Kiedy Donald Trump odwiedzał Chiny w 2017 roku, Xi Jinping przyjął go z pełnym rozmachem. Był prywatny spacer po Zakazanym Mieście, występy Opery Pekińskiej i demonstracja wielowiekowej potęgi chińskiej cywilizacji.

Osiem lat później narracja w Pekinie wygląda zupełnie inaczej. Chiny coraz częściej przedstawiają siebie nie jako państwo „doganiające Zachód”, lecz jako przyszłego globalnego lidera. Powrót Donalda Trumpa do Białego Domu tylko wzmocnił ten trend.

W chińskich mediach państwowych i kręgach nacjonalistycznych Ameryka pod rządami Trumpa jest opisywana jako kraj pogrążający się w chaosie politycznym, społecznych podziałach i instytucjonalnym kryzysie.

Czytaj więcej

Xi Jinping spycha Trumpa do defensywy

„Dziękujemy, Trumpie”. Chiny widzą w USA oznaki słabości

W styczniu think tank związany z Uniwersytetem Renmin w Pekinie opublikował raport zatytułowany „Thank Trump”. Autorzy przekonywali, że polityka Trumpa – od ceł i sporów handlowych, po ataki na sojuszników i zaostrzenie polityki migracyjnej – wzmocniła Chiny i osłabiła Stany Zjednoczone.

Trump został nazwany „akceleratorem amerykańskiego rozkładu politycznego”. Według autorów USA zmierzają w stronę głębokiej polaryzacji i „niestabilności przypominającej Amerykę Łacińską”. „Na tym historycznym zakręcie słyszymy ciężki i złowieszczy dźwięk wieczornego dzwonu imperium” – napisano w raporcie.

Jeszcze kilka lat temu podobny język dominował głównie w chińskich mediach nacjonalistycznych i internetowych forach. Dziś coraz częściej pojawia się w oficjalnym dyskursie politycznym. Według badania naukowców z Brookings Institution liczba odniesień do „upadku Ameryki” w oficjalnych chińskich źródłach niemal podwoiła się w 2025 roku.

Chińska propaganda od dawna eksponowała problemy Stanów Zjednoczonych, w tym masowe strzelaniny, bezdomność, nierówności społeczne czy polityczne konflikty, jako dowód słabości zachodniej demokracji. Powrót Trumpa i chaos wokół jego drugiej kadencji dostarczyły jednak nowych argumentów. W chińskich mediach społecznościowych szeroko rozpowszechniane są nagrania z zamieszek politycznych, działań przeciw imigrantom czy brutalnych sporów wewnętrznych w USA.

Czytaj więcej

USA i Chiny chcą ustalić „czerwoną linię” dla AI. Nadchodzi kluczowy szczyt

Coraz mniej Chińczyków marzy o uczelniach w USA

Zmianę nastrojów widać także w podejściu chińskich rodzin do edukacji. „New York Times” cytuje konsultanta edukacyjnego z północnych Chin, który powiedział, że jeszcze dekadę temu ponad 80 proc. jego klientów rozważało wysłanie dzieci na studia do Stanów Zjednoczonych. Dziś odsetek ten spadł do około 45 proc.

Rodzice coraz częściej postrzegają USA jako kraj „zbyt chaotyczny”. Mężczyzna porównał sceny szturmu na Kapitol z 6 stycznia 2021 roku do działań Czerwonej Gwardii z czasów rewolucji kulturalnej Mao Zedonga. – Ameryka, która symbolizowała bogactwo, wolność i stabilność instytucji, wydaje się należeć do innej epoki – stwierdził.

Chiny uważają, że Trump jest bardziej przewidywalny niż Biden

Chińscy eksperci od polityki zagranicznej coraz częściej analizują relacje z Waszyngtonem w kategoriach pragmatycznych korzyści. Huang Jing z Shanghai International Studies University stwierdził podczas jednego z paneli dyskusyjnych, że „tylko Chiny mogą uratować Trumpa”.

Według niego amerykański prezydent przed wyborami do Kongresu będzie potrzebował sukcesów gospodarczych, takich jak zwiększenie chińskiego importu amerykańskiej soi, kukurydzy czy gazu. – Od czasu Trumpa Stany Zjednoczone stały się coraz bardziej skłonne do kompromisów – ocenił Huang.

Podobne stanowisko przedstawił Wu Xinbo z Uniwersytetu Fudan. Jego zdaniem ewentualna utrata większości przez Republikanów w Izbie Reprezentantów może skłonić Trumpa do szukania porozumienia z Pekinem w celu budowania własnego politycznego dziedzictwa.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Porażka Donalda Trumpa. Chiny pozostają przy Rosji

Wojna na Bliskim Wschodzie wzmacnia pewność siebie Chin

Chińscy analitycy uważają także, że konflikt z Iranem osłabił pozycję Stanów Zjednoczonych wobec Pekinu. Według Wu Xinbo zaangażowanie USA na Bliskim Wschodzie pochłania uwagę amerykańskiej dyplomacji i sił zbrojnych, co zwiększa pole manewru Chin. To może tłumaczyć, dlaczego oficjalna retoryka Pekinu wobec Trumpa jest dziś mniej agresywna niż wobec Joe Bidena.

Analiza projektu Tracking People’s Daily wskazuje, że Biden był przedstawiany przez chińskie władze jako systemowe zagrożenie dla Chin. Xi Jinping oskarżał administrację demokratów o „okrążanie i tłumienie” Chin. Trump jest przez Pekin postrzegany jako bardziej przewidywalny partner negocjacyjny.

Czytaj więcej

Chiny mają dozbrajać Iran mimo rozejmu. Trump grozi Pekinowi

Chiny nadal ostrożne wobec USA

Rosnące przekonanie o słabnięciu Ameryki nie oznacza jednak, że Pekin zamierza otwarcie konfrontować się z Waszyngtonem. Chiny zwiększają presję militarną wokół Tajwanu, ograniczają eksport metali ziem rzadkich i coraz aktywniej rywalizują z USA gospodarczo. Jednocześnie unikają gwałtownych ruchów przypominających rosyjską inwazję na Ukrainę.

W Pekinie dominuje przekonanie, że administracja Trumpa może sama osłabiać pozycję Stanów Zjednoczonych. Chińscy stratedzy obawiają się jednak także drugiego scenariusza: niestabilna Ameryka może być bardziej nieprzewidywalna i niebezpieczna.

Ekonomistka Council on Foreign Relations Zongyuan Zoe Liu zwraca uwagę, że chińska gospodarka oparta na eksporcie potrzebuje stabilnego ładu międzynarodowego. – Xi Jinping dostaje Amerykę, której zawsze chciał, i jednocześnie Amerykę, której najbardziej się obawiał – oceniła.