Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany polityczne na Węgrzech wpływają na sytuację dotychczasowych elit biznesowych?
  • W jaki sposób węgierscy oligarchowie reagują na nadchodzące zmiany i jakie strategie przyjmują?
  • Gdzie węgierscy miliarderzy lokują swoje aktywa a gdzie ewentualnie szukają schronienia?
  • Jakie są zależności pomiędzy władzą polityczną a kręgami biznesowymi?
  • Jakie są główne założenia programu Pétera Magyara w zakresie walki z korupcją i wzmacniania praworządności?
  • Jaki jest związek pomiędzy realizacją reform a dostępem Węgier do funduszy Unii Europejskiej?

– Péter Magyar zostanie premierem 9 maja. Do tego czasu może jedynie wywierać presję na dawnych ludzi reżimu. Jak skutecznie, nie wiadomo – mówi „Rzeczpospolitej” Robert László z budapesztańskiego instytutu Political Capital. 

Na razie sam przyszły szef rządu daje do zrozumienia, że jego możliwości są ograniczone.  – Kilka rodzin oligarchów już uciekło. Inni wypisują swoje dzieci ze szkół i przygotowują się do wyjazdu – oświadczył. 

Zięć Viktora Orbána jest już w USA. Jego teść wkrótce się tam wybiera

Póki u władzy pozostaje Donald Trump, pewnym schronieniem wydają się dla ludzi Fideszu Stany Zjednoczone. Rok temu do Nowego Jorku przeniósł się zięć odchodzącego premiera, István Tiborcz. 40-latek dzięki swojemu teściowi stał się jednym z dziesięciu najbogatszych Węgrów. Za ocean oficjalnie wyjechał dlatego, że córka Orbána, Ráhel, rozpoczęła tam studia. Wielu uważa jednak, że jego zadaniem było przygotowanie azylu dla węgierskiego przywódcy. Orbán, który zrezygnował z mandatu poselskiego, zapowiedział, że poleci na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, które organizują wspólnie USA, Kanada i Meksyk.

– Turniej rozpoczyna się 11 czerwca, a kończy 19 lipca. Być może jednak Orbán poleci tam wcześniej. I pozostanie dłużej. Dużo dłużej – zastanawia się Robert László.

Czytaj więcej

Węgry wracają do Europy. Muszą też odbudować własne państwo

Inny kierunek wybrał Adam Matolcsy. To syn wieloletniego prezesa banku centralnego György Matolcsy'ego, za którego rządów został zdefraudowany przynajmniej miliard euro. Pieniądze zamiast trafić do budżetu państwa, zasiliły fundacje związane z Fideszem. Po czym w ogóle wyparowały. Teraz okazuje się, że młody Matolcsy jest właścicielem pokaźnej kolekcji nieruchomości w Dubaju, podobnie jak i wielu luksusowych aut. Z uwagi na katastrofalną wojnę w Iranie ceny mieszkań i domów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich załamały się. To nie jest więc dobry moment, aby lokować tam oszczędności. Chyba że alternatywą jest ich konfiskata.

Tuż przed wyborami odwiedziłem Felcsút, wioskę na zachód od Budapesztu, z której się wywodzi Orbán. Stąd pochodzi także jego kolega z dzieciństwa, dziś najbogatszy z Węgrów, Lőrinc Mészáros. Stadion, kluby, restauracje, sztuczne jezioro – znaków jego bogactwa w wiosce było wiele. Ale pałacowe założenie, które miało być jedną z siedzib miliardera, dopiero budowano. I chyba ta budowa się nie skończy.

– Nie wierzę, aby Mészáros znalazł swoje miejsce w nowym układzie. Jest on tylko marionetką Orbána, który zachowuje faktyczną kontrolę nad jego majątkiem – mówi „Rzeczpospolitej” Martin József Péter, szef biura Transparency International w Budapeszcie.

