Reklama

Powrót Cioci Mariańskiej, czyli odzyskanie ołtarza Wita Stwosza

80 lat temu z Norymbergi do Krakowa dotarł słynny transport pełen odzyskanych dzieł sztuki. Poprzedzająca go historia jest gotowym materiałem na scenariusz filmowy.
W listach nie używano nazwy Ołtarza Wita Stwosza, zastępował ją kryptonim „Ciocia Mariańska”.

W listach nie używano nazwy Ołtarza Wita Stwosza, zastępował ją kryptonim „Ciocia Mariańska”.

Foto: Wikimedia Commons/Attribution-ShareAlike 4.0 International/Zygmunt Put

Przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze stanęli 20 listopada 1945 r. przywódcy III Rzeszy, aby odpowiedzieć za zbrodnie wojenne. Kilka dni wcześniej, Karol Estreicher młodszy, historyk sztuki i delegat rządu warszawskiego do spraw rewindykacji, schodził do zaciemnionego bunkra pod Norymbergą. To właśnie tam Niemcy ukryli zrabowane dzieła sztuki z całej Europy.

W trakcie wojny Estreicher poszukiwał jednego, szczególnie cennego zabytku: gotyckiego Ołtarza Wita Stwosza z Kościoła Mariackiego w Krakowie. Po licznych trudnościach i przeciwnościach losu jego starania zakończyły się sukcesem. 30 kwietnia 1946 r. specjalny pociąg z Norymbergi dotarł do Krakowa, przywożąc nie tylko Ołtarz Mariacki, ale także inne odzyskane dzieła sztuki, m.in. słynną „Damę z gronostajem” Leonarda da Vinci.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama