Izraelska armia opublikowała komunikat ostrzegający mieszkańców Tyru i okolicznych wiosek przed zbliżającymi się atakami wojskowymi. Według strony izraelskiej operacja stanowi część kampanii wymierzonej w Hezbollah.

Do oświadczenia dołączono mapę obszarów przeznaczonych do ewakuacji, obejmującą znaczną część Tyru. Informację o nakazie przekazała również libańska Narodowa Agencja Informacyjna.

– Natychmiast opuśćcie swoje domy i udajcie się na północ od rzeki Zahrani – zaapelował rzecznik izraelskiej armii ds. kontaktów z mediami arabskimi Awichaj Adrai. – Ostrzegamy, że obecność na południe od rzeki Zahrani może narazić wasze życie – dodał.

Starcia Izraela i Hezbollahu

Jak informuje Al–Dżazira, do zdarzeń doszło w czasie, gdy Hezbollah starł się z siłami izraelskimi poza tzw. „żółtą linią”. Jest to wyznaczona przez Izrael granica strefy wojskowej obejmującej południowe i wschodnie obszary Libanu.

Libańska armia przekazała, że jeden z jej żołnierzy zginął w pobliżu posterunku w regionie Bekaa we wschodnim Libanie. Wojsko poinformowało również o odzyskaniu jego ciała. Według libańskich mediów dwie kolejne osoby zginęły w miejscowości Deir Amas w dystrykcie Tyr.

Czytaj więcej

Zawieszenie broni w Libanie przedłużone o trzy tygodnie. Donald Trump liczy na pokój w tym roku

Narodowa Agencja Informacyjna podała także, że kilka nalotów przeprowadzono w miejscowości Braiqaa na południu kraju. W ich wyniku zniszczone zostały dwa domy. Izraelskie lotnictwo przeprowadziło również uderzenia na miejscowości Deir Qanoun en-Nahr, Srifa i Toura. Ataki miały miejsce w czasie obchodów muzułmańskiego święta Eid al-Adha przez miliony wiernych.

Z kolei w miejscowości Zawtar al-Sharqiyah, położonej tuż za „żółtą linią”, Hezbollah informował o bezpośrednich starciach z siłami izraelskimi. Izraelska armia przekazała natomiast, że na północy kraju wykryto ataki kilku dronów przenoszących ładunki wybuchowe.

Nasilenie ataków nastąpiło dzień po zmasowanych uderzeniach na południowy i wschodni Liban. Według libańskiego Ministerstwa Zdrowia Publicznego zginęło w nich co najmniej 31 osób, a 40 zostało rannych.

Benjamin Netanjahu chce przejąć kontrolę nad kolejnymi obszarami Libanu

Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył we wtorek późnym wieczorem, że znaczne siły lądowe armii izraelskiej posuwają się w głąb południowego Libanu, aby przejąć kontrolę nad wybranymi obszarami i umocnić tzw. „strefę bezpieczeństwa”.

Czytaj więcej

Gorąco na Bliskim Wschodzie. ZEA aktywowały obronę przeciwlotniczą, są ranni

W ciągu około 10 godzin armia izraelska wydała również przymusowe nakazy ewakuacji dla dziesiątek miejscowości na południu i wschodzie Libanu, w tym dla całego miasta Nabatieh.

W komunikatach ostrzegano mieszkańców zagrożonych obszarów, aby przemieszczali się na północ od rzeki Zahrani, położonej około 40 km od granicy libańsko–izraelskiej.