Korespondencja z Brukseli
Jordan Bardella, formalny przywódca Zjednoczenia Narodowego (ZN), już mówi o „spisku liberalnych elit”. Podejrzewa, że na szczycie w Brukseli w grudniu europejscy przywódcy ustalą na lata finanse Wspólnoty tak, aby w razie dojścia do władzy francuska skrajna prawica miała związane ręce. Trzydziestoletni polityk jest w tej chwili faworytem w walce o Pałac Elizejski. I to on może podjąć walkę o najważniejszy urząd Republiki, jeśli sąd wyższej instancji nie zwolni Marine Le Pen z odpowiedzialności za defraudację dotacji z Parlamentu Europejskiego.