Zdaniem gen. Biłeckiego przed Ukrainą otwiera się kilkumiesięczne okno możliwości, w którym ukraińska armia może przejąć inicjatywę na polu walki (w swoim artykule pisze o tym Andrzej Łomanowski) i wzmocnić swoją pozycję w rozmowach pokojowych. Rozmówca agencji Reutera dodaje, że punkt zwrotny w trwającej od ponad czterech lat wojnie nadchodzi nieuchronnie.
Ukraiński generał: Najbliższe sześć miesięcy zdecyduje, czy z Rosją będziemy rozmawiać z pozycji siły
W tym roku tempo natarcia Rosji, które już wcześniej nie było duże, jeszcze się zmniejszyło, a ukraińska armia wywiera coraz większą presję na linię frontu. Według gen. Biłeckiego rosyjska armia jest wyczerpana i nie jest w stanie dokonać żadnego znaczącego przełamania.
Intensywność walk na Ukrainie
Według dowódcy ukraińskiego 3. Korpusu Armijnego jeśli ukraińska armia będzie w stanie wykorzystać okno możliwości w najbliższych miesiącach, wówczas ma szansę przejąć inicjatywę na froncie i zmusić Rosję do porzucenia swoich planów dotyczących zajęcia pozostającej jeszcze w rękach Ukraińców części obwodu donieckiego (chodzi o silnie ufortyfikowane kilkanaście procent jego terytorium). Żądanie wycofania się Ukraińców z kontrolowanej jeszcze przez nich części Donbasu Rosja wskazywała dotychczas jako warunek porozumienia pokojowego.
Czytaj więcej
Liczba krajów uczestniczących w czeskiej inicjatywie zakupu amunicji dla Ukrainy znacząco się zmniejszyła. Według prezydenta Czech Petra Pavla obec...
– Najbliższych sześć miesięcy będzie najbardziej kluczowych – ocenił gen. Biłecki. – Musimy określić te kierunki, na których możemy poprawić swoje pozycje, przechwycić trochę punktów strategicznych, a potem rozmawiać z Rosjanami z pozycji siły – nie słabości – o naprawdę stabilnym rozejmie – ocenił ukraiński generał.
Gen. Andrij Biłecki
Zdaniem twórcy Pułku Azow z wojskowego punktu widzenia powyższe cele „są realistyczne”.
Ukraina w ostatnich miesiącach coraz częściej uderza w głębokie zaplecze rosyjskiego frontu – przy użyciu dronów dalekiego zasięgu atakuje rafinerie, ale też węzły logistyczne czy porty, nawet nad Morzem Bałtyckim.
Ukraińska armia osiąga też sukcesy na froncie – w ubiegłym tygodniu Wołodymyr Zełenski poinformował, że ukraińska armia w 2026 roku zajęła terytorium o powierzchni ok. 600 km2. To terytorium o powierzchni nieco większej niż Warszawa.
25 maja think tank z USA, Instytut Studiów nad Wojną napisał, że ukraińska armia stara się zmienić pozycyjny charakter wojny z Rosją i już wkrótce może być w stanie przeprowadzać ograniczone natarcia z użyciem pojazdów pancernych.
Ukraina skutecznie broni „pasa fortec”. Wkrótce będzie przeprowadzać natarcia z użyciem robotów?
3. Korpus Armijny, na czele którego stoi gen. Biłecki, broni flanki ukraińskich sił w rejonie Słowiańska, północnego bastionu ukraińskiej obrony w tzw. pasie fortec, czyli systemu umocnień w obwodzie donieckim, którego ważnymi bastionami są właśnie Słowiańsk i Kramatorsk. Na południowym krańcu pasa trwają obecnie walki o inne strategiczne miasto, Konstantynówka. Korpus gen. Biłeckiego zmusza Rosjan do tego, by – chcąc zdobyć Słowiańsk – nacierali na to miasto frontalnie, co wiąże się z dużymi stratami. – Brak personelu nie pozwala im dłużej nacierać w sposób, jaki robili to, na przykład, rok temu – mówi gen. Biłecki.
Ataki ukraińskich dronów w Rosji
Utrzymanie „pasa fortec” przez Ukrainę pozwala jej skutecznie bronić pozostałej jeszcze pod kontrolą ukraińskiej armii części Donbasu.
Gen. Biłecki w rozmowie z agencją Reutera mówi, że Ukraina ma obecnie przewagę nad Rosjanami w dronach naziemnych i ciężkich dronach uderzeniowych, podczas gdy Rosja ma przewagę, jeśli chodzi o drony światłowodowe.
Czytaj więcej
Wojna Rosji z Ukrainą wymusiła wprowadzanie na pole walki innowacji, które mogą odmienić oblicze przyszłych konfliktów zbrojnych. Jesteśmy świadkam...
Jednostki podległe gen. Biłeckiemu są pionierami we wprowadzaniu na pole walki dronów kamikadze o obniżonej wykrywalności (stealth) oraz naziemnych dronów, uzbrojonych w karabiny maszynowe i wyrzutnie rakiet, które mogą zastępować żołnierzy na polu walki. Do 2027 roku bezzałogowe systemy naziemne mają umożliwić zluzowanie nawet 30 proc. żołnierzy na froncie. Gen. Biłecki zapowiada, że kolejną rewolucją będzie „kreatywne” przeprowadzanie uderzeń przy użyciu żołnierzy i dronów naziemnych. – To wydarzy się w tym roku – deklaruje.