Politycy Partii Pracy wywierają rosnącą presję na Starmera, by ten ustąpił lub przedstawił harmonogram swojego odejścia, po tym jak labourzyści doznali bolesnej porażki w wyborach lokalnych z 7 maja. Partia Pracy straciła w nich 1 496 mandatów radnych, po raz pierwszy w historii parlamentu Walii straciła w nim większość, osiągnęła też najgorszy w historii wynik w wyborach do parlamentu Szkocji. Największe sukcesy w wyborach odniosła partia Reform UK, na czele której stoi jeden z architektów brexitu, Nigel Farage, ale poparcie zyskują też Zieloni, którzy podbierają tradycyjny elektorat labourzystom. 

Partia Pracy nie może po prostu odwołać Keira Starmera. Musi wskazać jego potencjalnego następcę

W poniedziałek ponad 70 parlamentarzystów opowiedziało się za dymisją premiera lub wyznaczeniem ram czasowych, w których odejdzie on ze stanowiska. Jednak statut Partii Pracy stanowi, że wniosek o odwołanie lidera nie może mieć postaci prostego wniosku o wotum nieufności lecz przypomina procedurę konstruktywnego wotum nieufności przy próbie odwołania premiera w Polsce. Oznacza to, że aby doszło do próby zmiany lidera musi pojawić się przynajmniej jeden kandydat na nowego lidera, który zgromadzi poparcie wymaganej liczby parlamentarzystów Partii Pracy zasiadających w Izbie Gmin. Jako że labourzyści dysponują 403 głosami w Izbie Gmin kandydat na nowego lidera musi mieć poparcie 81 parlamentarzystów. 

Czytaj więcej

Wybory lokalne w Wielkiej Brytanii: Tryumf Nigela Farage'a

Kandydat na premiera musi być członkiem Izby Gmin dlatego wielu labourzystów nie chce natychmiastowego ustąpienia Starmera lecz wyznaczenia przez niego harmonogramu odejścia z urzędu. Gdyby proces ten został rozłożony w czasie szansę na walkę o władzę w partii miałby mający wielu zwolenników burmistrz Manchesteru Andy Burnham, który nie zasiada w Izbie Gmin od 2017 roku. Burnham potrzebuje więc czasu, by wystartować w wyborach uzupełniających w przypadku zwolnienia jednego z mandatów w Izbie Gmin przez zasiadającego w niej obecnie posła.

Z kolei zwolennicy innego kandydata na przyszłego lidera, ministra zdrowia Wesa Streetinga naciskają, by wybory lidera odbyły się jak najszybciej, co wykluczałoby Burnhama z gry. 

Jeśli o urząd lidera Partii Pracy ubiegałby się tylko jeden kandydat, a Starmer nie zdecydowałby się na rywalizację z nim, wówczas kandydat na lidera zostałby nim bez konieczności organizowania głosowania.

Keir Starmer może walczyć o władzę, ale Partia Pracy może też wybrać lidera bez wyborów

Na razie oficjalnie nie pojawił się żaden kandydat na nowego lidera. Dominuje oczekiwanie, że Starmer sam zrezygnuje – bo taki charakter miałoby wyznaczenie harmonogramu odejścia z urzędu. Brytyjski premier w czasie porannego posiedzenia rządu 12 maja powtórzył jednak, że nie zamierza ustępować (deklarował to samo 11 maja). 

Jeśli Starmer nie zrezygnuje Partia Pracy nie będzie mogła odwołać go ze stanowiska inaczej, niż udzielając poparcia kandydatowi lub kandydatom, którzy będą mogli go zastąpić. W takim przypadku Starmer będzie mógł ubiegać się o pozostanie na stanowisku – jeśli wyrazi taką wolę jego kandydatura jego nazwisko pojawi się na kartach wyborczych, a wyboru lidera dokonają wszyscy członkowie Partii Pracy i organizacji z nią związanych (np. związków zawodowych). 

Jeśli o urząd lidera ubiegałby się tylko jeden kandydat, a Starmer nie zdecydowałby się na rywalizację z nim, wówczas kandydat na lidera zostałby nim bez konieczności organizowania głosowania. Nowy lider z automatu zostałby nowym szefem rządu. 

Starmer jest liderem Partii Pracy od 2020 roku. Zastąpił na tym stanowisku Jeremy'ego Corbyna.