W 78 lat od opublikowania słynnego „Roku 1984" będącego opisem państwa pod totalną inwigilacją władzy, a wzorowanym na stalinowskiej Rosji, ta totalna inwigilacja wróciła do putinowskiej Rosji w nowej cyfrowej formie. 

Wszystkie dane Rosjan w bazie FSB

Ministerstwo cyfryzacji Rosji rozszerzyło listę danych, które operatorzy telekomunikacyjni muszą obowiązkowo gromadzić i przekazywać strukturom siłowym w ramach tzw. systemu działań operacyjnych i poszukiwawczych (SORM). Zgodnie z rozporządzeniem resortu z dnia 22 maja 2026 r., które dziś opisuje „Kommersant”, upoważnione organy powinny teraz mieć dostęp do danych paszportowych i adresów, danych bankowych i NIP, adresów IP i domen, a także loginów i dokładnych współrzędnych geograficznych abonentów. 

Czytaj więcej

Aerofłot to za mało. Największe porty Rosji też idą pod młotek

Rozporządzenie narzuca też operatorom komórkowym wymagania dotyczące oprogramowania i sprzętu, które są instalowane w sieciach telekomunikacyjnych. A wszystko dla dobra rosyjskiego społeczeństwa. „Instalacja takiego sprzętu jest konieczna w celu zapewnienia bezpieczeństwa” – wyjaśniają krótko urzędnicy.

– Poprzednie żądania władz były „znacznie bardziej ramowe” – skomentował Igor Bederow, dyrektor firmy z branży cyberbezpieczeństwa T.Hunter. Według niego jednym z powodów poszerzenia przez władze listy danych, do których organy ścigania chcą mieć prosty dostęp, była złożoność budowy internetu i masowe szyfrowanie ruchu. Czyli fakt, że FSB nie radzi sobie z samodzielnym uzyskaniem dostępu.

Operatorów w Rosji nie stać na wymianę sprzętu

– W tym przypadku biznes (operatorzy) będzie musiał zmodernizować sprzęt, kupić bardziej wydajne serwery i przepisać oprogramowanie, aby sprostać nowym wymaganiom – powiedział Bederow.

Czytaj więcej

Coraz większe kłopoty z paliwem w Rosji. Talony na olej, limity na benzynę

Państwowy operator Rostelecom poinformował, że sprzęt firmy „ogólnie” spełnia zaktualizowane wymagania, ale firma planuje jego modernizację „po szczegółowym opracowaniu nowego zadania”. Koszt wdrożenia minimalnego zestawu programowo-sprzętowego dla potrzeb SORM zaczyna się od 5 mln rubli, a małe organizacje nie mogą sobie pozwolić na takie wydatki, mówi Nikita Caplin, dyrektor generalny dostawcy usług hostingowych RUVDS. Dopuścił on wzrost popytu na usługi „outsourcingu”, gdy właściciele już dostarczonego rozwiązania będą przekazywać dane innym firmom w ramach swoich kanałów.

Wcześniej szef Rostelecomu Michaił Osejewski oświadczył, że bardzo wielu małych operatorów telekomunikacyjnych w rzeczywistości nie spełnia wymagań SORM ze względu na złożoność ciągłej kontroli ze strony regulatora. Tymczasem państwowa inspekcja telekomunikacyjna – Roskomnadzor już zaczęła masowo karać firmy za nieprzekazywanie informacji o abonentach.