Światowa Organizacja Zdrowia uznała epidemię eboli w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie za zagrożenie zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym, ale zaznaczyła, że sytuacja nie spełnia obecnie kryteriów uznania jej za pandemię. WHO zauważyła też, że szczególnie narażone na dalsze rozprzestrzenianie się choroby są państwa graniczące z Demokratyczną Republiką Konga (DRK). 

Szef WHO alarmuje ws. epidemii

WHO poinformowała, że ognisko wirusa Ebola w prowincji Ituri rozwija się szybciej niż możliwości reakcji służb medycznych. Chodzi o szczep Bundibugyo, wobec którego obecnie nie istnieje zatwierdzona szczepionka ani skuteczne leczenie. 

Dyrektor generalny WHO Tedros  Ghebreyesus zapowiedział wizytę w regionie jeszcze w tym tygodniu. W opublikowanym komunikacie podkreślił, że prowadzenie działań medycznych jest praktycznie niemożliwe w warunkach ciągłych walk.

„Nie możemy budować zaufania społecznego ani izolować chorych, gdy spadają bomby. Wzywamy wszystkie strony konfliktu do natychmiastowego zawieszenia broni w celu powstrzymania tej epidemii” – napisał na X.

Szef WHO błaga o uznanie ludzkiego życia za priorytet

Ghebreyesus podkreślił, że trwający konflikt powoduje masowe przesiedlenia ludzi, w tym już zarażonych, do przeludnionych obozów, co praktycznie uniemożliwia ich skuteczną izolację

Do tej pory zgłoszono blisko 1000 przypadków zakażeń Ebolą i ponad 220 zgonów w trzech prowincjach we wschodnim Kongo.

Szef WHO wezwał wszystkie strony konfliktu do natychmiastowego zawieszenia broni w celu opanowania tej epidemii i umożliwienia służbom medycznym prowadzenia działań. 

Błagamy o priorytetowe traktowanie ludzkiego życia” – napisał  Ghebreyesus.

Do tej pory zgłoszono blisko 1000  przypadków zakażeń Ebolą i ponad 220 zgonów w trzech prowincjach we wschodnim Kongo. 

Czytaj więcej

Zakażony wirusem Ebola w Niemczech. Jest komunikat szpitala

Przepełnione obozy i ataki na medyków

Organizacja pomocowa Save the Children poinformowała, że jedna czwarta potwierdzonych ofiar śmiertelnych to dzieci. Apeluje również o pilne zwiększenie działań zapobiegających zakażeniom.

Organizacje humanitarne kierują do regionu dodatkowy personel i sprzęt medyczny, jednak działania ratunkowe utrudniają także ataki na pracowników ochrony zdrowia oraz brak zaufania części lokalnych społeczności do służb medycznych.

Według przedstawicieli sektora zdrowia darczyńcy zadeklarowali dotąd około 500 mln dolarów wsparcia na walkę z epidemią, jednak część środków nadal nie została wypłacona.

Uganda zamyka granicę z Kongiem. Obowiązkowa kwarantanna

W obliczu postępu epidemii Eboli Uganda ogłosiła w środę natychmiastowe zamknięcie swojej granicy z Demokratyczną Republiką Konga.

Według Uganda Media Centre każda osoba wjeżdżająca na terytorium Ugandy z RDC, niezależnie od tego, czy odbywa się to drogą lądową, czy powietrzną, będzie odtąd poddana obowiązkowemu okresowi izolacji trwającemu 21 dni. 

Wcześniej Kanada podjęła decyzję o wstrzymaniu wydawania wiz obywatelom DR Konga, Ugandy i Sudanu Południowego na co najmniej 90 dni. 

Czytaj więcej

Ebola uderzy w mundial? Pierwsza reprezentacja musiała już zmienić plany

Unia Europejska zaostrza kontrole

Europa zaostrza monitoring pasażerów przylatujących z Demokratycznej Republiki Konga pod kątem potencjalnych objawów wirusa Ebola. Powodem są obawy, że epidemia rozwija się szybciej, niż służby medyczne są w stanie ją opanować.  Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób poinformowało w środę, że analizuje ryzyko pojawienia się zakażeń w Europie oraz współpracuje z branżą lotniczą, aby zwiększyć bezpieczeństwo podróżnych.

Politico zwraca uwagę, że Belgia  utrzymuje codzienne bezpośrednie połączenia lotnicze z Kongiem. Brussels Airlines poinformowały o zmianach w grafikach załóg w związku z amerykańskimi ograniczeniami dotyczącymi podróży z regionu. Jednocześnie przewoźnik podkreślił, że modyfikacje nie wpłyną na aktualny rozkład lotów.

Czytaj więcej

GIS ostrzega przed Ebolą. Sytuacja w Afryce „nie jest pod kontrolą”, mówi dr Grzesiowski

Linie lotnicze zaznaczyły, że utrzymanie połączeń jest obecnie szczególnie istotne, ponieważ umożliwia transport leków, sprzętu medycznego i personelu humanitarnego do regionów dotkniętych epidemią. Przewoźnik, należący do Lufthansa Group, zadeklarował również, że będzie starał się utrzymać regularne loty tak długo, jak będzie to możliwe.