Streeting spotkał się ze Starmerem przed mową tronową, którą Karol III wygłosi 13 maja w Izbie Gmin (to uroczyste otwarcie nowej sesji parlamentu). W czasie spotkania minister miał poinformować premiera, że zamierza rzucić mu wyzwanie i powalczyć z nim o przywództwo w partii. 

Spotkanie trwało 16 minut. Streeting po wyjściu z siedziby premiera przy Downing Street 10 nie rozmawiał z dziennikarzami. 

Czytaj więcej

Kryzys polityczny w Wielkiej Brytanii nasila się. Kolejna minister odchodzi z rządu Keira Starmera

Rzecznik ministra zdrowia Wesa Streetinga nie komentuje doniesień „Timesa”

„Times” pisze, że w Partii Pracy rozpoczęło się już zbieranie podpisów pod kandydaturą Streetinga. By uruchomić procedurę wyboru nowego przewodniczącego – zgodnie ze statutem Partii Pracy – kandydat na nowego przewodniczącego musi uzyskać poparcie 20 proc. parlamentarzystów (Partia Pracy ma obecnie 403 mandaty w Izbie Gmin, co oznacza, że Streetinga musi poprzeć co najmniej 81 parlamentarzystów). 

– Wes jest sekretarzem (ministrem) zdrowia, jest dumny ze swoich osiągnięć, kolejki (do lekarza) skracają się, a sytuacja w NHS się poprawia. Nie planuje niczego ogłaszać po spotkaniu z premierem, co mogłoby odciągnąć uwagę od mowy tronowej – skomentował rzecznik Streetinga cytowany przez „Times”. 

Ministrowie odchodzą z rządu Keira Starmera po wyborczej klęsce

Keir Starmer znalazł się w ogniu krytyki po bolesnej porażce Partii Pracy w wyborach lokalnych z 7 maja. Labourzyści stracili w tych wyborach 1 496 mandatów radnych, a także po raz pierwszy w historii walijskiego parlamentu nie zdobyli w nim większości oraz uzyskali najgorszy w historii wynik w wyborach do szkockiego parlamentu. Wielkim zwycięzcą wyborów lokalnych okazała się partia Reform UK Nigela Farage'a, która obecnie prowadzi w sondażach w Wielkiej Brytanii, ale dobry wynik uzyskali też Zieloni, którzy docierają do tradycyjnych wyborców Partii Pracy. 

12 maja z rządu Starmera, sprzeciwiając się jego dalszemu przywództwu, odeszła minister ds. dewolucji, wiary i wspólnot Miatta Fahnbulleh (jednocześnie wezwała premiera do rozpoczęcia procesu przekazania władzy) oraz Jess Phillips, wiceminister w MSW odpowiedzialna za ochronę i przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet i dziewcząt (która również zakwestionowała przywództwo Starmera). Dymisji premiera lub wyznaczenia przez niego harmonogramu odejścia ze stanowiska domaga się co najmniej 81 parlamentarzystów – wynika z informacji brytyjskich mediów.

Czytaj więcej

Tak Partia Pracy może zmusić Keira Starmera do odejścia ze stanowiska premiera

Oprócz Streetinga poważnym kandydatem do przejęcia władzy w Partii Pracy jest burmistrz Manchesteru Andy Burnham oraz była wicepremier Angela Rayner. Burnham nie jest jednak członkiem Izby Gmin – musiałby więc wystartować w wyborach uzupełniających, po tym jak jeden z mandatów w Izbie Gmin zostałby zwolniony i wygrać w nich, co – ze względu na kiepskie sondażowe wyniki Labourzystów – wcale nie musiałoby być pewne. Rayner musi natomiast do końca rozliczyć się z kwestiami podatkowymi, które zmusiły ją wcześniej do odejścia z rządu. Wszystko to czyni Streetinga najbardziej prawdopodobnym rywalem Starmera. Jego zwolennicy chcą, aby wybory nowego przewodniczącego Partii Pracy odbyły się jak najszybciej, aby uniemożliwić start Burnhamowi. 

Jeśli Streeting uzyska poparcie co najmniej 81 parlamentarzystów, może zostać przewodniczącym Partii Pracy i nowym premierem bez głosowania, jeśli nie będzie miał rywala, a Starmer nie zdecyduje się bronić swojego stanowiska. W innym przypadku przewodniczącego Partii Pracy wybiorą wszyscy jej członkowie oraz członkowie organizacji powiązanych z nią (np. związków zawodowych). 

Starmer w ostatnich dniach podkreślał, że nie zamierza podawać się do dymisji. Przyznał, że jego rząd popełnił błędy, ale zapewnił, że w najważniejszych kwestiach prowadził właściwą politykę.