Taka przestroga dla samorządowców, którzy chcą skorzystać z prawa do różnicowania stawek podatku od nieruchomości płynie z jednego z najnowszych orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). Sprawa dotyczyła Ostrołęki. Jej radni w listopadzie 2022 r. podjęli uchwałę dotyczącą określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości na terenie miasta. Podstawą był art. 18 ust. 2 pkt 8 ustawy o samorządzie gminnym w związku z art. 5 ust. 1, 2, 3 i 4 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. A jednym z rozwiązań było wprowadzenie wyższych stawek na obszarach zanieczyszczających środowisko przez emisję śmierdzących gazów i hałas oraz generujących zwiększony ruch ciężarowy oddziałujący na infrastrukturę miejską. To nie spodobało się trzem spółkom. Zarzuciły, że uchwała nie realizuje założonego celu, bo wyznaczony w jej załączniku obszar pomija tereny, na których działalność prowadzą inni podatnicy kwalifikujący się jako truciciele środowiska. Firmy podkreślały, że skutkiem uchwały jest niedopuszczalne zróżnicowanie sytuacji prawnej podatników przez obciążenie zwiększoną stawką podatku od nieruchomości tylko wybranych. Jedna z nich zaś wskazała, że podwyższoną stawką podatku nie został objęty jej konkurent.

Czy samorząd może różnicować stawki podatku od nieruchomości? 

Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie częściowo unieważnił sporną uchwałę. Co prawda stwierdził, że gminy mają swobodę ustalania obciążeń podatkowych i mogą realizować własną politykę lokalną. Zasadniczo zaś jedynym ustawowym ograniczeniem w ustalaniu stawek podatku od nieruchomości jest zakaz przekraczania maksymalnych określanych na dany rok przez ministra finansów w formie obwieszczenia. Niemniej WSA zgodził się, że w spornym przypadku różnicowanie stawek podatku doprowadziło do nierównego potraktowania podatników należących do tej samej kategorii. Sąd zauważył, że zgodnie z uzasadnieniem uchwały wprowadzenie podwyższonych stawek na terenie miasta miało dotyczyć emisji gazów złowonnych oraz zwiększonego ruchu ciężarówek.  To jednak rozmija się ze wskazaniem obszaru, na którym te podwyższone stawki mają obowiązywać. A to dlatego, że firmy, których działalność także powoduje degradację środowiska w powyższym zakresie, znajdują się również poza tym wyznaczonym obszarem. Ich zatem nie obejmie podwyższona stawka podatku. WSA nie kwestionował, że rada może stosować inne kryteria różnicujące, jak np. rodzaj prowadzonej działalności, przeznaczenie czy sposób wykorzystania gruntu, które pozwoliłyby być może w sposób niedyskryminujący uwzględnić czynniki wskazane w uzasadnieniu uchwały w celu zastosowania podwyższonej stawki podatku. Sporna uchwała w unieważnionym zakresie pozostaje jednak w sprzeczności z art. 32 Konstytucji RP, czyli zasadą równości.

Czytaj więcej

Związek nieruchomości z działalnością gospodarczą a stawki podatkowe

Ostatecznie przegraną samorządowców przypieczętował NSA i mimo niedoskonałości skargi kasacyjnej, ze względu na daleko idące skutki społeczne, zdecydował się na merytoryczne przesądzenie sporu. Przypomniał, że zgodnie z art. 5 ust. 2 i 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych rada gminy jest upoważniona do różnicowania stawek podatku. Niemniej w jego ocenie, jeżeli na taki krok się decyduje, czyli odstępuje od klasycznej równości, to różnice muszą być przemyślane i pieczołowicie uzasadnione nie tylko w sensie formalnym. Regulacja taka musi być oparta o przekonujący materiał, zwłaszcza kryteria, które rzeczywiście bronią się pod kątem art. 32 Konstytucji RP i utrwalonego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem NSA odmienne potraktowanie jakiegoś obszaru, tak jak to w spornym przypadku zrobiła rada miasta, powinno być uzasadnione konkretnymi argumentami. Tymczasem miastu nie udało się wykazać, że dany obszar istotnie różni się od wszystkich pozostałych terenów. NSA zgodził się, że kryteria, które doprowadziły do zróżnicowania nie ograniczają się do występowania na lokalizacji wskazanej przez gminę. Emisja gazów złowonnych, dwutlenku węgla i zwiększony ruch pojazdów ciężarowych występują bowiem również na obszarze ulokowanym poza objętym w uchwale wyższą stawką. A każde ustanowienie zasad odbiegających od pełnej równości podlega ocenie.  W analizowanym przypadku przyjęcie zaś takich a nie innych kryteriów doprowadziło do takiego rezultatu, że podmioty z tej samej kategorii nie zostały potraktowane tak samo. 

Czy wyższe stawki podatku od nieruchomości dla części firm mogą naruszać konstytucję?

Ponadto NSA odniósł się też do relacji art. 5 ust. 2 i 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz art. 32 konstytucji. Podkreślił, że są dwa różne wzorce. I o ile przyjęte w uchwale sporne kryteria przedmiotowe nie budzą zastrzeżeń przez pryzmat art. 5 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, to już ich rezultat, który dalej podlegał badaniu przez pryzmat art. 32 konstytucji, już takie zastrzeżenia budzi. Sąd podkreślił, że w efekcie stwierdzenia nieważności spornej części uchwały znika zróżnicowanie stawek dla prowadzących działalność gospodarczą, czyli następuje wyrównanie stawki na obszarze całego miasta. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: III FSK 444/26