I faktycznie, Péter Magyar ujawnił, że choć Mészáros pozostaje jeszcze na Węgrzech, to szykuje się do wyjazdu do Dubaju. W tym celu miałby zdaniem przyszłego premiera próbować upłynnić swoje węgierskie aktywa. Jednym z nich jest sieć telewizyjna TV2, przez lata tuba propagandowa Orbána. Mészáros zaprzeczył doniesieniom, że i ona została wystawiona na sprzedaż.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Péter Magyar przejmuje Węgry w trudnej sytuacji. Viktor Orbán postawił na złego konia

– Nie mogę powstrzymać się od śmiechu. Mészáros rzeczywiście zdaje się nie wiedzieć, co się dzieje z jego majątkiem, bo tak naprawdę nie on jest jego właścicielem – powiedział Magyar, robiąc aluzję do Orbána. Odrzucił on także propozycję spotkania, jaką otrzymał od Lőrinca Mészárosa. 60-latek, który przed dojściem do władzy jego słynnego kolegi musiał żyć z instalowania kaloryferów, dziś stoi na czele imperium kontrolującego m.in. przychody z autostrad, hotele czy sieć telefonii komórkowej. 

Péter Magyar musi szybko przekonać Brukselę, że skutecznie walczy z korupcją

Swój biznes szybko zwija także dotychczasowy minister propagandy Antal Rogán oraz powiązany z nim biznesmen Gyula Balásy, który, jak podaje portal BNE Intellinews, w latach 2015–2023 otrzymywał 3/4 zleceń państwowych na działalność PR-ową o łącznej wartości 3,6 mld euro. Na liście krajów, gdzie ludzie z kręgu Orbána starają się znaleźć schronienie dla siebie i swoich majątków są też Oman, Arabia Saudyjska i Urugwaj.

Inną drogę przynajmniej na razie wybrał miliarder György Waberer, który – być może wyczuwając zbliżający się koniec autorytarnego reżimu – jeszcze w 2023 r. sprzedał swoją firmę transportową zięciowi Orbána i skoncentrował się na inwestycjach w nieruchomości i sektorze zdrowia, tym razem utrzymując już większy dystans od władz. W noc wyborczą 12 kwietnia widziano go, jak pije szampana z Magyarem. – To był najpiękniejszy dzień w moim życiu – zapewniał. 

Rok po Wabererze, a więc w 2024 r., interesy z reżimem przestał też robić inny węgierski miliarder, Daniel Jellinek. I on sprzedał część majątku, w tym historyczne hotele w centrum Budapesztu, zięciowi ówczesnego premiera – podaje „Financial Times”. I teraz ani myśli wycofywać się z Węgier. 

Czytaj więcej

Magyar dla „Rz”: Warszawa w Budapeszcie? Chcemy robić to po swojemu

Transparency International uznaje Węgry za najbardziej skorumpowany kraj Unii. Walka z tym przekleństwem była główną obietnicą wyborczą Magyara. Ale to jest też, obok przywrócenia niezawisłości sądów, podstawowy warunek odblokowania przez Brukselę funduszy dla Węgier. W środę Péter Magyar rozmawiał o tym w europejskiej centrali z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Czasu do stracenia nie ma: Budapeszt musi wykorzystać do końca sierpnia aż 10,4 mld euro z funduszu odbudowy po Covidzie. Liczy w dłuższym terminie na 6,3 mld euro z tego tytułu oraz na 16,1 mld euro preferencyjnych pożyczek z programu rozwoju obrony SAFE.

– Moment prawdy nastąpi wtedy, gdy Magyar przywróci niezależną prokuraturę. Wtedy zacznie się konkretne ściganie wielkich afer korupcyjnych – mówi Robert László. Na razie Magyar zapowiedział przystąpienie jego kraju do Prokuratury Europejskiej, instytucji UE odpowiedzialnej za ściganie defraudacji środków unijnych.