Tomasz P. Terlikowski: Puste kalorie newsów

To było jakieś 15 lat temu. Miałem zrobić wywiad na temat bieżącej polityki z pewnym zacnym, wtedy dobiegającym pięćdziesiątki profesorem filozofii. Rozmawialiśmy w Łazienkach Królewskich, a jego analizy i diagnozy były zaskakująco trafne. Na koniec, już po wyłączeniu dyktafonu, zadałem mu pytanie, ile czasu spędza nad lekturą gazet i portali. Odpowiedź mnie wtedy zaskoczyła. – Wcale. Nie czytam „bieżączki", a o tym, co naprawdę ważnego się wydarzyło, informuje mnie żona. I nie zdarza się to częściej niż raz, najwyżej dwa razy w tygodniu – odpowiedział ów profesor. Teraz już rozumiem, że to właśnie odsiew informacji ważnych od tego, co jest medialną pianą pozbawioną wartości (choć niewątpliwie oglądaną i czytaną przez odbiorców, a więc przynoszącą zyski), powodował, że ów profesor miał tak trafne analizy.

Jan Maciejewski: Milczące woły, gadające osły

To było trochę jak cenzura prewencyjna, choć może bliższe duchowi naszych czasów byłoby określenie „filtr rodzicielski". Zwał jak zwał, fakty są takie, że cały wieczór przesiedziałem nad książką dla dzieci. Samotnie, dodajmy, kiedy właściwi jej adresaci dawno już zasnęli. Jeśli coś mnie usprawiedliwia, to może tylko ta okoliczność, że historia filozofii dla siedmiolatków to nie taka znowu błaha lektura. I chociaż pojawiła się ona pod naszym dachem jako prezent, to postanowiłem złamać regułę dobrego wychowania i popatrzeć darowanemu Sokratesowi w zęby.

Michał Szułdrzyński: Ustawka zamiast dyskusji o aborcji

Ujawniony na początku maja szkic opinii Sądu Najwyższego podważający słynny wyrok Roe vs Wade z 1973 roku, który zalegalizował aborcję w USA, pozwolił złapać wiatr w żagle wszelkim debatom na ten temat, również w Polsce. Powróciły naraz wszystkie znane argumenty, klisze i przesądy na ten temat.

Jan Bończa-Szabłowski: Trela i Gogolewski. Śmierć dwóch Konradów

Ignacy Gogolewski i Jerzy Trela: dwaj aktorzy naprawdę wielkiego formatu. Dwaj odtwórcy postaci Gustawa Konrada w legendarnych mickiewiczowskich „Dziadach". Gogolewski w pierwszej powojennej inscenizacji Aleksandra Bardiniego. Trela w równie legendarnej Konrada Swinarskiego w Starym Teatrze. Obaj dźwignęli polski romantyzm na wyżyny. I teraz obaj odeszli w roku ogłoszonym przez ministra kultury Rokiem Romantyzmu. Odeszli tego samego dnia 15 maja.

Kataryna: Dociekliwy jak Ordo Iuris

Ministerstwo Obrony Ukrainy: „W Mariupolu rosyjscy okupanci na zmianę gwałcili kobietę przez kilka dni na oczach jej sześcioletniego syna. Kobieta później zmarła z powodu obrażeń. Jej syn osiwiał".

Bogusław Chrabota: Pułk Azow ginie za sprawę

Z niecierpliwością czekam na dzień, kiedy będę potrafił uwolnić się od obsesji tej wojny. Na razie to niemożliwe. Zasypiam i budzę się z pytaniem, co wydarzyło się za naszymi granicami. Nawet w środku nocy sięgam nerwowo po telefon i sprawdzam, co nowego. Które demony obudzono, a których jeszcze nie. Jaka wydarzyła się groza. Co nas czeka.

Robert Mazurek: Seneka szuka żony

Kilka lat temu Jakub Żulczyk wynajmował mieszkanie, w którym wcześniej mieszkała Dorota Masłowska. To ona dała ogłoszenie, podając numer telefonu Żulczyka: „Uczę polskiego z amerykańskim akcentem".

Wina Mazurka: Dolce vita

Więcej dziś tych, którzy książki piszą, niż tych, którzy je czytają – nie wiem, czy ta obiegowa mądrość jest prawdziwa, ale z radością informuję, że wciąż są i ci drudzy. Dopytują nawet, co by tu o winie przeczytać. No to w sam raz przed wakacyjnymi wojażami wpada nam w ręce przewodnik po włoskich winach, regionach i odmianach dwóch najlepszych w Polsce dziennikarzy winiarskich.

Irena Lasota: Zdjęcie do sztambucha

Sama nie jestem może zbyt skromna, niewidzialną osobą, ale tyle przebywałam z ludźmi, którzy takimi byli, że umiem przynajmniej zobaczyć różnicę między przyzwoitym i nieprzyzwoitym mówieniem o swoich zaletach – i ocenić, kto niezasłużenie pcha się do przodu (na szkło, jak się dziś mówi), a kto stoi z tyłu bez potrzeby wypychania się naprzód. Napaść Rosji na Ukrainę, wojna i miliony uchodźców stworzyły szczególną sytuację. Z jednej strony – jak wiemy – ogromne rzesze obywateli indywidualnie i w ad hoc stworzonych oddolnie strukturach zaczęły bezinteresownie pomagać Ukraińcom. Władze państwowe i lokalne też w dużej mierze stanęły na wysokości zadania. Ale zaczął się już podział na mniej i bardziej skromnych.

