Izraelskie media podają, że wybory parlamentarne w kraju mogą zostać rozpisane na początek września. Wszystko z powodu kryzysu politycznego, jaki powstał po tym, jak Beniamin Netanjahu obwieścił przywódcom ultraortodoksyjnych ugrupowań, że nie będzie forsował ustawy zwalniającej ortodoksyjnych żydów ze służby wojskowej, sugerując przy tym, jak pisał dziennik „Haarec”, odłożenie tego tematu na czas po wyborach.
Wcześniej, od grudnia 2022 r., gdy ponownie stanął na czele rządu, Netanjahu zapewniał ortodoksów, że przepisy, na których im zależy, zostaną uchwalone.
Czytaj więcej
Odnowę polityczną Izraela zapowiadają liderzy opozycji, licząc na wygraną w październikowych wyborach do Knesetu. Pokonanie premiera Beniamina Neta...
Izrael. Ortodoksi wycofują poparcie dla rządu Beniamina Netanjahu
„Nie mamy już zaufania do Netanjahu. (...) Musimy niezwłocznie przystąpić do rozwiązania parlamentu” – oświadczyła współtworząca koalicję ortodoksyjna partia Sztandar Tory, dodając, że jeśli o nią chodzi, koncepcja prawicowego bloku z udziałem ortodoksów w Knesecie już nie istnieje.
Sprawa zwalniania ultraortodoksyjnych żydów ze służby w izraelskiej armii od dawna jest w Izraelu przedmiotem debaty. W kraju tym obowiązkowa służba wojskowa obejmuje mężczyzn i kobiety, natomiast ultraortodoksi od początku istnienia Izraela, czyli od 1948 r., są zwolnieni z poboru. W ubiegłym roku izraelski Sąd Najwyższy uznał to za niezgodne z prawem i nakazał objęcie ultraortodoksów poborem.
Temat ma znaczenie polityczne, bowiem ultraortodoksyjne partie mają poparcie kilkunastu procent Izraelczyków i stanowią jeden z kluczowych elementów koalicji rządzącej. Po decyzji Sądu Najwyższego ultraortodoksyjni koalicjanci Netanjahu wzywali go do przyjęcia ustawy, która będzie chroniła członków ich społeczności przed służbą wojskową.
Armia Izraela zniszczyła większość budynków w Strefie Gazy
Izrael prowadzi działania zbrojne na kilku frontach – w ciągu niespełna trzech lat izraelska armia zabiła w Strefie Gazy ponad 72 tys. ludzi, w tym ponad 20 tys. dzieci, a izraelscy żołnierze okupują ok. 60 proc. terytorium palestyńskiej enklawy. W związku z sytuacją w Izraelu zwiększyło się zapotrzebowanie na żołnierzy oraz wzrosła presja, by przedstawiciele ultraortodoksów także podlegali poborowi.
Opozycja w Izraelu liczy, że odbierze Beniaminowi Netanjahu wladzę
W przyszłym tygodniu w Izraelu może odbyć się głosowanie nad rozwiązaniem parlamentu. Jeśli wniosek uzyska poparcie, nowe wybory do Knesetu będą musiały odbyć się w ciągu trzech miesięcy. Tymczasem zgodnie z planem, wybory parlamentarne w Izraelu mają odbyć się nie później niż 27 października.
W sondażach prowadzi ugrupowanie byłego premiera Naftalego Bennetta, który ogłosił porozumienie z innym byłym szefem izraelskiego rządu Jairem Lapidem. Partie Bennetta i Lapida współpracowały już przed wyborami w 2021 r., ale ich koalicja rozpadła się po roku. Tym razem formacje Bennett 2026 oraz Jesz Atid mają wystartować w wyborach pod szyldem Razem, a ich kandydatem na premiera (już bez rotacji, jak poprzednio) ma być Bennett, który wykluczył możliwość koalicji z partiami arabskimi.
Czytaj więcej
Gdyby izraelskie siły zbrojne zabiły w Gazie tysiąc psów, wywołałoby to większe oburzenie społeczne niż masowa rzeź ludzi.
W środę w związku z oświadczeniem frakcji charedim (ultraortodoksów) i brakiem pewności co do posiadania większości w parlamencie, koalicja Netanjahu wycofała z porządku obrad wszystkie swoje projekty, które miały być tego dnia procedowane w Knesecie. Zgodnie z tradycją, w środy w izraelskim parlamencie odbywają się pierwsze czytania ustaw i głosowania nad zgłaszanymi projektami. Serwis Ynet podał, że rządzący nie mają pewności, jak w głosowaniach zachowa się partia Szas, która do tej pory nie odniosła się do oświadczenia Sztandaru Tory.
Kneset może zostać rozwiązany
Z kolei według „The Times of Israel”, chasydzka frakcja Agudat Israel poprze rozwiązanie Knesetu, jeśli dojdzie do głosowania w tej sprawie. Sztandar Tory i Agudat Israel tworzą frakcję Zjednoczony Judaizm Tory, która ma w 120-osobowym Knesecie siedem mandatów.
Czytaj więcej
W internecie opublikowane zostało zdjęcie, na którym widać, jak żołnierz wojsk Izraela (IDF) wkłada papierosa do ust figury Matki Boskiej. Zdarzeni...
Opozycja podchwyciła temat przyspieszonych wyborów. Partia Jaira Lapida chce, by proces rozwiązania Knesetu rozpoczął się jeszcze w środę, ale nie jest pewne, czy i kiedy do takiego głosowania dojdzie. Do rozwiązania parlamentu potrzeba łącznie czterech głosowań na sali plenarnej oraz poparcia 61 deputowanych. Oznacza to, że za przyspieszonymi wyborami musieliby się opowiedzieć deputowani partii Szas.
Według izraelskich mediów, partie ortodoksów opowiadają się za wyborami 1 lub 15 września, zaś Netanjahu nie chce, by głosowanie odbyło się w czasowej bliskości rocznicy ataku Hamasu z 7 października 2023 r.