W poniedziałek  grupa posłów PiS złożyła w Sejmie projekt ustawy zakazującej działalności w zakresie kryptoaktywów na terytorium Polski. Proponowane rozwiązanie przewiduje, że ABW mogłaby na wniosek prezesa UOKiK blokować rachunki kryptoaktywów, operatorzy telekomunikacyjni na wniosek prezesa UOKiK musieliby blokować dostęp do stron wykorzystywanych do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów, a za prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów groziłoby nawet 10 lat więzienia.

– Nie możemy poruszać się tak od jednej skrajności do drugiej, od bandy do bandy – skomentował we wtorek w Radiu Zet Morawiecki. – Nie złożyłem podpisu pod tą ustawą – podkreślił. – To bardzo istotne, żeby wiedzieć, na czym polega współczesna gospodarka. Tokenizacja to będzie trend, który będzie postępował – prognozował. – Tokenizacja sfery obrotu gospodarczego ma w sobie również charakter zwiększenia płynności i dostępności do nowych instrumentów finansowych. Nie można chować głowy w piasek na rozwój technologii – przekonywał.

Morawiecki mówił, że kilka miesięcy temu część polityków Prawa i Sprawiedliwości (były szef rządu wymienił tu nazwiska byłego wicepremiera Jacka Sasina i posła Janusza Kowalskiego, dziś będącego już poza klubem PiS) była za tym, żeby deregulować rynek kryptowalut i chciała „dopuścić jak najwięcej”, a teraz „jest za całkowitym zakazem”. – Dostrzegam tutaj pewnego rodzaju niekonsekwencję – skomentował były szef rządu, zaznaczając, że rynki finansowe i gospodarka „lubią przewidywalność”.

Czytaj więcej

Morawiecki krytykuje projekt PiS ws. kryptowalut. „Od bandy do bandy”

Jacek Sasin odpowiada Mateuszowi Morawieckiemu

Wypowiedź byłego premiera została skomentowana przez Sasina, posła PiS i ministra w rządzie Morawieckiego. „Nigdy nie byłem fanem kamieni milowych, zgody na warunkowość czy ścigania samorządów za uchwały prorodzinne. Ale nie robiłem z tego publicznego spektaklu przeciw własnemu obozowi” – napisał były minister aktywów państwowych.

„Tym różni się moje pojmowanie polityki od Mateusza Morawieckiego. Polityka to gra zespołowa i odpowiedzialność za państwo, a nie solowa gra pod własne ambicje i budowanie kariery na podkreślaniu różnic z własną formacją. Warto o tym pamiętać.” – dodał Sasin.

Politycy PiS: Wewnętrzne spory wyciągane publicznie nie służą naszej partii

W Sejmie do sprawy odnieśli się też inni politycy Prawa i Sprawiedliwości. – Sytuacja bieżąca jest następująca: oto Donald Tusk i jego towarzysze, którzy odpowiadają za to, że przez 2,5 roku ostatnich nie ostrzegli Polaków przed tym haniebnym mechanizmem finansowym, podobnym do Amber Gold, gdzie też Donald Tusk miał swoje 5 groszy. Nie ostrzegli Polaków przed tym haniebnym procederem, próbują teraz rzucać winę za kryptowaluty czy za nieprawidłowości związane z kryptowalutami na Prawo i Sprawiedliwość. My sobie na to pozwolić nie możemy, nieudowodniono nikomu z nas takich działań. Po drugie, tę sprawę trzeba definitywnie przeciąć. Osobiście jestem przeciwna takim operacjom finansowym – mówiła w rozmowie z TVN24 posłanka PiS Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, która złożyła podpis pod projektem ustawy w sprawie zakazu handlu kryptowalutami.

Stanowisko Morawieckiego poparł Krzysztof Szczucki. – Nie rozumiem tego projektu. To jest popadanie od skrajności w skrajność. W całości mogę się podpisać pod tym, co powiedział Mateusz Morawiecki. Mojego podpisu tam nie ma. (...) Gdyby wszyscy działali tak, jak Mateusz Morawiecki, to nasza partia już by przekroczyła próg 30 proc. – skomentował.

Czytaj więcej

Marszałek Sejmu: Polityka PiS zadziwia. Chocholi taniec wokół kryptowalut

W podobnym tonie wypowiedział się były wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. – Uważam, że nie powinno się takich ataków wewnętrznych urządzać. Nie służy to interesowi Polski. Interesem Polski jest odsunięcie Tuska od władzy, a osłabianie głównej partii opozycyjnej nie jest właściwe – powiedział.

– Ze mną ten projekt też nie był konsultowany. Jeżeli jeden polityk naszego ugrupowania ma do przekazania coś drugiemu, to powinien to zrobić bezpośrednio, a nie publicznie. Nie znałem tego projektu i będę rozmawiał z kolegami, którzy go podpisali, by lepiej zrozumieć założenia. Zawsze byliśmy formacją, w której były różne środowiska, różniliśmy się, ale w najważniejszych się zgadzaliśmy. Spory to naturalna rzecz. U nas to życie wewnętrzne jest dużo bogatsze i czasami zbyt mocno wychodzi na zewnątrz. Nie służy to naszej formacji – dodał.