Źródła w libańskich siłach bezpieczeństwa twierdzą, że izraelskie naloty z 26 maja były najcięższymi od tygodni. Intensyfikacja działań Izraela przeciw Hezbollahowi w Libanie może utrudnić osiągnięcie USA porozumienia kończącego wojnę z Iranem. Iran sygnalizuje bowiem, że oczekuje, iż porozumienie będzie oznaczało zakończenie wojny „na wszystkich frontach”, a więc również działań, które Izrael podejmuje w Libanie.
Izrael „operuje z użyciem dużych sił” na terytorium Libanu, jego armia wychodzi poza granicę strefy buforowej
Izrael miał bombardować 26 maja cele w południowym i wschodnim Libanie. Ministerstwo Zdrowia tego kraju poinformowało, że w atakach zginęło 31 osób, a 40 zostało rannych – podaje libańska agencja informacyjna NNA. Tylko w mieście Burdż asz-Szamali w południowym Libanie zginęło 14 osób, w tym dwoje dzieci i trzy kobiety – wynika z przekazywanych przez NNA informacji.
Bilans działań militarnych Izraela w Libanie
Od 2 marca, gdy Izrael wznowił działania militarne w Libanie, po tym jak Hezbollah, w geście solidarności z zaatakowanym przez USA i Izrael Iranem ostrzelał północny Izrael, w atakach Izraela na Liban miało zginąć 3 213 zabitych, a 9 737 zostało rannych.
Bomby miały spaść też w pobliżu Zamku Beaufort, blisko 900-letniej twierdzy w południowym Libanie, którą UNESCO opisuje jako jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych zamków w regionie.
Tymczasem premier Izraela Beniamin Netanjahu oświadczył, że izraelska armia „operuje w terenie z użyciem dużych sił oraz zajmuje i przejmuje kontrolę nad kolejnymi obszarami”. – Umacniamy pas bezpieczeństwa, by chronić mieszkańców północy (północnego Izraela – red.) - dodał Netanjahu, nawiązując do strefy buforowej utworzonej przez Izrael w południowym Libanie.
Według dwóch źródeł, na które powołuje się Reuters, izraelska armia poszerzyła działania lądowe w południowym Libanie, wychodząc poza obszar wspomnianej strefy buforowej. Żadne z tych źródeł nie podaje jednak szczegółów dotyczących tego, jak bardzo działania Izraela wykroczyły poza granicę tej strefy (tzw. żółta linia). Strefa buforowa ma szerokość od 5 do 10 km.
Czytaj więcej
Prezydent Stanów Zjednoczonych chciałby powiązać koniec wojny z Iranem z normalizacją stosunków między ważnymi państwami muzułmańskimi a Izraelem,...
Przedstawiciel izraelskiej armii przyznał, że siły zbrojne Izraela „operują poza wysuniętą linią obrony, aby usunąć bezpośrednie zagrożenie dla obywateli Izraela” i izraelskich żołnierzy „zgodnie z poleceniami ze szczebla politycznego”. Już 25 maja Netanjahu zapowiedział, że Izrael zintensyfikuje działania przeciw Hezbollahowi.
Tyle osób miało zginąć w izraelskich atakach w Libanie po wejściu w życie zawieszenia broni z 16 kwietnia
Hezbollah poinformował 26 maja, że jego bojownicy zaatakowali dronami-kamikadze, a także rakietami izraelskie wojska i czołgi nacierające na południu Libanu w kierunku miasteczka Zawtar asz-Szarkija.
16 kwietnia władze Izraela i Libanu zawarły porozumienie o zawieszeniu broni (Hezbollah nie był jego stroną). Od tego czasu – jak podaje izraelska armia – w atakach Hezbollahu zginęło 10 żołnierzy. Z kolei WHO szacuje, że w atakach Izraela, już po wejściu w życie zawieszenia broni, zginęło co najmniej 608 osób.
Iran: Rażące naruszenie zawieszenia broni przez USA, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej może dokonać odwetu
Z kolei Iran zarzucił 26 maja USA naruszenie zasad zawieszenia broni poprzez ataki w rejonie cieśniny Ormuz i w południowej prowincji Hormozgan. USA poinformowały o tych atakach w nocy z 25 na 26 maja, podkreślając że miały być one przeprowadzone „w samoobronie”. Celem ataków, jak wynika z komunikatu Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM), były łodzie próbujące rozmieszczać miny morskie i pozycje irańskich wyrzutni rakiet zagrażających wojskom USA. MSZ Iranu uznał jednak te ataki za „rażące naruszenie” zawieszenia broni. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wydał oświadczenie, z którego wynika, że rezerwuje sobie prawo do odwetu za amerykańskie ataki.
Czytaj więcej
Stany Zjednoczone zaatakowały stanowiska irańskich wyrzutni rakiet w południowym Iranie oraz irańskie łodzie, próbujące stawiać miny - wynika z kom...
Najwyższy przywódca duchowy Iranu Modżtaba Chamenei napisał na swoim kanale w serwisie Telegram, że „od teraz hasła »śmierć Ameryce« i »śmierć Izraelowi« będą hasłami muzułmanów i uciśnionych ludzi na całym świecie”.
Jednocześnie USA i Iran nadal negocjują wstępne porozumienie, które miałoby zakończyć wojnę w Iranie. Obecnie strona irańska ma naciskać, by jego elementem było uwolnienie zamrożonych poza granicami kraju irańskich aktywów. W czasie rozmów w Katarze prowadzący negocjacje w imieniu Iranu przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf miał domagać się odmrożenia aktywów o wartości 24 mld dolarów w ramach wstępnego porozumienia z USA.
Irańska blokada cieśniny Ormuz
Irańska agencja Fars podaje, że kwestia zamrożonych aktywów Iranu jest ostatnim punktem spornym, który stoi na drodze zawarcia porozumienia. Również inna irańska agencja, ISNA, ocenia przebieg negocjacji w Katarze jako „ogólnie pozytywny”.
Według irańskich źródeł porozumienie miałoby oznaczać „wstrzymanie działań wojennych na wszystkich frontach”, otwarcie cieśniny Ormuz w ciągu 30 dni (ten czas byłby potrzebny na rozminowanie jej wód) oraz zniesienie blokady irańskich portów przez USA. Kwestia irańskiego programu nuklearnego byłaby przedmiotem negocjacji już po wejściu w życie porozumienia.