Bogusław Chrabota: Mariupol, nowa mitologia Ukrainy

Codziennie rano sprawdzam, czy Mariupol jeszcze walczy.

Kataryna: Hejterki na salony

Maciej Stuhr: „Gdy już się martwię, że nie mam żadnej babci, to przypominam sobie – aha, mam jedną. Jest to »Babcia Kasia« oczywiście, czyli Katarzyna Augustynek. Działa w oddolnych ruchach sprzeciwiających się łamaniu praw człowieka w Polsce, zaangażowana w walkę o prawa kobiet, aktywnie zabiera głos, gdy przychodzi wesprzeć społeczność LGBT+".

Tomasz P. Terlikowski: Kryzys nie tylko powołań

Jeśli ktoś szuka dowodów na błyskawiczną laicyzację w Polsce, to trudno o lepszą niż sytuacja z diecezji olsztyńskiej. W tym roku nie zostanie tam wyświęcony żaden nowy ksiądz.

Michał Szułdrzyński: Nienawiść i pojednanie

Życie Robi Damelin wywróciło się do góry nogami dokładnie 20 lat temu. Właśnie wtedy jej syn Dawid służący w izraelskiej armii zginął od kuli palestyńskiego snajpera. – Przebyłam długą drogę – opowiada dziennikowi „Haarec" Damelin, która dziś działa w organizacji Parents Circle, pracującej na rzecz izraelsko-palestyńskiego pojednania. Organizacja zrzesza 600 rodzin, zarówno palestyńskich, jak i izraelskich, które straciły swe dzieci w wyniku trwającego od dekad konfliktu.

Bogusław Chrabota: Putin przeciw Rosji

Maleńki przyczynek do wielkiego tematu, jakim jest postępująca erozja moskiewskiego mesjanizmu. Tym razem niejako na przekór intencjom sprawcą kryzysu jest sam Putin, który przez ostatnie dziesięciolecia kreował się na obrońcę Świętego Graala, zdeponowanego przez przodków pod kremlowskimi posadzkami.

Irena Lasota: Ambasador Andriejew nie był pierwszy

Gribojedow miał na imię Aleksander. Niektórzy, starsi, pamiętają go z bon motu Janusza Szpotańskiego, który w czasach stalinizmu studiował na Uniwersytecie Warszawskim: „Szekspir to Gribojedow angielskiej literatury". Jak twierdziły ówczesne podręczniki: „Jego kreacje są genialne, jego pamięć jest nieśmiertelna". Inni mogą pamiętać, że był ambasadorem Rosji w Teheranie i został tam zlinczowany w 1829 roku przez tłum rozwścieczony podpisanym właśnie korzystnym dla Rosji traktatem w Turkmenczaj.

Wina Mazurka: Czekolada zamiast kiwi

Trzy czwarte – mniej więcej tyle wina w Polsce sprzedają dyskonty oraz supermarkety, głównie zresztą te pierwsze, i to ich oferta kształtuje gusta rodaków. Co napisawszy, polecę państwu dwa wina nie z dyskontu, a od niewielkiego importera, za to z nieźle działającym sklepem internetowym.

Joanna Szczepkowska: Franciszek i obojętność

Po wypowiedzi papieża Franciszka o „szczekaniu NATO wokół Rosji" zamieściłam krótki komentarz w portalu społecznościowym. Nie chciałabym teraz skupiać się na jego treści, bardziej interesujące są komentarze pod moim tekstem. Zdecydowana większość komentujących nie wyrażała ani oburzenia, ani zgorszenia słowami głowy Kościoła. Zdecydowana większość zdradziła po prostu zniechęcenie, oddalenie, całkowitą rezygnację z więzi z Kościołem. Ton tych wypowiedzi nie miał znamion walki wewnętrznej, jaka towarzyszy trudnym decyzjom. Odejście od Kościoła nie jest tu okupione niczym, nie jest żadną cezurą w życiu duchowym. To coś w rodzaju machnięcia ręką.

Jan Maciejewski: Trzy porażki w dzień zwycięstwa

Jednym z najbardziej popularnych filmików w historii youtube'owego kanału propagandowej rosyjskiej telewizji Russia Today była relacja ze składania przez Władimira Putina wieńców na grobach żołnierzy Armii Czerwonej. Tym, co przyniosło mu tak ogromną popularność, były strugi ulewnego deszczu padające na stojącego niewzruszenie, niezakrytego parasolem prezydenta Federacji Rosyjskiej. „Czymże jest przemoczony do suchej nitki garnitur wobec poświęcenia krasnoarmiejców" – zdało się brzmieć przesłanie tamtego nagrania.