Reklama

„Prosektorium. Tajemnice polskich medyków sądowych”: Sceny zbrodni

Zasadą nadrzędną jest dotarcie do prawdy. Pewne kwestie trzeba powiązać i stworzyć z nich łańcuch zależności.
Dawid Góra, „Prosektorium. Tajemnice polskich medyków sądowych”, Muza S.A.

Dawid Góra, „Prosektorium. Tajemnice polskich medyków sądowych”, Muza S.A.

Foto: materiały prasowe

Zadaniem lekarzy medycyny sądowej jest nakierowanie śledczych na właściwy trop. W Polsce liczba takich specjalistów nie przekracza 200. O kulisach ich pracy opowiada dziennikarz Dawid Góra w reportażu „Prosektorium. Tajemnice polskich medyków sądowych”. Opowieść skupiona jest wokół najstarszego Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie, a wszystkie przypadki opisane w książce są prawdziwe.

– W zwłokach nie czyta się, jak w otwartej księdze, a każda sekcja zwłok to zagadka – tłumaczy lekarz Filip Bolechała, który krok po kroku wprowadza czytelnika w szczegóły pracy tej specyficznej grupy medyków. Domeną ich pracy jest ostrożność niezależnie od wiedzy, doświadczenia i umiejętności. Błąd może utrudnić dochodzenie albo poprowadzić je w niewłaściwym kierunku. Tu nie ma miejsca na emocje, a o te nietrudno, kiedy sprawa dotyczy np. dzieci.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama