Gdy władza Keira Starmera zaczęła się chwiać, Wes Streeting zagrał w otwarte karty. Ówczesny minister zdrowia zadeklarował, że jeśli to on zostanie nowym premierem, będzie dążył do odwrócenia wyniku referendum z czerwca 2016 r. i powrotu królestwa na łono Unii.
Strategia wydawała się obiecująca. Z sondażu przeprowadzonego przez YouGov wynika w końcu, że 57 proc. Brytyjczyków uważa, iż rozwód ze zjednoczoną Europą był błędem, a tylko 30 proc. wciąż uznaje, że tak należało postąpić. Jednocześnie 48 proc. pytanych uważa, że warto przeprowadzić ponowne głosowanie w sprawie przystąpienia kraju do Unii.