Teza Krzysztofa Mazura o „państwie absorpcyjnym” („Polska z kulą u nogi”, „Plus Minus”, 18-19 lipca 2026 r.) opisuje ostatnie cztery dekady tak, jakby absorpcja była polskim stanem naturalnym, a podmiotowość – ambicją dopiero do wynalezienia. To nie jest jednak spór o coś, czego Polska nigdy nie próbowała. XX wiek dał nam dwa „eksperymenty” w przeciwnych kierunkach, a ich wyniki są bardziej pouczające niż sama dychotomia absorpcja–podmiotowość, bo pokazują, że każdy z modeli zawodzi z innego powodu ekonomicznego.