc, że to pokolenie wydaje się otwarte na wezwanie Boga w sposób, jakiego nie obserwowaliśmy od dłuższego czasu – dodał.
Pokolenie Z chrześcijan uczęszcza do kościoła częściej niż milenialsi, pokolenie X czy baby boomers – wynika z badań Barna Group, firmy analizującej trendy religijne w Stanach Zjednoczonych. W 2025 r. przeciętny przedstawiciel pokolenia Z chodzący do kościoła uczestniczył w nabożeństwach niemal przez dwa weekendy w miesiącu – był to najwyższy poziom od czasu rozpoczęcia badań przez firmę i wyraźny wzrost w porównaniu z około jednym weekendem miesięcznie w 2020 r.
Szczególnie młodzi mężczyźni wykazują większe zainteresowanie religią. Sondaż Gallupa opublikowany w kwietniu wykazał, że w 2025 r. 42 proc. młodych mężczyzn uznało religię za bardzo ważną w swoim życiu – to znaczny wzrost w porównaniu z 28 proc. w 2023 r., a także wynik wyższy niż wśród młodych kobiet.
Młodzież w USA w poszukiwaniu głębszej relacji z Bogiem
Wierni i kościoły wskazują różne przyczyny tego wzrostu – od społecznych po duchowe. Niektóre parafie odnotowały wzrost frekwencji po zabójstwie konserwatywnego aktywisty Charliego Kirka, który promował idee narodowego katolicyzmu. Wielu młodych ludzi zaczęło po pandemii poszukiwać wspólnoty i poczucia przynależności, którą znaleźli w kościele katolickim, i przez nią otworzyli się na duchowość. – Widać po prostu, że ludzie naprawdę poszukują głębszej relacji z Bogiem oraz przynależności do wspólnoty – powiedział w wywiadzie dla lokalnej telewizji kapłan z Catholic Center na Northwestern University, gdzie, jak dodaje, trudno w niedzielę znaleźć wolne miejsce w ławce, bo udział w niedzielnych mszach wzrósł od października 2024 do października 2025 r. o 43 proc. – To naprawdę niezwykłe widzieć ludzi stojących dosłownie aż za drzwiami, w naszych wspólnych przestrzeniach i holu, którzy chcą uczestniczyć w niedzielnej mszy – dodaje kapłan.
Eksperci twierdzą, że boom nawróceń jest napędzany pragnieniem ładu moralnego, dawnych tradycji oraz odrzuceniem współczesnego sekularyzmu i konsumeryzmu. Zauważają, że udział w nabożeństwach zwyczajnie daje oderwanie od ciągłej obecności w sieci, co umożliwia zbliżanie się do ludzi.
Czytaj więcej
Czy laicyzacja społeczeństwa sprawi, że religia i sprawy wiary przestaną mieć znaczenie w polskiej polityce? Przykłady Izraela i Stanów Zjednoczony...
Napięcia geopolityczne, niepewność gospodarcza oraz potrzeba poczucia więzi i wspólnoty również sprawiają, że część przedstawicieli pokolenia Z zwraca się ku wspólnotom religijnym w poszukiwaniu pocieszenia i tradycji. – Żyjemy obecnie w dość niepokojącym klimacie politycznym, a wiadomości są cały czas trochę przerażające, więc posiadanie miejsca, w którym można poczuć spokój i wewnętrzną równowagę, jest czymś bardzo cennym – mówi w wywiadzie dla CBS mieszkanka Bostonu, która rok temu dołączyła do lokalnej społeczności parafialnej.
Niektórzy przyczyn upatrują się w różnych zjawiskach kulturowych, takich jak Oscar dla filmu „Konklawe” czy popularność podcastów prowadzonych przez siostry zakonne czy księży. W rejonie Chicago większą frekwencję w kościele przypisuje się „Efektowi Leona”, bo z tych okolic pochodzi papież Leon XIV, lubiany i szanowany przez postępowych młodych ludzi. – Dopiero zaczynamy dostrzegać wpływ, jaki ten człowiek będzie miał na świat, ale także na ten kraj. Do Kościoła zaczęła przychodzić ogromna liczba młodych ludzi – od osób po studiach do około 35. roku życia – mówi w lokalnych mediach biskup Chicago Blase Cupich.
W parafiach nowojorskich kapłani podają dwukrotny wzrost osób, przystępujących do Pierwszej Komunii. W kościele pw. Świętego Józefa, który rośnie jako mekka dla młodych katolików, grupa biblijna kiedyś liczyła 25 osób, a teraz przyciąga 200. Parafie w dużych miastach, takich jak Nowy Jork, rozważają dodanie kolejnych mszy oraz uruchomienie dodatkowych kursów dla osób przygotowujących się do przyjęcia wiary. Młodzi parafianie angażują się z kolei jako wolontariusze, pomagają organizacyjnie i wprowadzają własne pomysły. Inni prowadzą pomoc dla osób bezdomnych. – Ludzie szukają czegoś więcej niż kariery i konsumpcji. Szukają wskazówek i sensu – powiedział w wywiadzie dla „WSJ” kapłan z nowojorskiej parafii Świętego Józefa.
Czytaj więcej
Według opublikowanego w piątek 8 maja globalnego Wskaźnika Percepcji Demokracji postrzeganie USA pod rządami Donalda Trumpa spadło poniżej poziomu...
Zdaniem obserwatorów, zapełniające się ławki w świątyniach to nie jest zjawisko charakterystyczne wyłącznie dla Kościoła katolickiego – kościoły luterańskie i greckie, a także synagogi, również odnotowują napływ młodych ludzi poszukujących sensu i celu w życiu.