Chiny do tej pory deklarowały, że w kwestii wojny USA z Iranem stawiają się w roli mediatora i dążą do doprowadzenia do zawieszenia broni. Przekazanie broni byłoby zmianą stanowiska, na miesiąc przed planowanym spotkaniem prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem.

Amerykański wywiad: Chiny mogą wkrótce dostarczyć Iranowi broń

Według ustaleń wywiadu, chodzi o przenośne zestawy przeciwlotnicze typu MANPADS. To broń krótkiego zasięgu, odpalana z ramienia, która stanowi poważne zagrożenie dla nisko lecących samolotów.

W trakcie pięciotygodniowego konfliktu systemy tego typu były jednym z głównych zagrożeń dla amerykańskich operacji powietrznych. Ich ponowne pojawienie się w arsenale Iranu może znacząco zmienić sytuację, jeśli rozejm się załamie.

Źródła CNN wskazują, że Pekin może próbować maskować pochodzenie broni, kierując transporty przez państwa trzecie. Tego rodzaju operacje logistyczne utrudniają identyfikację dostawcy i pozwalają zachować formalną neutralność.

Czytaj więcej

Sondaż dla Politico. Stany Zjednoczone są większym zagrożeniem niż Chiny

Broń z Chin dla Iranu? Reaguje Donald Trump

Prezydent Donald Trump zapowiedział konsekwencje wobec Chin, jeśli informacje się potwierdzą. – Jeśli Chiny to zrobią, będą miały poważne problemy – powiedział, nie precyzując jednak, czy rozmawiał już o tej sprawie z Xi Jinpingiem. W rozmowie z Fox News zapowiedział, że dostarczenie broni Iranowi będzie wiązało się z nałożeniem 50-proc. ceł na Chiny. Ocenił jednocześnie, że wątpi, by w Pekinie podjęto taką decyzję.

Wypowiadając się na temat trwającej wojny, prezydent USA zagroził, że amerykańska armia jest w stanie „zniszczyć Iran w jeden dzień”.

Czytaj więcej

Donald Trump: teraz Marynarka Wojenna USA będzie blokować Cieśninę Ormuz

Z kolei ambasada Chin w Waszyngtonie stanowczo zaprzeczyła doniesieniom. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że Pekin „nigdy nie dostarczał broni żadnej ze stron konfliktu” i oskarżono USA o rozpowszechnianie „bezpodstawnych zarzutów”.

Iran wykorzystuje rozejm

Amerykańskie analizy sugerują, że Teheran traktuje zawieszenie broni jako okazję do odbudowy potencjału militarnego przy wsparciu zagranicznych partnerów.

W ubiegłym tygodniu Iran poinformował o zestrzeleniu amerykańskiego myśliwca F-15 przy użyciu „nowego” systemu obrony przeciwlotniczej. Nie wiadomo jednak, czy miał on chińskie pochodzenie.

Dotychczas chińskie firmy dostarczały Iranowi głównie technologie podwójnego zastosowania. Bezpośrednie przekazanie uzbrojenia przez państwo oznaczałoby istotną zmianę w poziomie zaangażowania.

Jednocześnie analitycy podkreślają, że Chiny nie mają interesu w otwartym wejściu do konfliktu po stronie Iranu. Zamiast tego Pekin stara się balansować: utrzymywać dobre relacje z Teheranem – kluczowym dostawcą ropy – przy jednoczesnym zachowaniu wizerunku neutralnego państwa.

Iran może liczyć na wsparcie innego sojusznika – Rosji. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że próbował zwrócić uwagę Białego Domu na bliską współpracę Moskwy i Teheranu. Dodał, że rosyjskie satelity wojskowe sfotografowały obiekty krytycznej infrastruktury energetycznej w państwach Zatoki Perskiej i Izraelu, a także lokalizację baz armii amerykańskiej w całym regionie, a następnie Kreml przekazał reżimowi irańskiemu szczegółowe informacje i zdjęcia, aby ułatwić mu ataki.