Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka w rozmowie z Rynkiem Zdrowia podkreśliła, że resort pozostaje w kontakcie z otoczeniem prezydenta i jest gotowy przedstawić dodatkowe wyjaśnienia dotyczące ustawy. Jej zdaniem podstawowym celem nowych przepisów jest zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom.
Czytaj więcej
Zanieczyszczenie powietrza może pogarszać stan osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów. Badanie obejmujące ponad tysiąc pacjentów wykaza...
Pseudomedycyna może być dochodowym biznesem
Projekt wzbudził duże zainteresowanie już na etapie konsultacji. Jak wskazuje Ministerstwo Zdrowia, wpłynęło ponad 4700 uwag od przeszło 120 organizacji i instytucji. Część stanowisk była krytyczna, jednak zdaniem wiceminister sprzeciw często wynikał z niezrozumienia istoty proponowanych regulacji.
Jak podkreśla Katarzyna Kęcka, nowe przepisy mają ułatwić walkę z osobami, które przedstawiają niesprawdzone lub szkodliwe metody jako alternatywę dla leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. Do tej pory Rzecznik Praw Pacjenta kierował w takich sprawach zawiadomienia do prokuratury, ale część postępowań była umarzana ze względu na brak odpowiednich podstaw prawnych.
Resort zwraca uwagę, że na pseudomedycynie można zarabiać bardzo duże pieniądze. Przy czym szczególnie narażeni są pacjenci onkologiczni, którzy pod wpływem strachu mogą szukać alternatywnych terapii. Jak podkreśla Katarzyna Kęcka, dopóki dana metoda jest stosowana wspomagająco, sytuacja wygląda inaczej. Problem pojawia się w momencie, gdy przedstawia się ją jako jedyną skuteczną terapię, zamiast tradycyjnego leczenia. Podobne zasady mają dotyczyć suplementów diety. Sama ich reklama pozostanie dozwolona, jeśli przekazywane informacje będą zgodne z prawdą. Natomiast jeśli ktoś będzie świadomie przypisywał produktom właściwości lecznicze, których w rzeczywistości nie mają, będą podejmowane odpowiednie kroki.
Czytaj więcej
Nowe badanie z wykorzystaniem technologii LiDAR ujawniło setki konstrukcji ukrytych pod lasem deszczowym w Amazonii. Odkrycie sugeruje, że południo...
Rzecznik będzie mógł nakładać wysokie kary
Wiceministra wyjaśniła również, jak będzie wyglądać cała procedura i jakie uprawnienia zyska Rzecznik Praw Pacjenta. Po otrzymaniu informacji o podejrzanej praktyce RPP najpierw będzie musiał ustalić szczegóły działalności danej osoby. W dalszej kolejności stosowana metoda zostanie oceniona przez ekspertów i konsultantów. Jeżeli metoda zostanie uznana za niezgodną z wiedzą medyczną lub niebezpieczną, rzecznik będzie mógł zawiadomić organy ścigania oraz nałożyć karę.
Ta z kolei będzie mogła wynieść nawet milion złotych, przy czym jej wysokość będzie uzależniona m.in. od skali zagrożenia oraz zasięgu działalności. Powstać ma także publiczny rejestr osób, firm, organizacji i domen powiązanych z działalnością pseudomedyczną. Od decyzji Rzecznika Praw Pacjenta będzie można się odwołać. Dodatkowo biuro RPP zostało wzmocnione kadrowo i powstało sześć nowych etatów. Te osoby będą zajmować się realizacją zadań wynikających z ustawy. Wsparcie w walce z dezinformacją internetową ma zapewnić również NASK.
Czytaj więcej
Szef KPRP Zbigniew Bogucki przyznał, że oczekująca na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego nowela ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacje...