Reklama

Kaligula. Cesarz chciał przejechać rydwanem po morzu

Pływający most Kaliguli nie był przejawem obłędu. Stanowił raczej efekt zbiegu trzech czynników: potrzeby przeprowadzenia ćwiczeń dla gwardii, chęci urządzenia zapadającego w pamięć publicznego obrzędu religijnego oraz dążenia młodego cesarza do umocnienia własnej reputacji jako wybitnego innowatora.
Absurdalna megalomania czy pragmatyzm? Do dziś historycy próbują dociec dlaczego Kaligula kazał zbud

Absurdalna megalomania czy pragmatyzm? Do dziś historycy próbują dociec dlaczego Kaligula kazał zbudować pływający most. Na zdjęciu cesarz na XVI-wiecznej rycinie

Foto: The Elisha Whittelsey Collection, The Elisha Whittelsey Fund, 1949

Fragment książki Stephena Dando-Collinsa „Kaligula. Korzenie szaleństwa u władzy”, w przekładzie Joanny Rumińskiej-Pietrzyk, która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Horyzont, Kraków 2026

Latem 39 r. Kaligula kazał wznieść olbrzymi most pływający przez zatokę między Puteoli (dzisiejszym Pozzuoli) – ówczesnym głównym portem handlowym zachodniego wybrzeża Italii – a nadmorską miejscowością, którą mogły być: Misenum, baza floty; Bauli, gdzie znajdowała się willa siostry Kaliguli Agrypiny; albo Baiae (Baje), ekskluzywny kurort z licznymi rezydencjami rzymskiej elity, w tym samego cesarza. Źródła starożytne podają trzy różne warianty lokalizacji, z epizodu z udziałem Heroda Antypasa i jego żony Herodiady, do którego jeszcze wrócimy, wiadomo jednak, że Kaligula lato tamtego roku spędzał w cesarskiej willi nadmorskiej w Bajach, które Swetoniusz wskazuje jako południowy kraniec mostu.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama