Wyrok TSUE w sprawie obowiązku uznawania przez Polskę małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą nieco zbliżył do siebie obecnego i byłego premiera. Donald Tusk oburza się co prawda nieco spokojniej, ale on też nie zamierza uznać wyroku bez kombinowania, jak zrobić to tak, żeby się społeczeństwo nie zorientowało, dlatego dość asekurancko zasłania się trwającymi od dwóch lat pracami nad rządowym projektem ustawy o statusie osoby najbliższej, mającej być akceptowalną (choć na razie tylko dla własnych koalicjantów) protezą związków partnerskich.