W liście z rezygnacją, które publikuje dziennikarka Sky News czytamy, że Phillips uważa Starmera za „dobrego człowieka, który troszczy się o właściwe rzeczy”. „Jednakże widziałam, że to nie wystarczy” - dodaje odchodząca minister.
Czytaj więcej
Aby zainicjować procedurę zmiany lidera Partii Pracy, a więc jednocześnie zmiany premiera (Partia Pracy jest obecnie partią rządzącą, więc zgodnie...
Minister odchodzi z brytyjskiego rządu i pisze do Keira Starmera: Nie mogę dalej pełnić funkcji ministra pod obecnym przywództwem
„Chęć unikania sporu sprawia, że często rezygnujemy z argumentów, a możliwości rozwoju zostają wstrzymane i odsunięte w czasie” - pisze Phillips.
„Każdy rząd Partii Pracy za mojego życia (...) doprowadzał do postępu, który zmienił nasz kraj i świat na lepsze. Wiem, że bardzo ci zależy, ale liczą się czyny, a nie słowa” - dodaje odchodząca minister kierując te słowa do Starmera.
„Mam wrażenie, że nie wykorzystujemy tej niepowtarzalnej okazji z należytą energią, i nie mogę dalej biernie czekać, aż jakiś kryzys popchnie nas do przyspieszenia działań” - pisze o obecnym rządzie Partii Pracy Phillips.
„Chcę, żeby rząd Partii Pracy odniósł sukces, i będę - jak zawsze - dążyć do jego powodzenia (...), ale nie widzę zmian, których oczekuję zarówno ja, jak i kraj, dlatego nie mogę dalej pełnić funkcji ministra pod obecnym przywództwem” - tłumaczy ustępująca minister.
Phillips w 2019 roku ubiegała się o stanowisko liderki Partii Pracy. Przegrała wówczas zarówno z Keirem Starmerem, jak i z Rebeccą Ling-Bailey. W głosowaniu zdobyła 12 proc. głosów.
To kolejna minister, która 12 maja odchodzi z rządu Starmera. Jako pierwsza do dymisji podała się minister ds. dewolucji, wiary i wspólnot Miatta Fahnbulleh, która jednocześnie wezwała premiera do rozpoczęcia procesu przekazania władzy.
Dymisji Starmera lub wyznaczenia harmonogramu odejścia ze stanowiska domaga się już ponad 81 parlamentarzystów Partii Pracy co oznacza, że możliwe byłoby wszczęcie procedury, która miałaby doprowadzić do zmiany na czele partii rządzącej Wielką Brytanią. Wymagałoby to jednak, aby parlamentarzyści ci poparli innego kandydata na lidera, ponieważ - zgodnie ze statutem Partii Pracy – jej członkowie nie mogą po prostu wyrazić wotum nieufności wobec obecnego lidera, muszą wskazać jego potencjalnego następcę.
Bolesna porażka Partii Pracy w wyborach z 7 maja
Wezwania do dymisji Starmera są pokłosiem bolesnej porażki w wyborach lokalnych z 7 maja. Partia Pracy straciła w nich 1 496 mandatów radnych, po raz pierwszy w historii parlamentu Walii straciła w nim większość, osiągnęła też najgorszy w historii wynik w wyborach do parlamentu Szkocji. Największe sukcesy w wyborach odniosła partia Reform UK, na czele której stoi jeden z architektów brexitu, Nigel Farage, ale poparcie zyskują też Zieloni, którzy podbierają tradycyjny elektorat laburzystom.
Więcej informacji wkrótce